Wybory do Parlamentu Europejskiego. Cezary Tomczyk mówi, że KO chce wygrać z Niemcami

W Europie rządzi EPP, czyli Europejska Partia Ludowa. Ona decyduje o tym jak wygląda rząd europejski - mówił w rozmowie z Polsat News wiceminister obrony Cezary Tomczyk. Koalicja Obywatelska należy do tej właśnie frakcji w PE. Cezary Tomczyk tłumaczył dlaczego ministrowie rządu Donalda Tuska startują w wyborach do Parlamentu Europejskiego.

Publikacja: 26.04.2024 08:04

Cezary Tomczyk

Cezary Tomczyk

Foto: PAP/Leszek Szymański

Na listach Koalicji Obywatelskiej na wybory do Parlamentu Europejskiego, które odbędą się 9 czerwca, znaleźli się ministrowie rządu Donalda Tuska: szef MSWiA, Marcin Kierwiński, minister kultury i dziedzictwa narodowego Bartłomiej Sienkiewicz oraz minister aktywów państwowych Borys Budka. Tomczyka pytano dlaczego zaledwie po czterech miesiącach w rządzie ministrowie udają się do Parlamentu Europejskiego.

Czytaj więcej

Wybory do Parlamentu Europejskiego. Ministrowie na "jedynkach" KO w wyborach. Mamy pełne listy

Wybory do Parlamentu Europejskiego. Cezary Tomczyk wyjaśnia, dlaczego były ważne

- Wybory, które są przed nami są bardzo ważne. My trochę nawet żartowaliśmy sobie, że każde wybory, które się pojawiają, są najważniejsze. Trochę tak jest, bo każde wybory decydują o czymś innym. Od tego jak silna będzie i jak liczna nasza reprezentacja, od tego zależy nasza pozycja w Unii — odpowiedział.

To jest miejsce wyjątkowe, musimy wygrać ten wyścig. Chcemy mieć większą reprezentację niż dotychczas jeśli chodzi o Europejską Partię Ludową

Cezary Tomczyk, wiceminister obrony

- W Europie rządzi EPP, czyli Europejska Partia Ludowa. Ona decyduje o tym, jak wygląda rząd europejski, kto jest szefem Komisji Europejskiej. Im większa i silniejsza będzie nasza reprezentacja, tym więcej będziemy mieli do powiedzenia jeśli chodzi o środki unijne, jeśli chodzi o kierunki UE - dodał.

- UE powinna patrzeć na świat z naszej perspektywy. Dziś nasza perspektywa jest z punktu widzenia bezpieczeństwa Europy najważniejsza — mówił też Tomczyk.

W kontekście kandydatów, którzy znaleźli się na listach KO, Tomczyk mówił, że "nie chodzi o to, by wystawić jakieś anonimowe osoby". - To muszą być ludzie, którzy mają swoich wyborców, swój ciężar gatunkowy - podkreślił.

- To jest miejsce wyjątkowe, musimy wygrać ten wyścig. Chcemy mieć większą reprezentację niż dotychczas jeśli chodzi o Europejską Partię Ludową - mówił też Tomczyk dodając, że nie chodzi tylko o to, by wygrać w skali kraju z PIS, ale też, by „wygrać z Niemcami”, czyli mieć w Europejskiej Partii Ludowej więcej europosłów niż niemiecka chadecja.

Cezary Tomczyk: Musimy mieć i silny rząd, i wygrywać wybory

Tomczyk zwrócił uwagę, że KO ma szansę na więcej mandatów niż w wyborach z 2019 roku, ponieważ wówczas opozycja wystawiła wspólną listę, jako Koalicja Obywatelska i wprowadziła do Parlamentu Europejskiego np. Marka Belkę, który dołączył do frakcji socjalistów.

A dlaczego w takim razie w wyborach nie startuje Tomczyk? - Każdy ma jakąś rolę. Ja jestem wiceministrem obrony narodowej. Ja na tym etapie zdecydowałem, że zostanę w rządzie. Każdy musi podjąć swoją decyzję - odparł. 

- My musimy zrobić wszystko, by rząd w Polsce był jak najsilniejszy, dlatego będzie rekonstrukcja rządu. A z drugiej strony odpowiedzialna partia, KO, musi wystawić silne listy w wyborach do PE i wygrać wybory — dodał.

Cezary Tomczyk o Szymonie Hołowni: Wyborcy nie wybrali nas, byśmy wymieniali się złośliwościami

Tomczyka spytano też o słowa Szymona Hołowni, który stwierdził, że jego partia umawiała się z Polakami na cztery lata i dlatego żaden z ministrów Polski 2050 nie udaje się do Brukseli, co potraktowano jako przytyk pod adresem KO.

- Nie wiem jak to wygląda ze strony Szymona Hołowni, bo ja tych list nie widziałem. Nie wiem jak wygląda to ze strony wiceministrów Polski 2050, tam może to wyglądać inaczej. My odpowiadamy za całość: wyborcy wybrali nas do tego, abyśmy dobrze rządzili krajem, wygrali kolejne wybory, a nie wymieniali się złośliwościami — odparł wiceminister obrony.

Na listach Koalicji Obywatelskiej na wybory do Parlamentu Europejskiego, które odbędą się 9 czerwca, znaleźli się ministrowie rządu Donalda Tuska: szef MSWiA, Marcin Kierwiński, minister kultury i dziedzictwa narodowego Bartłomiej Sienkiewicz oraz minister aktywów państwowych Borys Budka. Tomczyka pytano dlaczego zaledwie po czterech miesiącach w rządzie ministrowie udają się do Parlamentu Europejskiego.

Wybory do Parlamentu Europejskiego. Cezary Tomczyk wyjaśnia, dlaczego były ważne

Pozostało 89% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Zeznania dyrektora Funduszu Sprawiedliwości. „Nic się nie działo bez zgody Ziobry”
Polityka
Wybory władz w regionach. Zaskakująca sytuacja na Dolnym Śląsku, Małopolsce i na Mazowszu
Polityka
Przemysław Czarnek wykluczony z posiedzenia komisji. Nazwał jej obrady cyrkiem
Polityka
Marek Kozubal: Mobilizacja, jakby wróg był u naszych bram
Polityka
Władysław Kosiniak-Kamysz mówi o zwiększeniu liczebności wojska na granicy z Białorusią