fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatek dochodowy

Koszty poszukiwania nabywców z limitem - wyrok NSA

AdobeStock
Wydatki na marketing czy komercjalizację gotowej inwestycji nie są związane bezpośrednio z wytworzeniem towaru i w grupie nie rozliczy się ich w całości.

We wtorek Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną spółki, która spierała się o zakres wprowadzonych od 2018 r. ograniczeń dla firm powiązanych przy kosztach tzw. usług niematerialnych. Sąd nie zgodził się, że wydatki związane z komercjalizacją sfinalizowanych inwestycji deweloperskich korzystają z wyjątku od obowiązku ich limitowania.

Gospodarcze realia

Sprawa dotyczyła spółki deweloperskiej. We wniosku o interpretację firma wyjaśniła, że do swojej działalności wykorzystuje spółki celowe. Jest to podyktowane wymogami biznesowymi, przede wszystkim stawianymi przez banki, które udzielają finansowania na przedsięwzięcia deweloperskie realizowane przez grupę. Jak tłumaczyła podatniczka, spółki celowe powoływane są do realizacji konkretnego przedsięwzięcia. I zasadniczo nie posiadają zaplecza technicznego, kadrowego, wiedzy technicznej i doświadczenia niezbędnych do realizacji przedsięwzięcia. Wyposażenie ich w takie zasoby nie byłoby jednak uzasadnione ekonomicznie, więc ich działalność opiera się na zakupie od grupy (spółek powiązanych) usług niezbędnych zarówno w procesie realizacji przedsięwzięcia, jak i bieżącego funkcjonowania.

Wątpliwości dewelopera miały związek z nowelizacją obowiązującą od 1 stycznia 2018 r., która wprowadziła ograniczenia w prawie do rozliczania kosztów dla tzw. usług niematerialnych (m.in. art. 15e ustawy o CIT). Postanowiła się upewnić, czy koszty usług inwestycyjnych ponoszonych przez spółki celowe podlegają nowym ograniczeniom.

Fiskus potwierdził, że usługi inwestycyjne obejmujące czynności związane ze wsparciem przy zaprojektowaniu i wybudowaniu budynków i infrastruktury towarzyszącej nie podlegają ograniczeniom jako koszty usług bezpośrednio związanych z wytworzeniem towarów, tj. na zasadzie wyjątku z art. 15e ust. 11 pkt 1 ustawy o CIT. Ale nie dopatrzył się podstaw, żeby odstąpić od limitowania kosztów przy czynnościach związanych z wyszukaniem i pozyskaniem terenów pod budowę, wsparciem w zawarciu i obsłudze umów z bankiem, usług związanych z marketingiem i sprzedażą poszczególnych powierzchni w budynkach już wybudowanych (tzw. komercjalizacja) oraz z zarządzaniem czy obsługą posprzedażową.

Spółka zaskarżyła interpretację, a Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu częściowo przyznał jej rację. Zgodził się, że na „koszty bezpośrednio związane z wytworzeniem" mogą składać się nie tylko bezpośrednio, ale i pośrednio związane z uzyskaniem przychodu, które w sposób bezpośredni związane są z wytworzeniem (nabyciem) towaru, wyrobem czy świadczeniem usługi.

Dlatego w jego ocenie wydatki na wyszukiwanie i pozyskiwanie terenów, wsparcie w zawarciu i obsłudze umowy z bankiem oraz kontroling są wyłączone z limitowania kosztów. Usługi te mają niewątpliwie bezpośredni związek z wytworzeniem budynków, a jednocześnie nie są to te wymienione w art. 15e ust. 1 pkt 1 ustawy o CIT, tj. doradcze, badania rynku, reklamowe, zarządzania i kontroli, przetwarzania danych, ubezpieczeń, gwarancji i poręczeń i o podobnym charakterze.

WSA potwierdził jednak stanowisko fiskusa w pozostałym zakresie. Te bowiem zawierają w sobie elementy usług z tej listy m.in. doradczych, reklamowych, a nie wiążą się z  wytworzeniem lub nabyciem towaru, ale z jego zbyciem.

Wola ustawodawcy

Spółka próbowała do swoich racji przekonać jeszcze NSA, ale bez skutku. Sąd zwrócił uwagę, że warunkiem wyłączenia w obowiązku limitowania kosztów jest bezpośredni związek z wytworzeniem lub nabyciem towaru czy świadczeniem usługi. A skoro tak, to ustawodawca zawęził zakres wydatków objętych wyjątkiem. A zdaniem NSA zbywanie to nie świadczenie usług. Jak tłumaczył sędzia Paweł Dąbek, gdyby ustawodawca chciał wyłączyć z limitowania wydatki dotyczące m.in. spornej komercjalizacji, to posłużyłby się pojęciem np. kosztów związanych z inwestycją. Na liście tej nie ma jednak ani handlu, ani innych zamierzeń inwestycyjnych, więc z wyjątku nie korzystają.

Wyrok jest prawomocny.

Sygnatura akt: II FSK 3651/18

Artur Nowak radca prawny, partner w kancelarii DZP Domański Zakrzewski Palinka

Mam wątpliwości co do kierunku rozstrzygnięcia NSA. Po pierwsze trudno zaakceptować wyłącznie językową wykładnię niedoskonałego przepisu z pominięciem jej celu. A trzeba pamiętać, że jest nim walka z nadużywaniem optymalizacji podatkowej ukrytej pod pozorem usług niematerialnych. Komercjalizacja gotowych obiektów w branży deweloperskiej oraz prowadzenie inwestycji przez spółki celowe to zwykły tok biznesu w tej branży. I zwłaszcza z tej perspektywy wyrok budzi wątpliwości. Po drugie na komercjalizację składają się różne czynności, z których część nie jest nawet wprost wymieniona w art. 15e ust. 1 ustawy o CIT. Największą wadą spornej regulacji jest jej „otwarty" charakter, co sprawia, że fiskus traktuje ją jak worek, do którego można wrzucić każdy wydatek, który w jakikolwiek sposób można powiązać z którąś z usług z listy. Taka praktyka nie może być akceptowana przez sądy.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA