fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Konsumenci

Prawa ubezpieczonych i ofiar wypadków lepiej chronione

Szybciej dostaniemy odszkodowanie, a opóźnienie w zapłacie składki nie będzie powodować automatycznie utraty ubezpieczenia
Druga nowelizacja kodeksu cywilnego z 13 kwietnia 2007 r. (DzU nr 82, poz. 557), która dziś wchodzi w życie, zmienia przepisy o umowie ubezpieczenia, przyznając ubezpieczonym sporo nowych uprawnień.
Zmian tych wymagają standardy UE, w których dominuje idea ochrony klienta i osób objętych ubezpieczeniami, np. poszkodowanych w wypadkach drogowych.
Firmy ubezpieczeniowe straciły możliwość wykorzystywania opóźnień w zapłacie składki do odmowy odszkodowania. Dotychczas zdarzało się to bardzo często, zwłaszcza w ubezpieczeniach komunikacyjnych. Jeśli zalegamy ze składką, firma ubezpieczeniowa musi wezwać nas do uiszczenia zaległości w terminie wskazanym w umowie albo w ogólnych warunkach ubezpieczenia. W zawiadomieniu ma obowiązek uprzedzić o skutkach niezapłacenia składki.
Ubezpieczycielom nie wolno już - co dotychczas było często praktykowane - wypowiedzieć ani zmienić warunków ubezpieczenia tylko dlatego, że doszło do szkody i musieli wypłacić odszkodowanie.
Można też negocjować wysokość składki ubezpieczeniowej, jeśli ryzyko szkody zmaleje. Dotychczas prawo podwyższenia jej, w związku ze wzrostem tego ryzyka, miał tylko ubezpieczyciel. Teraz ubezpieczyciel będzie musiał wypłacić odszkodowanie najpóźniej w ciągu 30 dni od dnia zawiadomienia o wypadku. Niedopuszczalne stało się przedłużanie tego terminu w umowie, z czego do tej pory firmy ubezpieczeniowe chętnie korzystały. Nowe przepisy nie dają też możliwości uzależniania wypłaty od wyroku sądu.
Inaczej niż dotychczas w razie skrócenia umowy ubezpieczyciel będzie musiał oddać składkę za każdy dzień niewykorzystanej ochrony ubezpieczeniowej.
Zniknął przepis przewidujący automatyczne, milczące zawarcie umowy, jeśli ubezpieczony po otrzymaniu na piśmie oferty jej zawarcia odesłał ją w ciągu 14 dni, a zakład ubezpieczeń nie zareagował. Tę zasadę utrzymano tylko w stosunku do ubezpieczeń obowiązkowych, w tym OC.
Można spodziewać się znacznego rozszerzenia gamy ubezpieczeń majątkowych. Teraz ich przedmiotem może być każdy interes majątkowy, który nie jest sprzeczny z prawem i daje się ocenić finansowo. Dotychczas ubezpieczyciel nie odpowiadał m.in. za szkody wyrządzone umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa przez osoby "za które ubezpieczający ponosi odpowiedzialność". Teraz dotyczy to jedynie takich szkód wyrządzonych przez domowników.
Jest to bardzo istotne, gdyż firmy ubezpieczeniowe odmawiały często wypłaty odszkodowania firmom np. za szkody umyślnie wyrządzone im przez pracowników.
Niektóre przepisy, chroniące w sposób szczególny interesy klientów, nie będą teraz dotyczyły klientów niebędących konsumentami. Odnosi się to w praktyce tylko do dużych firm i instytucji. Jako konsumentów bowiem ubezpieczyciele muszą traktować indywidualnych przedsiębiorców zawierających umowy związane bezpośrednio z prowadzeniem swej firmy lub działalnością zawodową.
Nowe przepisy dotyczą umów zawieranych od dziś. Do starych stosuje się dotychczasowe rozwiązania.
Masz pytanie do autorki, e-mail: i.lewandowska@rzeczpospolita.pl
Nowe przepisy budzą na rynku ubezpieczeniowym wiele pytań i wątpliwości dotyczących ich stosowania, jednak wobec tak szerokiego zakresu zmian wydaje się to naturalne. Mam tylko nadzieję, że praktyka nie potwierdzi tych obaw. Zmiany są bowiem korzystne dla klientów towarzystw ubezpieczeniowych. Firmy te będą musiały m.in. dokładniej ich informować o treści zawieranych umów. Trudniej będzie też ubezpieczycielom rozwiązać umowę, gdy klient nie zapłaci w terminie raty składki. Poprawi się też szybkość wypłaty odszkodowań.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA