Ochrona środowiska

Budujący już nie tak łatwo pozbędzie się drzew

Fotorzepa, Michał Walczak
O tym, czy będzie potrzebne zezwolenie na wycinkę, zadecyduje obwód pnia, a nie wiek drzewa.

Senacka Komisja Ochrony Środowiska przygotowała projekt nowelizacji ustawy o ochronie przyrody. Ma on zapobiegać pozbywaniu się zieleni na terenach przeznaczonych pod inwestycje.

Senatorowie chcą, żeby obowiązek uzyskania zezwolenia na wycinkę nie był zależny, tak jak dzisiaj, od wieku drzewa, tylko od obwodu pnia mierzonego przy jego podstawie, tj. na wysokości 5 cm. Obecnie zezwolenia wymagają drzewa mające więcej niż dziesięć lat.

Ponadto komisja senacka proponuje, by zezwolenie na wycinkę drzew i krzewów inwestor otrzymywał dopiero po uzyskaniu pozwolenia na budowę lub rozbiórkę. Ma to zapobiegać przedwczesnym lub niepotrzebnym wycinkom.

Władze gminy będą mogły też w zezwoleniu na usunięcie drzew lub krzewów nakładać obowiązek nasadzeń zastępczych z podaniem liczby, miejsca i gatunków drzew lub krzewów. Chodzi o to, by inwestorzy nie sadzili byle czego i by rośliny nie uschły, tylko się przyjęły.

Projekt ujednolica także sposób określania, od którego momentu rozpoczynają swój bieg terminy odroczenia wpłaty za usunięcie drzew lub jej umorzenia. Zgodnie z nim jest to okres trzech lat liczony od dnia upływu terminu wyznaczonego do przesadzenia zieleni lub wykonania nasadzeń.

Senacka komisja przygotowała swój projekt nieprzypadkowo. Jest on ściśle związany z niedawno ogłoszonym raportem Najwyższej Izby Kontroli dotyczącym wycinki drzew pod inwestycje.

Z ustaleń NIK wynika, że w Polsce drzewa wciąż przegrywają z nowymi osiedlami, galeriami handlowymi i parkingami, ponieważ wiele samorządowców na pierwszym miejscu stawia interes inwestorów, bez trudu zgadzając się na wycinkę drzew.

Sadzone w ramach kompensacji nowe drzewa często są niskiej jakości (bo takie mniej kosztują), a niezabezpieczone i niepodlewane szybko obumierają i usychają.

W swoim raporcie NIK zwraca również uwagę, że samorządy bez wystarczających przesłanek umarzają inwestorom opłaty za wycięte drzewa.

Najwyższa Izba Kontroli zaproponowała także odpowiednie zmiany w przepisach, które w przyszłości zapobiegałyby tym problemom. Senatorowie zaaprobowali je i na ich podstawie przygotowali własne.

—Renata Krupa-Dąbrowska

etap legislacyjny: przed pierwszym czytaniem

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL