Do Rządowego Centrum Legislacji wpłynął właśnie projekt nowelizacji ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych. Rzecz dotyczy delegacji orzeczniczych sędziów, wprowadza dodatkowe elementy warunkujące dopuszczalność delegowania (i odwołania z delegowania) oraz procedurę delegowania i zasady przyznawania dodatków do wynagrodzenia z tytułu delegowania.
I tak w myśl propozycji delegowanie sędziego do pełnienia obowiązków w innym sądzie będzie następowało w przypadku uzasadnionych potrzeb tego sądu. W szczególności w projekcie wymienia się: liczbę i rodzaj spraw wpływających do sądu; stopień opanowania wpływu spraw oraz średnią wielkość referatu sędziego lub asesora sądowego w relacji do wartości tych parametrów w innych sądach. Chodzi o uwzględnienie liczby obsadzonych stanowisk sędziowskich i asesorskich, długotrwałe nieobecności sędziów i asesorów sądowych oraz planowane zwolnienia stanowisk sędziowskich w sądzie, do którego ma nastąpić delegowanie.
Czytaj więcej
Ministerstwo Sprawiedliwości wkrótce zaproponuje nowe zasady delegowania sędziów do wyższej instancji – ustaliła „Rzeczpospolita”.
Delegacja sędziowska do innego sądu. W jakich przypadkach będzie dopuszczalne?
Zanim do delegacji dojdzie, minister sprawiedliwości będzie miał obowiązek przeanalizować sytuację w sądzie docelowym. Chodzi m.in. o analizę obciążenia pracą sędziów i asesorów sądu (oraz pionu orzeczniczego), do którego miałoby nastąpić delegowanie, na tle innych sądów, głównie tych równorzędnych.
Kolejny element zmian to określenie sposobu wyboru osoby lub osób, którym delegowanie może zostać zaproponowane.
Liczyć się ma: staż orzekania (w tym na aktualnym stanowisku), doświadczenie w rozpoznawaniu spraw określonego zakresu (dotychczasowy dorobek kandydata i efektywność jego pracy) oraz wpływ delegowania sędziego na pracę sądu, z którego ma być on delegowany.
Koniec odwołania z delegacji sędziego bez uzasadnienia
Odwołanie z delegacji do innego sądu wymagać będzie uzasadnienia. Sędzia, który uda się na delegację, nie będzie stratny finansowo. Przez pierwsze pół roku będzie otrzymywał 12,5 proc. podstawy wynagrodzenia zasadniczego, a potem 25 proc.
- Przepisy o delegowaniu sędziów należało zmienić ze względu na wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 16 listopada 2021 r. – uzasadnia "Rz" Dariusz Mazur, wiceminister sprawiedliwości. I przypomina, że TSUE powiedział w nim, że aby uniknąć uznaniowości i ryzyka manipulacji, decyzja dotycząca delegowania sędziego i decyzja o zakończeniu tego delegowania, w szczególności gdy chodzi o delegowanie do sądu wyższej instancji, powinny być podejmowane na podstawie znanych wcześniej kryteriów i być należycie uzasadnione. – W mojej ocenie projekt wszystkie te mankamenty usuwa – ocenia.
Czytaj więcej:
Po naturalnych odejściach sędziów w stan spoczynku zwalniane przez nich etaty były stosunkowo szybko uzupełniane poprzez przeprowadzanie konkursów....
Pro
Sędziowie: należy ograniczyć oddelegowania
Co o delegacjach do orzekania myślą sami sędziowie? Sędzia Katarzyna Zbudniewek-Wesołowska z Sądu Okręgowego w Łodzi mówi „Rz”, że osobiście jest za ograniczeniem delegowania sędziów. – Jeśli chodzi o sądy równorzędne, to powinny one następować jedynie w najbardziej uzasadnionych sytuacjach. Nie rozumiem z kolei delegacji do sądów wyższego rzędu, które mają otwierać drogę do awansu sędziego. Są one zbędne, bo i bez nich można awansować. Z kolei delegacje do Ministerstwa Sprawiedliwości powinny zniknąć. A jeśli już mają pozostać, to jedynie jako krótkotrwałe i eksperckie np. do przygotowania konkretnych propozycji – mówi „Rz” sędzia Zbudniewek-Wesołowska.
Etap legislacyjny: opiniowanie