fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kadry

Urlop uzupełniający: zwiększony wymiar wakacji bez uszczupleń

123RF
Pracownik nabywa prawo do urlopu uzupełniającego w pełnej sześciodniowej puli niezależnie od daty jego uzyskania.

- 23 grudnia 2016 r. pracownicy minęło 10-lecie pracy zawodowej, uprawniające ją do 26-dniowego urlopu wypoczynkowego. Tzw. urlop uzupełniający chciała wybrać bezpośrednio po Bożym Narodzeniu. Ponieważ mieliśmy wątpliwości, czy udzielić go proporcjonalnie, czy w pełnym sześciodniowym wymiarze, zgodziliśmy się tylko na dwa dni. Tym bardziej, że i tak do końca grudnia nie zdołałaby wybrać pełnej puli. Teraz pracownica domaga się udzielenia jej tego wolnego argumentując, że miała do niego prawo już w ubiegłym roku bez żadnych skrótów. Czy ma rację? – pyta czytelnik.

Oczywiście. Pracodawca postąpił nieprawidłowo. Nie ma żadnych podstaw, aby uszczuplić pracownicy jej prawo do urlopu wypoczynkowego. W tym wypadku chodzi o tzw. urlop uzupełniający, czyli sześć dni. Są one różnicą między 20-dniowym wymiarem urlopu dla osób zatrudnionych krócej niż 10 lat a 26-dniowym wypoczynkiem dla tych o dłuższej karierze niż 10-letnia (art. 154 kodeksu pracy). Przysługuje już w dniu, kiedy nabywa się ten wyższy staż.

Może to być także skutkiem ukończenia szkoły w czasie zatrudnienia i zaliczenia okresu nauki do stażu pracy (art. 155 k.p.) lub zmiany pracy w trakcie roku kalendarzowego i przejścia do firmy, w której obowiązują korzystniejsze wymiary i warunki udzielania urlopu, niż określa to kodeks pracy.

Zgodnie z art. 158 k.p. pracownikowi, który wykorzystał urlop za dany rok kalendarzowy, a następnie uzyskał w ciągu tego roku prawo do urlopu w wyższym wymiarze, przysługuje urlop uzupełniający. Taki moment może nastąpić w każdym czasie. Dopiero wtedy wolno się ubiegać o wybranie tych dni. Tym bardziej, że zgodnie z art. 161 k.p. pracodawca musi udzielić etatowcowi urlopu w tym roku kalendarzowym, w którym uzyskał on do niego prawo. Nawet jeśli nabyłby urlop uzupełniający np. w Sylwestra, mógłby go wziąć od nowego roku kalendarzowego.

Gdyby czytelnik postąpił prawidłowo i udzielił pracownicy urlopu po świętach, zgodnie z jej wnioskiem, do końca 2016 r. wypoczywałaby cztery dni – od 27 do 30 grudnia. Wolne przypada bowiem tylko na dni pracy zatrudnionego (art. 1542 § 1 k.p.). Dwa dni niewykorzystane z uzupełnienia przeszłyby jej na 2017 r. jako urlop zaległy, a ten można wybrać do końca trzeciego kwartału kolejnego roku kalendarzowego (art. 168 k.p.).

Takie postępowanie pracodawcy o tyle dziwi, że prawdopodobnie przy angażowaniu na etat lub najpóźniej w ciągu siedmiu dni od zatrudnienia wręczał pracownicy informację o wymiarze przysługującego jej urlopu wypoczynkowego (art. 29 § 3 pkt 3 k.p.). Tam powinien wskazać, że określonego dnia nabędzie ona prawo do 26 dni wypoczynku.

Urlopu uzupełniającego nie wolno obliczać w sposób proporcjonalny. To, że zatrudniona uzyskała prawo do 26 dni wakacji 23 grudnia 2016 r., nie upoważniało szefa do ich zmniejszenia tylko dlatego, że nastąpiło to w ostatnim miesiącu roku. Trzeba zagwarantować pełne sześć dni.

Niedopuszczalna byłaby także przeciwna postawa pracodawcy i zaliczkowe udzielenie tego wolnego. To dla niego spore ryzyko. Po pierwsze wysyła na urlop kogoś, kto nie ma jeszcze prawa wypoczywać 26 dni. Po drugie, gdyby tak postąpił w stosunku do jednego pracownika, inni słusznie zarzuciliby mu, że traktuje go korzystniej, a to stanowi dyskryminację w zatrudnieniu. Jedyna możliwość wyprzedzenia dotyczy tylko zgody szefa na to, aby urlop uzupełniający przypadał bezpośrednio po wymiarze dotychczasowych wakacji.

Data w grafiku

Gdy pracodawca sporządza plan urlopów wypoczynkowych, uwzględnia w nim także ten uzupełniający. Z tego plany wynika, czy pracownik będzie go wybierał oddzielnie, czy w całości w podwyższonym wymiarze. Jeżeli w firmie nie obowiązuje taki grafik, termin wykorzystania urlopu uzupełniającego szef ustala z pracownikiem.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA