Większość europejskich giełd rozpoczęła czwartkową sesję na zielono po całkiem udanym finiszu rynków azjatyckich. Na Dalekim Wschodzie gwiazdą znów było KOSPI, które zyskało 8,4 proc., głównie dzięki zwyżkom Samsung Electronics. Z wyraźną przewagą popytu dzień kończyły także TAIEX oraz Nikkei 225. Kłopoty utrzymują się za to na rynkach w Indonezji, gdzie po niemal 3,4-proc. zniżce JCI indeks notuje 29-proc. przecenę od początku roku.
W Europie co prawda przeważa kolor zielony, ale rynki bazowe nie pałają dużym zapałem do zwyżek. Niemiecki DAX jest ledwie 0,2 proc. nad kreską, a francuski CAC 40 pozostaje w blokach startowych. Brak zdecydowania widoczny jest też nad Wisłą. WIG20 w pierwszych kilkudziesięciu minutach zszedł w okolice poziomu otwarcia sesji środowej, ale przed południem udaje mu się odrobić straty. Wśród dużych spółek znów marnie prezentuje się sektor handlowy. Modivo traci blisko 3 proc., a Dino jest 0,9 proc. na minusie. Pod kreską są także spółki surowcowe, jak KGHM i Orlen. Zyskuje za to sektor bankowy z Aliorem i Erste na czele.
Na rynku walut dzień zapowiada się spokojnie. Kurs głównej pary pozostaje w okolicach 1,16. Złoty w tych warunkach nieznacznie zyskuje do euro i do dolara. W okolicach poziomów z wczorajszego popołudnia pozostają surowce. Kontrakty na ropę Brent kosztują około 105 dolarów za baryłkę, zaś uncja złota wyceniana jest na 4537 dolarów.
Głównym wydarzeniem po wczorajszej sesji były wyniki Nvidii, które okazały się lepsze od oczekiwań, aczkolwiek reakcja inwestorów była ostrożna. – Spółka zaprezentowała bardzo mocne dane finansowe: przychody wzrosły o 85 proc. rok do roku, do 81,6 mld dol., a segment centrów danych wygenerował 75,2 mld dol. sprzedaży. Równie imponująca była prognoza na kolejny kwartał, zakładająca około 91 mld dol. przychodów, czyli więcej niż oczekiwał rynek. Mimo to akcje Nvidii spadły w handlu posesyjnym, co dobrze pokazuje, że w przypadku tak wysoko wycenianej firmy same bardzo dobre wyniki przestają wystarczać – komentuje Krzysztof Kamiński z Oanda TMS. W czwartkowe przedpołudnie kontrakty na amerykańskie indeksy nieznacznie zyskują.