fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatek dochodowy

Optymalizacja podatkowa: fiskus przyjrzy się luksemburskim interesom

123RF
Optymalizacje z użyciem funduszy inwestycyjnych mogą być obejściem prawa – sygnalizuje Ministerstwo Finansów. Chce sprawdzać doradców podatkowych.

W poniedziałek resort opublikował na swojej stronie „ostrzeżenie przed optymalizacją podatkową". Jest to pierwszy z zapowiadanej serii dokumentów, które mają wyjaśnić, co fiskus rozumie przez obejście prawa podatkowego. Klauzula takiego obejścia obowiązuje od lipca ubiegłego roku. Pozwala na podważenie struktur biznesowych, które są formalnie zgodne z prawem, ale służą głównie unikaniu opodatkowania.

Ministerialny dokument opisuje strukturę z użyciem funduszu inwestycyjnego zamkniętego (FIZ). Jest on podmiotem dominującym wśród kilku powiązanych kapitałowo spółek. Wśród tych ostatnich są spółki z siedzibą w Luksemburgu, które nie płacą polskiego podatku dochodowego. W schemacie tym opisano mechanizm ominięcia zaostrzonych od początku 2017 r. przepisów obciążających FIZ podatkiem dochodowym od osób prawnych. W strukturze tej wykorzystane są też takie działania jak emisja obligacji i wynajem lokalu.

Pytani przez „Rzeczpospolitą" eksperci przyznają, że takie schematy zdarzały się w praktyce.

– Struktury z użyciem funduszy inwestycyjnych zamkniętych były dość popularne do końca ubiegłego roku. Potem zaostrzono przepisy o ich opodatkowaniu i część firm zrezygnowała z tych schematów, a część dokonywała zmian, aby częściowo utrzymać pewne korzyści podatkowe – zauważa Anna Turska, doradca podatkowy w kancelarii Ożóg Tomczykowski. Podkreśla jednak, że nie każda struktura z użyciem FIZ ma na celu redukcję zobowiązań podatkowych, wiele ma uzasadnienie ekonomiczne.

Ministerstwo Finansów zaznacza zresztą wyraźnie, że każdy przypadek wymaga osobnej analizy, zwłaszcza pod kątem racjonalności ekonomicznej.

O czym milczy resort

Józef Banach, radca prawny i partner w kancelarii InCorpore, nie kryje rozczarowania.

– Ministerstwo opisało tylko jeden schemat obejścia prawa, a nie wskazało czynności, które takim obejściem nie są – zauważa. I dodaje, że w rezultacie wciąż może się pojawiać problem z wydawaniem interpretacji podatkowych. – Władze skarbowe wciąż mogą uznawać wiele czynności za mogące być obejściem prawa i w konsekwencji sugerować występowanie o opinie zabezpieczające – mówi Banach.

Oznacza to, że przedsiębiorca starający się o interpretację (za którą płaci się 40 zł) jest nakłaniany do wnioskowania o opinię za 20 tys. zł.

– Opinia pozostawia wciąż sporo niepewności, co nie jest obejściem prawa. Należałoby oczekiwać odpowiedzi na tę kwestię w kolejnych podobnych wyjaśnieniach – sugeruje Anna Turska.

Zapytają doradców

W dokumencie MF pojawia się też zapowiedź kontroli podatkowych, które mają wykryć nie tyle podobne schematy, ile ich architektów. Zapowiedziano m.in. kontrolę doradców sugerujących zastosowanie takich schematów łącznie ze sprawdzaniem czasu pracy poświęconego przez kancelarię na rzecz danego podatnika.

– To o tyle zaskakujące, że nie istnieje prawny obowiązek prowadzenia, a tym bardziej przechowywania takich danych przez kancelarie – zaznacza Banach. Takie działania mogą jego zdaniem wkraczać w sferę tajemnicy zawodowej radców, adwokatów czy doradców podatkowych.

Opinia dla „Rzeczpospolitej"

dr hab. Wojciech Morawski z Ośrodka Studiów Fiskalnych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu

Każda informacja o spodziewanej praktyce działania organów podatkowych zawsze będzie interesować podatnika i być dla niego pomocna. To dobrze, że minister finansów wyraża, dość zresztą wyważony, pogląd na kwalifikację prawną pewnych działań optymalizacyjnych. Walor prawny tego dokumentu jest jednak żaden. Czy można by nadać mu jakąś inną formę prawną, np. interpretacji ogólnej lub objaśnienia podatkowego? Wydaje mi się, że niewiele by to zmieniło. Przecież istotą waloru prawnego tych aktów jest ochrona podmiotu korzystającego z poglądu prawnego wyrażonego w nich. Tymczasem Ministerstwo Finansów wskazuje na działania, które – jego zdaniem – są nadużyciem prawa, ale wcale nie stwierdza, że jakieś inne działania są legalne. Nie określa zatem działań, które byłyby legalne, a więc podlegające ochronie.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA