fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatek dochodowy

Tarcza antykryzysowa: fiskus nie chce podatku od subwencji z PFR. Na razie

Adobe Stock
Pierwsze interpretacje w sprawie pomocy z tarczy finansowej są bardzo korzystne dla firm.

Subwencje z Polskiego Funduszu Rozwoju to główna forma wsparcia dla przedsiębiorców poszkodowanych w czasie epidemii koronawirusa. Skorzystało z nich 346 tys. firm, dostały ponad 60 mld zł. I nie muszą dzielić się tą kwotą z fiskusem. Potwierdzają to pierwsze indywidualne interpretacje.

– To bardzo dobra wiadomość dla przedsiębiorców. Firmy, które korzystały z tej formy pomocy, miały duże wątpliwości, jak ją rozliczać. Żaden przepis ustaw o PIT i o CIT ani nie wyłącza takich subwencji z przychodów, ani nie zwalnia z podatku otrzymanych kwot – mówi Bartosz Sankiewicz, doradca podatkowy, partner w NGL Legal.

Czytaj także:

Pożyczka czy nie

Co się okazało? Subwencję należy dla celów PIT/CIT traktować jak pożyczkę. Dowiedziała się o tym spółka zajmująca się wynajmem lokali użytkowych. Dostała z PFR 216 tys. zł i zamierzała je opodatkować. Ale fiskus nie chce swojej doli. Wypłata środków z PFR jest bowiem neutralna podatkowo.

– Subwencja finansowa ma co do zasady charakter zwrotny, a zatem nie stanowi przychodu podlegającego opodatkowaniu w momencie jej otrzymania – czytamy w interpretacji dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej (nr 0111-KDIB2-1.4010.217.2020. 2.AR).

Podobnie było w sprawie spółki z o.o. wykonującej usługi budowlane. Ona z kolei dostała na podstawie umowy subwencji finansowej 144 tys. zł. Też nie musi od tej kwoty płacić CIT.

– Subwencja dla celów podatku dochodowego traktowana jest jak pożyczka, której nie zaliczamy do przychodów – podkreślono w interpretacji (nr 0111-KDIB2-1.4010.220. 2020.2.PB).

Fiskus nie chce też naliczać przedsiębiorcom przychodu z powodu nieoprocentowania otrzymanych pieniędzy. Choć przez lata uważał, że pożyczka bez odsetek to przychód z nieodpłatnego świadczenia.

Neutralność podatkowa oznacza, że przychód nie powstaje także dlatego, że otrzymana pożyczka jest nieoprocentowana. Brak odsetek jest bowiem ogólnie ustaloną zasadą programu przyznawania pomocy przewidzianego przez tarczę finansową – czytamy w powołanych interpretacjach.

Firmy pytają też skarbówkę, czy od subwencji muszą płacić podatek od czynności cywilnoprawnych (PCC). I tu kolejna niespodzianka. PCC nie trzeba płacić, ponieważ subwencja... nie jest pożyczką – twierdzi fiskus.

Umowa subwencji finansowej nie stanowi pożyczki w rozumieniu art. 720 § 1 kodeksu cywilnego. Nie została wymieniona w ustawowym katalogu czynności podlegających PCC, nie trzeba więc go odprowadzać – wynika z interpretacji dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej (nr 0111- KDIB2-2.4014.112.2020.2.MZ).

– Wychodzi więc na to, że dla celów PIT/CIT subwencja jest pożyczką, a na potrzeby PCC już nie. Da się to wytłumaczyć sposobem interpretacji różnych przepisów, w podatkach dochodowych coraz większe znaczenie ma tzw. rzeczywista, ekonomiczna treść zdarzenia gospodarczego, podczas gdy PCC opiera się na cywilistycznej klasyfikacji transakcji. Miejmy nadzieję, że fiskus będzie się konsekwentnie trzymał tego stanowiska – mówi Bartosz Sankiewicz. I zaleca przedsiębiorcom występowanie o własne interpretacje w tej sprawie.

To nie koniec dobrych informacji dla firm. Pozytywne dla nich jest również podejście skarbówki do rozliczania wydatków sfinansowanych subwencją. Można je zaliczyć do podatkowych kosztów. Oczywiście pod warunkiem, że mają związek z działalnością gospodarczą.

Co po umorzeniu

Pozostaje jedno ale. Ciągle nie wiadomo, czy przychód trzeba będzie wykazać po umorzeniu części subwencji. Jeśli bowiem firma spełni określone w umowie warunki, może zostać częściowo zwolniona ze spłaty (maksymalnie do 75 proc.). Stanowisko fiskusa jest w tej sprawie niejasne. Ministerstwo Finansów przypomina, że wartość umorzonych zobowiązań stanowi podatkowy przychód. Jest to bowiem przysporzenie dla przedsiębiorców. Tak wynika z obecnych przepisów. Jednocześnie daje firmom nadzieję, informując, że rozważa możliwość częściowego zwolnienia z podatku umorzonych kwot.

– Na razie trudno znaleźć podstawę prawną do tego, żeby wyłączyć z opodatkowania umorzoną część subwencji. Lepiej więc, żeby firmy na wszelki wypadek odłożyły sobie pieniądze na podatek – mówi Bartosz Sankiewicz.

Beata Hudziak-Nagórska doradca podatkowy, partner zarządzający w kancelarii 8Tax

Korzystne interpretacje skarbówki w sprawie subwencji z Polskiego Funduszu Rozwoju bardzo cieszą przedsiębiorców. Trudno się jednak oprzeć wrażeniu, że fiskus musiał się mocno nagimnastykować, aby przyjąć pozytywne dla firm stanowisko. Oczywiście nielogiczne byłoby, gdyby państwo jedną ręką dawało, a drugą zabierało. Dlatego przyjęto, że subwencja jest formą finansowania zwrotnego, która w podatkach dochodowych może być rozliczana tak jak pożyczka. Ale cywilistycznie taką pożyczką nie jest, stąd wyłączenie z PCC. Pozostaje jeszcze kwestia rozliczenia PIT/CIT po ewentualnym umorzeniu subwencji. Wydaje się, że tu już się nie da wyinterpretować żadnego wyłączenia z przychodów ani zwolnienia z podatku. Potrzebne jest wprowadzenie dodatkowego przepisu, który zniesie opodatkowanie w tej sytuacji.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA