Reklama

Marek Domagalski: Polacy wiedzą, jakich chcą mieć sędziów

Oddelegowanie do rozwiązywania sędziowskiego sporu radykalnych działaczy sędziowskich nie daje nadziei na jego rozwiązanie. Przeciwnie, prowadzi do eskalacji sporu.

Publikacja: 03.12.2025 05:20

Marek Domagalski: Polacy wiedzą, jakich chcą mieć sędziów

Marek Domagalski: Polacy wiedzą, jakich chcą mieć sędziów

Foto: Adobe Stock

Przed kilkoma dniami sędzia Krystian Markiewicz, jeden z liderów sędziowskiego stowarzyszenia Iustitia, powiedział na portalu Onet: My, sędziowie, nie jesteśmy ani ministra Żurka, ani Ziobry, ani prezydenta Nawrockiego. Chyba że powiemy, że nie chcemy niezależnych sądów, żeby politycy sobie wybierali swoich „szarlatanów”. My jesteśmy sędziami Rzeczypospolitej Polskiej. Jeżeli nie chcemy anarchii, tylko silnego państwa, szczególnie kiedy za wschodnią granicą jest pełnoskalowa wojna, to apeluję do prezydenta Nawrockiego o odpowiedzialność. Bo słabe sądy to słabe państwo, nikt z nas nie chce teraz słabego państwa.

Ta wojna trwa już kilka lat, wcześniej była pandemia, a nowych sędziów nie uznawano w najlepsze, a i tę wypowiedź lider Iustitii okrasza ich pogardliwym określeniem.

Czytaj więcej

Dwie izby SN szykują antyeuropejską uchwałę

Po dziesięciu latach tego sporu wykorzystywanego też do walki politycznej wiemy, że nie chodzi tylko o kwestie prawne, bo dziesiątki orzeczeń polskiego i unijnych trybunałów ich nie rozwiązały, ale o zachowanie starego kooptacyjnego modelu wybierania i awansowania sędziów przez sędziów.

Nominacje sędziowskie a konstytucyjne uprawnienia prezydenta

Deklarowane teraz pewne ustępstwa są skutkiem raczej nieudanego „domknięcia” nowej władzy zastopowanego wygraną prezydenta Karola Nawrockiego, który już w trakcie kampanii wyborczej mówił, że przez najbliższe pięć lat żaden sędzia, który kwestionuje konstytucyjne uprawnienia prezydenta, polską konstytucję i polski system prawny, nie może liczyć na nominację sędziowską i awans. Te zapowiedzi potwierdził niedawno, odmawiając awansu na wyższe stanowiska czterdziestu sześciu sędziom. Ta stanowcza decyzja prezydenta powinna dać do myślenie nie tylko działaczom sędziowskim, że w tym sporze mają twardszego uczestnika z mocną demokratyczną legitymacją. W każdym razie jeśli chcemy ten spór realnie wygasić, to do szukania rozwiązań trzeba skierować osoby z demokratyczną legitymacją, które wiedzą, jakich sędziów Polacy potrzebują, a nie oddawać to pole sędziowskim działaczom, bo nie jesteśmy republiką sędziów.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Panel prawników

Czy Karol Nawrocki może blokować nominacje sędziów bez uzasadnienia? Eksperci podzieleni

Rzecz o prawie
Ewa Szadkowska: Dłubanie w kodeksie karnym
Rzecz o prawie
Katarzyna Batko-Tołuć: Jajcarz z tego ministra, co nie?
Rzecz o prawie
Jacek Dubois: Dwa oblicza prawa
Rzecz o prawie
Marek Domagalski: Rozmowy z Iustitią to za mało
Rzecz o prawie
Robert Damski: Minimum przyzwoitości
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama