fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Konsumenci

Piramida finansowa to nie sposób na legalny zarobek - wyrok SOKiK

Fotolia.com
Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów podtrzymał decyzję urzędu antymonopolowego oraz nałożoną przez niego karę za tworzenie systemu, w którym kolejni „darczyńcy" przystępujący do systemu mieli dawać zarobić tym wcześniej zarejestrowanym. Urząd zakazał także kontynuowania takiej działalności.

Wyrok Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (XVII AmA 19/15) dotyczył odwołania firmy Apolandia.com od decyzji Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Wątpliwości urzędu wzbudził system wzajemnych darowizn na stronie darczyncy.eu. Aby przystąpić do systemu, każdy chętny musiał wpłacić jednorazowo 35 złotych na rzecz organizatora oraz 30 złotych na konto przypisanego mu uczestnika – również członka systemu. Korzyści finansowe każdego uczestnika były uzależnione od utworzenia się ich kręgu darczyńców, który mógł się składać z maksymalnie 216 osób. Wtedy uczestnik mógł otrzymać od każdej z nich maksymalnie 4900 zł (kwota wolna od podatku), czyli w sumie ponad milion zł. UOKiK uznał, że system wzajemnych darowizn Apolandia.com to system promocyjny typu piramida, ponieważ jego działalność finansują kolejni konsumenci.

Ponadto w ocenie UOKiK przedsiębiorca, organizator piramidy, wprowadzał konsumentów w błąd, sugerując, że m.in. GIODO, UOKiK, UKNF, UKS w Krakowie uznały system za legalny. Tymczasem, żaden z tych urzędów tego nie stwierdził. Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów oddalił odwołanie spółki. W ustnych motywach rozstrzygnięcia wskazał natomiast, że praktyka przedsiębiorcy sugerowała uczestnikom możliwość uzyskania wysokich zysków, nie dając jednak na to żadnej gwarancji. Osoby znajdujące się na najniższym poziomie systemu mogły nie otrzymywać jakichkolwiek darowizn, a przez to stracić wpłacane środki.

W odniesieniu do drugiego zarzutu sąd stwierdził, że sposób przedstawienia informacji poprzez posłużenie się m.in. logiem organów publicznych miał uwiarygodnić legalność działania przedsiębiorcy. Miało to na celu wywołanie w konsumentach wrażenia, że firma została zbadana przez organy państwowe i funkcjonuje zgodnie z prawem i legalnie. W rzeczywistości żadna z instytucji nie potwierdziła zgodności działań firmy z przepisami o ochronie konkurencji i konsumentów, a część z nich nie posiada uprawnień do badania działalności przedsiębiorców w tym zakresie.

Istota zarzutu

Firmie zarzucono stosowanie nieuczciwych praktyk rynkowych. Miały one polegać na założeniu, prowadzeniu i propagowaniu systemu wzajemnych darowizn, w ramach którego części jego uczestnikom, tj. „aktywnym" oferowano możliwość otrzymywania korzyści materialnych w formie darowizn pieniężnych uzależnionych od wprowadzenia przez nich innych osób do systemu w zamian za:

- dokonanie opłaty rejestracyjnej na rzecz organizatora systemu,

- spełnienie przez przystępującego uczestnika „aktywnego" świadczenia pieniężnego w formie darowizny w wysokości 30 złotych na rzecz innego uczestnika,

- dokonywanie kolejnych darowizn na rzecz innego uczestnika,

- uiszczanie na rzecz organizatora systemu, w każdym miesiącu uczestnictwa, prowizji wynoszącej 10 proc. od różnicy pomiędzy sumą otrzymanych przez nich darowizn, a sumą darowizn świadczonych przez nich na rzecz innego uczestnika.

Tymczasem, w myśl art. 7 pkt 14 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (DzU z 2017r., poz. 2070), nieuczciwymi praktykami rynkowymi w każdych okolicznościach są praktyki rynkowe wprowadzające w błąd, takie jak zakładanie, prowadzenie lub propagowanie systemów promocyjnych typu piramida, w ramach których konsument wykonuje świadczenie w zamian za możliwość otrzymania korzyści materialnych, które są uzależnione przede wszystkim od wprowadzenia innych konsumentów do systemu, a nie od sprzedaży lub konsumpcji produktów.

Wykładnia art. 7 nakazuje przyjąć, że wszystkie praktyki wymienione w jego ramach (w tym pkt 14) stanowią w każdych okolicznościach nieuczciwe praktyki rynkowe wprowadzające w błąd. Z tego względu zakwalifikowanie stosowanej przez przedsiębiorcę praktyki rynkowej do katalogu działań lub zaniechań określonych w tym artykule powoduje z mocy prawa uznanie jej za nieuczciwą praktykę rynkową wprowadzającą w błąd bez konieczności uprzedniego wykazywania spełnienia przez nią przesłanek wskazanych w art. 4 ust. 1 tj. sprzeczności z dobrymi obyczajami oraz istotnego zniekształcenia zachowania rynkowego przeciętnego konsumenta

Bez towarów i usług

Na podstawie zasad obowiązujących przy tworzeniu systemu „darczyńców", UOKiK ustalił , że w wyniku tworzenia się kolejnych kręgów darczyńców dla osób biorących udział w systemie powstaje hierarchiczna struktura, w której nowi uczestnicy zajmują niższą pozycje od uczestników, którzy ich zaprosili, a wyższą od uczestników, którzy zostali przez nich zaproszeni.

Możliwość uzyskiwania korzyści materialnych (w formie darowizn pieniężnych) przez nowego uczestnika systemu wzajemnych darowizn pojawia się dopiero w momencie utworzenia się tzw. niebieskiego kręgu, który powstaje z osób wprowadzonych przez osoby zaproszone wcześniej przez nowego uczestnika. Z tego względu system ma strukturę hierarchiczną, która powstaje na skutek tworzenia się kolejnych kręgów darczyńców dla osób biorących w nim udział.

Nowi uczestnicy „aktywni" zajmują niższą pozycję od uczestników, którzy ich zaprosili, a wyższą od uczestników, którzy zostali przez nich zaproszeni. Dlatego też warunkiem sine qua non uzyskania możliwości otrzymywania korzyści materialnych jest przystępowanie do systemu wzajemnych darowizn nowych osób, w tym konsumentów przez nich wprowadzonych, przez co nie jest ona uzależniona od sprzedaży lub konsumpcji produktów, gdyż uczestnictwo w systemie nie jest związane z oferowaniem przez uczestników towarów lub usług.

Dla zaistnienia systemu promocyjnego typu piramida nie ma znaczenia fakt, że osoby zaproszone przez nowego uczestnika „aktywnego" nie są jego bezpośrednimi darczyńcami, gdyż w opisywanej sytuacji, dzięki jego działaniom korzyści materialne może zacząć uzyskiwać osoba dwa kręgi wyżej od niego. Dlatego też wystarczające jest to, że nowy uczestnik przyczynia się pośrednio do stworzenia swojego kręgu darczyńców, gdyż dopiero osoby wprowadzone przez osoby zaproszone wcześniej przez nowego uczestnika, czyli współuczestnicy systemu będą jego darczyńcami. Przy czym przepis art. 7 pkt 14 nie wskazuje, że konsument powinien otrzymywać korzyści materialne od osób wprowadzonych bezpośrednio przez niego.

Bez zysku

W ocenie urzędu nieistotne przy ocenie praktyki jest także to, że świadczenie pieniężne polegające na przekazywaniu darowizn nie następuje bezpośrednio na rzecz przedsiębiorcy. Zauważyć bowiem należy, że definicja systemu promocyjnego typu piramida zawarta w cytowanym wcześniej artykule nie zawiera wskazania, że świadczenie, o którym w nim mowa następować ma bezpośrednio na rzecz organizatora tego systemu – w przepisie tym jest mowa jedynie o świadczeniu w zamian za możliwość otrzymania korzyści materialnych, które są uzależnione przede wszystkim od wprowadzenia innych konsumentów do systemu.

Zdaniem UOKiK taka konstrukcja przepisu ma zapobiegać sytuacjom, w których – pomimo spełnienia wszystkich przymiotów wskazanych w art. 7 pkt 14 – dana praktyka nie mogłaby zostać uznana za system promocyjny typu piramida jedynie dlatego, że świadczenie następowałoby na rzecz innego podmiotu niż organizator systemu. Odwrotne rozwiązanie dawałoby nieograniczoną wręcz możliwość prowadzenia takich systemów, o ile uczestniczyłyby w nim przynajmniej dwa podmioty – pierwszy oferujący korzyści w ramach systemu, a drugi – bezpośrednio odbierający świadczenie od jego uczestników.

Pozytywne opinie

Drugi zarzut dotyczył umieszczenia na stronie internetowej przedsiębiorcy informacji i komunikatów, których treść i sposób prezentacji mogły błędnie sugerować konsumentom, że system wzajemnych darowizn został uznany za legalny przez wymienione tam organy publiczne, w tym Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Komisję Nadzoru Finansowego, Urząd Kontroli Skarbowej w Krakowie, a przez to jest on bezpieczny. To mogło stanowić nieuczciwą praktykę rynkowa w rozumieniu art. 5 ust. 1 w związku z art. 4 ust. 1 i 2 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym, a w konsekwencji naruszać art. 24 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów.

W przypadku informacji odnoszących się do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów przedsiębiorca podkreślał, że ten zakończył postępowanie wyjaśniające (rzeczywiście prowadzone od 9 sierpnia 2011 roku do 19 czerwca 2012 roku), nie stwierdzając naruszenia przepisów w zakresie przepisów prawa i ochrony konsumentów, a także, że UOKiK zakończył postępowanie wyjaśniające, nie dopatrując się naruszenia przepisów. Na dowód tego przedsiębiorca przedstawił skan postanowienia z 19 czerwca 2012 roku o zamknięciu postępowania wyjaśniającego.

W tym miejscu należy jednak zauważyć, że powyższe twierdzenie przedsiębiorcy jest nieuzasadnione, gdyż postanowienie o zamknięciu postępowania wyjaśniającego nie ma charakteru merytorycznego. Ponadto urząd w przywołanym postanowieniu nie wskazał przedsiębiorcy, że jego działalność jest legalna, a przez to nieprawdziwe jest stwierdzenie, że: „Mając jeszcze pismo UOKiK z Warszawy (...) możemy śmiało powiedzieć, że mamy oficjalne, „zielone światło" do nareszcie spokojnego działania i rozwijania projektu". Podkreślić należy, że fakt wydania przez urząd postanowienia o zamknięciu postępowania wyjaśniającego nie jest jednoznaczny z tym, że zaakceptował on działalność przedsiębiorcy. UOKiK może stwierdzić, że dana praktyka może naruszać zbiorowy interes konsumentów przy łącznym spełnieniu następujących przesłanek działania przedsiębiorcy: kwestionowane zachowania są działaniami przedsiębiorcy, mają bezprawny charakter, a także naruszają zbiorowe interesy konsumentów. W toku wspomnianego przez przedsiębiorcę postępowania wyjaśniającego organ ochrony konsumentów wstępnie ustalił, że zachowanie przedsiębiorcy może być bezprawne, jednak skala działania jest nieznaczna, przez co mogło nie dojść do naruszenia zbiorowego interesu konsumentów.

Jednocześnie brak spełnienia jednej z ww. przesłanek nie legalizuje bezprawnych działań przedsiębiorcy. Dlatego też prezes urzędu ustalił, że zasadnym jest bieżące monitorowanie rozwoju opisanego systemu, w tym przeprowadzenie późniejszej kontroli i dokonanie oceny, czy działania przedsiębiorcy mogą naruszać zbiorowy interes konsumentów, co też uczynił wszczynając postępowanie wyjaśniające.

Należy także podkreślić, że ustawa o ochronie konkurencji i konsumentów nie wyklucza możliwości ponownego wszczęcia postępowania wyjaśniającego z udziałem tego samego przedsiębiorcy. Ostatecznie zaś UOKiK w ww. postanowieniu nie wskazał przedsiębiorcy, że jego działalność jest legalna, a przez to nieprawdziwe jest stwierdzenie, że: „Mając jeszcze pismo UOKiK z Warszawy (...) możemy śmiało powiedzieć, że mamy oficjalne, „zielone światło" do nareszcie spokojnego działania i rozwijania projektu". -

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA