fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

VAT

Faktury korygujące: NSA odsyła papierowe zwrotki do lamusa

Fotolia
Informacja z autorespondera mailowego ustawionego czy to u nadawcy wiadomości, czy odbiorcy potwierdza, że kontrahent podatnika otrzymał fakturę korygującą.

Sytuacje, które powodują konieczność skorygowania rozliczeń podatkowych to chleb powszedni każdej firmy. W praktyce nie jest to jednak proste, zwłaszcza w VAT. W tym podatku ustawodawca przewidział m.in. prawo do korekty podstawy opodatkowania, która przekłada się na sam VAT, ale pod pewnymi warunkami. I właśnie kwestia ich dotrzymania wywołuje wiele sporów z fiskusem. Jeden z nich na korzyść podatników przesądził właśnie w precedensowym wyroku Naczelny Sąd Administracyjny. Uznał, że odpowiedź z autorespondera mailowego to wystarczające potwierdzenie otrzymania faktury korygującej przez kontrahenta.

Czytaj też:

Co mówią przepisy

Spór w sprawie, którą zajmował się NSA, dotyczył art. 29a ust. 13 ustawy o VAT. Zgodnie z jego treścią w określonych przypadkach, obniżenia podstawy opodatkowania, w stosunku do podstawy określonej w wystawionej fakturze z wykazanym podatkiem, dokonuje się pod warunkiem posiadania przez podatnika potwierdzenia otrzymania faktury korygującej przez nabywcę towaru lub usługobiorcę, dla którego wystawiono fakturę. Zasadniczo chodzi o potwierdzenie uzyskane przed upływem terminu do złożenia deklaracji podatkowej za dany okres rozliczeniowy, w którym nabywca towaru lub usługobiorca otrzymał fakturę korygującą. Uzyskanie potwierdzenia otrzymania przez nabywcę towaru lub usługobiorcę faktury korygującej po terminie złożenia deklaracji podatkowej za dany okres rozliczeniowy uprawnia podatnika do uwzględnienia faktury korygującej za okres rozliczeniowy, w którym potwierdzenie to uzyskano.

Przepis art. 29a ust. 13 ustawy o VAT dotyczy sytuacji, gdy podstawę opodatkowania obniża się o:

- kwoty udzielonych po dokonaniu sprzedaży opustów i obniżek cen;

- wartość zwróconych towarów i opakowań, z zastrzeżeniem ust. 11 i 12;

- zwróconą nabywcy całość lub część zapłaty otrzymaną przed dokonaniem sprzedaży, jeżeli do niej nie doszło.

Stosuje się go też odpowiednio w przypadku stwierdzenia pomyłki w kwocie podatku na fakturze i wystawienia faktury korygującej do faktury, w której wykazano kwotę podatku wyższą niż należna (art. 29a ust. 14 ustawy o VAT).

Żółte karteczki

Z przepisu wynika, że uprawnienie do korekty zależy od tego czy podatnik posiada potwierdzenie otrzymania faktury korygującej przez nabywcę towaru lub usługobiorcę, dla którego wystawiono fakturę. Nie wynika już jednak z niego kiedy i co można uznać za takie potwierdzenia. I właśnie o to krakowska spółka spierała się z fiskusem.

We wniosku o interpretację wyjaśniła, że zajmuje się usługami krótko-, średnio- i długoterminowego najmu aut. Dokumentuje je fakturami zarówno w formie papierowej, jak i elektronicznej (w pliku pdf).

Z wniosku wynikało, że czasem po wykonaniu usługi bądź dostawie towaru i wystawieniu faktury firma zmuszona jest z różnych przyczyn do obniżenia podstawy opodatkowania i wystawienia faktury korygującej in minus.

Wskazała, że obecnie faktury korygujące wysyła do kontrahentów listem poleconym za zwrotnym potwierdzeniem odbioru, tzw. żółtą zwrotką, na którym jest informacja o zawartości przesyłki, numerze faktury oraz dacie jej nadania. Za potwierdzenie otrzymania faktury korygującej przez kontrahenta uznaje ową „żółtą zwrotkę", na podstawie której obniża podstawę opodatkowania.

Nowoczesne rozwiązania

Podatniczka podjęła jednak decyzję o zmianie tej procedury na nowocześniejszą. I tak, gdy chodzi o faktury papierowe, tłumaczyła, że chce informować kontrahentów o wystawieniu faktury korygującej przez wysłanie na adres ich poczty elektronicznej maila zawierającego określone dane, tj. numer faktury korygującej i pierwotnej, do której się ona odnosi, oraz kwotę korekty. Do maila zamierza załączać skan faktury korygującej, która równocześnie zostanie wysłana do kontrahenta w formie papierowej listem poleconym.

W związku z wynikającym z ustawy o VAT warunkiem uzyskiwania potwierdzenia otrzymania faktury korygującej przez kontrahenta, spółka wyjaśniła, że chce korzystać z generowanych przez jej system automatycznych elektronicznych komunikatów zwrotnych (tzw. autoresponderów). Potwierdzają one dotarcie wiadomości e-mail na adres poczty elektronicznej kontrahenta i informują o braku błędu w procesie doręczenia wiadomości na wskazany w umowie adres kontrahenta.

