Firma

Sąd nie mógł naprawić błędów prywatyzacji

Fotorzepa, Kuba Kamiński kkam Kuba Kamiński Kuba Kamiński
Nieuregulowanie sytuacji prawnej gruntów podczas prywatyzacji przedsiębiorstw może mieć dalekosiężne skutki i uwikłać je w procesy sądowe
Jedną z pierwszych wielkich prywatyzacji była prywatyzacja Huty Warszawa, w wyniku której powstała w 1992 r. polsko-włoska spółka z o.o. Huta LW. Do regulowania zobowiązań dawnej Huty Warszawa SA, w tym do sfinalizowania regulacji prawnej gruntów, które miały być wniesione aportem do Huty LW, powołano Agencję Kapitałowo-Rozliczeniową SA. Mimo że agencja nie wywiązała się z zadania, kontynuowano przekształcenia własnościowe. W 2005 r. miejsce spółki LW zajął koncern stalowy Arcelor, a po fuzji w 2006 r. z koncernem Mittal – spółka ArcelorMittal Warszawa wchodząca w skład koncernu ArcelorMittal, największego światowego producenta stali, który w Polsce skupia ponad 70 proc. hut.
Spory wokół praw do nieruchomości zakończyło formalnie porozumienie zawarte w 2005 r. pomiędzy Agencją Kapitałowo-Rozliczeniową SA, Hutą LW sp. z o.o. i Lucchini SA. Okazało się jednak, że to wcale nie koniec. Na wniosek Macieja P. minister infrastruktury stwierdził w 2005 r. nieważność orzeczenia o wywłaszczeniu kilku działek, którymi w 1990 r. została uwłaszczona Huta Warszawa i które miały wejść jako aport do spółki LW, a następnie do ArcelorMittal Warszawa. W konsekwencji doszło też w 2008 r. do unieważnienia decyzji uwłaszczeniowej.
– Jest to 1,8 tys. mkw. – tory kolejowe w samym środku huty; fizycznie nie do odzyskania – mówi adwokat Elżbieta Stokłosa, pełnomocnik spółki ArcelorMittal Warszawa. Wraz z Agencją Kapitałowo-Rozliczeniową spółka wystąpiła do ministra infrastruktury o ponowne rozpatrzenie sprawy. [b]Minister umorzył jednak postępowanie, gdyż firma nie ma praw rzeczowych do tych działek, a więc i interesu prawnego. [/b] W skargach do wojewódzkiego sądu administracyjnego, a później do Naczelnego Sądu Administracyjnego spółka bezskutecznie powoływała się na fakt, że grunt jest jej niezbędny do działalności hutniczej, oraz na umowę przedwstępną z 2005 r. utwierdzającą w przekonaniu, że sprawy własnościowe zostały definitywnie uregulowane. Wskazywała na wytoczony proces o zasiedzenie gruntu, którego użytkownikiem wieczystym była Huta Warszawa. Oba sądy potwierdziły jednak, że ArcelorMittal nie może być stroną w postępowaniu o unieważnienie decyzji uwłaszczeniowej – i oddaliły skargi. Umowa przedwstępna nie rodzi skutków prawnych, ponieważ aporty wnoszone do spółek są roszczeniami prawa handlowego ([b]wyrok SN, sygn. I OSK 395/ 09[/b]). Być może jako właściciel gruntu w środku Huty Warszawa zostanie wpisany Maciej P.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL