W związku z przygotowaniami Chin do upamiętnienia tego historycznego wydarzenia wielką paradą na placu Tian’anmen, pojawiają się coraz liczniejsze sugestie, że wydarzenie to mogłoby posłużyć jako tło dla szczytu z udziałem przywódców USA, Chin i Rosji, pisze „The Times”.

Rocznica, która upamiętnia zakończenie wojny i zwycięstwo Chin nad Japonią, stanowi dla prezydenta Xi Jinpinga okazję do ponownego ułożenia relacji zarówno z Trumpem, jak i Putinem. To strategiczne przesunięcie następuje po narastających napięciach ze Stanami Zjednoczonymi, dotyczących kwestii handlowych i geopolitycznych. Jednakże, niedawne porozumienia handlowe między Waszyngtonem a Pekinem odwróciły wcześniejsze wrogie stanowisko Trumpa wobec Chin, przygotowując grunt pod potencjalny szczyt we wrześniu.

Czytaj więcej

Ultimatum Trumpa: Putin dostał to, co chciał?

Chiny chcą być  „jednoczącą siłą”

Pragnienie Xi, by gościć zarówno Trumpa, jak i Putina razem, wynika z wyjątkowej historycznej pozycji Chin podczas II wojny światowej. Ponieważ zarówno USA, jak i Chiny były przeciwnikami Japonii, Xi postrzega to jako okazję do wzmocnienia więzi historycznych, jednocześnie stawiając Chiny jako siłę jednoczącą między dwoma najpotężniejszymi przywódcami świata, donosi „The Times”.

Jin Canrong, prominentny chiński komentator, przypomniał, że w  latach 1941-1945 Chiny i USA były sojusznikami przeciwko japońskiemu militaryzmowi

- Jeśli prezydent Trump odwiedzi Chiny i weźmie udział w paradzie 3 września, wysłałoby to silny, pozytywny sygnał światu. Obraz chińskiego, rosyjskiego i amerykańskiego przywódcy stojących razem mógłby być potężnym przesłaniem pokoju i stabilności - zasugerował Canrong.

Czytaj więcej

USA naciskają na sojuszników w sprawie Tajwanu. Odpowiedź Australii może nie zadowolić Pentagonu

Donald Trump wciąż ma nadzieję

Idea spotkania trzech przywódców spotkała się w Chinach ze sporym poparciem różnych środowisk, mających nadzieję na nie tylko uhonorowanie przeszłości, ale też na normalizację stosunków między głównymi mocarstwami świata.

Trump, sprawujący urząd w okresie napiętych stosunków między USA a Rosją i Chinami, wyraził rozczarowanie działaniami Putina na Ukrainie. Nadal jednak ma nadzieję, że jego silne relacje osobiste zarówno z Xi, jak i Putinem mogą doprowadzić do rozwiązania napięć - zauważa „The Times”.

Czytaj więcej

USA naciskają na opozycję na Tajwanie, by nie blokowała wydatków na obronność

Chińskie „zamiatanie pod dywan”

Brytyjski dziennik zauważa, że planowanie uroczystości w Pekinie odbywa się w trudnym momencie dla Xi Jinpinga – Chiny borykają się z gospodarczymi trudnościami i rosnącym wewnętrznym sprzeciwem politycznym.

Wen-Ti Sung, analityk z Tajwanu, uważa, że Xi ma nadzieję, iż rocznicowa parada i spotkanie trzech przywódców będą generować narodową dumę i pomogą zamieść rosnące problemy pod dywan. Wen-Ti Sung  stwierdził, że taka sytuacja przysłużyłaby się Xi Jinpingowi, ale ocenił, że szanse na przyjęcie zaproszenia przez Trumpa są niewielkie. Zaproszenie przyjął już Putin.