Spółka podkreśliła, że będzie miała zgody kontrahentów na wystawianie i przesyłanie zarówno faktur elektronicznych, jak i elektronicznych faktur korygujących oraz korespondencji elektronicznej, bo zgoda ta będzie integralną częścią zawieranych umów najmu. Kontrahenci będą oświadczać, że zobowiązują się odbierać wiadomości e-mail wysyłane pod wskazany przez siebie w umowie aktywny adres e-mailowy, a także – jeśli to będzie możliwe technicznie – zmienią ustawienia maila, żeby automatycznie wysyłał dodatkowe potwierdzenie odbioru wiadomości. Dodatkowo, nieinformowanie o zmianie adresu mailowego zostało obwarowane karą umowną.

Podatniczka uważała, że autoresponder to wystarczające potwierdzenie otrzymania faktur korygujących (elektronicznych i skanów papierowych) przez kontrahenta, otwierające drogę do korekty. Pytała też czy gdy nie ma autorespondera ani komunikatu o błędzie w procesie doręczenia e-maila na adres kontrahenta, może przyjąć, że potwierdzenie następuje z upływem siódmego dnia od wysłania maila.

Fiskus odpowiedział, że autoresponder to za mało. Stwierdził, że komunikat zwrotny o dostarczeniu faktury korygującej na adres mailowy nabywcy, czy też brak komunikatu o błędzie nie oznacza, że taką wiadomość kontrahent otrzymał i mógł się z nią zapoznać. Zdaniem urzędników pojęcia „otrzymanie faktury" nie należy bowiem rozumieć zawężająco jako samego dostarczenia jej do nabywcy, lecz jako dostarczenie jej nabywcy i zapoznanie się nabywcy z jej treścią. Spółka zaskarżyła interpretację, a Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w obu kwestiach przyznał jej rację.

Spółka wygrała sprawę też przed NSA, ale częściowo skorygował on korzystną dla niej wykładnię krakowskiego WSA.

NSA w prawomocnym wyroku z 5 lutego 2019 r. (I FSK 230/17) nie zgodził się ze skarbówką, że to głównie żółte karteczki przy listach poleconych mają potwierdzać otrzymanie faktury korygującej przez kontrahenta. Jak tłumaczył sędzia NSA Jan Rudowski, w dobie informatyzacji dopuszczalną formą potwierdzenia w spornej kwestii jest nie tylko forma papierowa, ale też elektroniczna.

NSA nie miał wątpliwości, że warunek potwierdzenia otrzymania faktury korygującej przez nabywcę jest spełniony, zarówno gdy druga strona na prośbę podatnika potwierdza doręczenie, jak i otrzymanie komunikatu z e-mailowego autorespondera systemu własnego czy kontrahenta. Sąd zauważył, że art. 29a ust. 13 ustawy o VAT uzależnia prawo podatnika od otrzymania potwierdzenia, a nie od zapoznania się kontrahenta z fakturą korygującą.

Zdaniem NSA, za takie potwierdzenie w rozumieniu spornej normy nie można uznać samego braku komunikatu obudowanego w inne okoliczności, np. upływ czasu czy ruchy na koncie. Takiego rozwiązania nie ma w tym przepisie, więc nie ma podstaw do szukania takich dodatkowych kryteriów.

Jak stwierdził Przemysław Powierza - doradca podatkowy, tax partner w RSM Poland: „Wyrok NSA odsyłający do muzeum tzw. pocztowe żółtka należy powitać z pełną aprobatą, choć fakt, że tego typu dyskusje z administracją skarbową toczą się jeszcze w 2019 roku jest nieco żenujący". Zauważył, że od lat widoczna jest tu pewna niekonsekwencja fiskusa: z jednej strony stara się objąć zakresem opodatkowania (i to na gruncie różnych podatków) jak najwięcej zdarzeń realizowanych w rzeczywistości wirtualnej, z drugiej zaś – odmawia podatnikom możliwości realizowania ich obowiązków z wykorzystaniem (wcale już nie najnowszych) osiągnięć technologicznych. Trudno przecież pocztę elektroniczną uznać obecnie za awangardę najnowszych technologii.

Jak podkreślił Przemysław Powierza: „Poza anachronicznym podejściem administracji skarbowej do zwrotnej informacji o dostarczeniu faktury korygującej do kontrahenta obserwujemy także lansowanie bez żadnego uzasadnienia zbyt rygorystycznego podejścia do anulowania niezasadnie bądź błędnie wystawionych faktur.".

W ocenie eksperta wprowadzenie dokumentu do obrotu prawnego (a nie jakiegokolwiek obrotu) oznacza wykonanie uprawnienia albo realizację obowiązku związanego z tym dokumentem. Zatem całkiem odwrotnie niż przy potwierdzeniu odbioru faktury korygującej – samo wysłanie błędnej faktury (fizycznie – pocztą tradycyjną lub elektronicznie – mailem lub z systemu finansowo-księgowego) nie skutkuje żadnym obowiązkiem ani uprawnieniem.

Podstawa prawna:art. 29a ust. 13 i 14 ustawy z 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (tekst jedn. DzU z 2018 r. poz. 2174 ze zm.)

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA