fbTrack

Telewizja

Człowiek z zasadami

Fundacja Zygmunta Hübnera
W sobotę minęło 30 lat od śmierci Zygmunta Hübnera – artystę teatru, człowieka z zasadami. Przypomni go w niedzielę TVP Kultura. Początek o godz. 17.15.

Wyjątkowość Zygmunta Hübnera polegała m.in. na jego niespotykanej prawości, która okazywała się wielką siłą w czasach trudnych historycznych prób. Nie ulegał naciskom, dawał aktorom poczucie wolności, także wtedy gdy zajmowali się działalnością mogącą wpędzić ich w kłopoty.

 

 

– Jego obecność była wyzwaniem do szlachetności – wspomina Olgierd Łukaszewicz, który pracował z nim w warszawskim Teatrze Powszechnym. – Był surowy, groźny, ale mieliśmy poczucie jego sprawiedliwości. 

Od 1955 roku Hübner pracował jako reżyser, a następnie kierownik artystyczny Teatru Wybrzeże w Gdańsku. Trafił tam po studiach w warszawskiej PWST, stając się jednym z najmłodszych szefów teatrów. Umiał budować zespół skupiając wokół siebie interesujące osobowości. Do tego pozbawiony był egocentryzmu mimo, że sam był aktorem i reżyserem, lansował Wajdę, Jarockiego. Po każdej premierze aktor dostawał od niego bilecik z podziękowaniem i kwiatek – jak wspominają pracujący z nim – choć czynił wrażenie oschłego, był delikatny i czuły.

– Czułam się w jego obecności bezpiecznie – wspomina Joanna Żółkowska w „Niedzieli z…”. – To ważne i rzadkie.

Stanisław Radwan mówi, że był dla niego mentorem. Córka reżysera, Joanna Hübner–Wojciechowska opowiada, że pisywał do bliskich codzienne zabawne liściki zostawiając je w domu do odczytania, ale był też zawsze czas na poważne i ważne rozmowy. 

Goście programu (Wojciech Pszoniak, Maciej Rayzacher, Stanisław Radwan i Jan Buchwald) opowiadają także, co wyróżniało Hübnera jako twórcę, jaki był jego model teatru, jak kształtował młodych aktorów, jak radził sobie z cenzurą.

Powstał też bardzo interesujący i aktualny film dokumentalny Edyty Wróblewskiej - „Zygmunt Hübner – gra z rzeczywistością” (emisja o godz. 23.15). „Żyjemy w dobie upadku autorytetów” – zapisywał w latach 70. ubiegłego wieku Hübner. – „Trudno utrzymywać autorytet tam, gdzie chwieją się hierarchie wartości”. Interesowała go jednostka stająca wobec zbiorowej przemocy. We wszelkich aspektach.

– Człowiek, który nie poddał się szaleństwu czasu, w którym można było kompletnie zatracić się, zagubić – charakteryzuje Huebnera w tym filmie Tadeusz Nyczek, krytyk.

– Rozumiał innych ludzi, jak my nie rozumieliśmy – mówi Krystyna Janda.

– Miał zasady i były rzeczy, których nie relatywizował – pamięta Wojciech Pszoniak.

– Był człowiekiem prostych słów, ale kryło się za nimi bardzo dużo myśli – uzupełnia Michał Komar. 

– Miał świadomość, kim jest i do czego zmierza – uważai Andrzej Wajda.

Pod jego dyrekcją Stary Teatr w Krakowie stał się pierwszą sceną w Polsce.

Zaproponował wtedy Andrzejowi Wajdzie wystawienie „Wesela”. Kiedy w 1974 roku został dyrektorem Teatru Powszechnego w Warszawie – dostał możliwość stworzenia teatru od początku, co się właściwie nie zdarza. Tak powstała jedna z najważniejszych polskich scen.

W niedzielę wyemitowane zostanie także „Poskromienie złośnicy” Szekspira w reżyserii Zygmunta Hübnera z 1971 r., z Tadeuszem Łomnickim i Magdaleną Zawadzką w rolach głównych (godz. 18.05) i film telewizyjny Jacka Link-Lenczowskiego „Ziarno fotografii” z 1984 r. z m.in. Zygmuntem Hübnerem i Janem Englertem (godz. 19.45).

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL