fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

SN uwzględnił kasację Prezesa UOKiK ws. zmowy cenowej na rynku sprzętu i akcesoriów rowerowych

123RF
Prezes UOKiK może ukarać finansowo nieuczciwych przedsiębiorców za zmowę cenową bez konieczności udowadniania, że ich nielegalne porozumienie faktycznie odniosło antykonkurencyjny skutek - orzekł Sąd Najwyższy w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych uchylając wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 2018 r.

Wyrok SA dotyczył wertykalnego porozumienia cenowego na krajowym rynku detalicznej sprzedaży sprzętu i akcesoriów rowerowych. W 2014 r. Prezes UOKiK stwierdził, że spółka Ski Team zajmująca się hurtową dystrybucją takiego towaru, narzucała współpracującym dystrybutorom produktów marki CUBE minimalne detaliczne ceny odsprzedaży. Nałożył na nią karę pieniężną w wysokości 45 017,91 zł.

Spółka odwołała się do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów,  a ten uchylił decyzję Prezesa UOKiK. Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 2018 r. oddalał apelację Prezesa UOKiK od wyroku SOKiK. Sąd uznał, że Prezes UOKiK może nałożyć karę za porozumienie cenowe tylko wtedy, gdy wykaże, że wywarło ono skutek w postaci zakłócenia konkurencji oraz jeśli ustali szczegółowe wielkości udziałów poszczególnych uczestników porozumienia w rynku właściwym.

W dzisiejszym wyroku Sąd Najwyższy nie zgodził się z tym stanowiskiem. Podkreślił, że z wykładni językowej art. 6 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów (u.o.k.k.) wynika, iż zakazane są porozumienia, których celem lub skutkiem jest wyeliminowanie, ograniczenie lub naruszenie w inny sposób konkurencji na rynku właściwym.

- Posłużenie się spójnikiem „lub" oznacza, że sklasyfikowanie określonego porozumienia jako mającego antykonkurencyjny cel (a należy to badać w pierwszej kolejności) przesądza o naruszeniu wymienionego zakazu i zwalnia z wymogu udowodnienia antykonkurencyjnego skutku tego porozumienia. Jeżeli Prezes UOKiK ustalił, że porozumienie polegające na ustalaniu i egzekwowaniu minimalnych cen odsprzedaży miało cel jednoznacznie antykonkurencyjny, to – z uwagi na wyłączenie w analizowanej sprawie możliwości zastosowania art. 7 u.o.k.k. – nie ma konieczności dokonania szczegółowych ustaleń w zakresie pozycji poszczególnych uczestników porozumienia - stwierdził SN.

Zaznaczył, że sądy obu instancji ustaliły, iż istnienie porozumienia nie budziło wątpliwości. Początkowo spółka w umowach z dystrybutorami zawierała klauzule zobowiązujące dystrybutorów do przestrzegania wysokości detalicznych cen odsprzedaży. Później narzucanie cen odbywało się kanałami nieformalnymi (mailowo lub telefonicznie), co potwierdziły zeznania przedsiębiorców uczestniczących w porozumieniu oraz pozyskana od nich przez UOKiK korespondencja elektroniczna.

- Nie ma przy tym znaczenia, że część przedsiębiorców zeznało, że nie podporządkowywało się cenom narzucanym przez powodową spółkę – wystarczające są, zgromadzone przez regulatora dowody potwierdzające, że pozostali przedsiębiorcy, pod presją powoda, dostosowywali ceny do oczekiwanego minimum - uznał SN.

Sprawa zostanie przekazana Sądowi Apelacyjnemu w Warszawie do ponownego rozpoznania.

sygn. akt I NSK 1/19

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA