fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Rejestr Należności Publicznoprawnych - fiskus ujawni na portalu, kto nie płaci podatków

123RF
Przedsiębiorcy sprawdzą w Rejestrze Należności Publicznoprawnych, czy ich kontrahent nie ma długów wobec Skarbu Państwa i samorządów.

Ministerstwo Finansów pracuje nad utworzeniem od 1 stycznia 2018 r. Rejestru Należności Publicznoprawnych (RNP), który ma być prowadzony w systemie teleinformatycznym przez Krajową Administrację Skarbową (KAS).

– Organ prowadzący rejestr będzie ujawniał w nim dane o zobowiązanych posiadających zadłużenie z tytułu należności publicznoprawnych, gdy łączna kwota należności wraz z odsetkami z tytułu niezapłacenia ich w terminie wynosić będzie co najmniej 5 tys. zł – poinformował „Rzeczpospolitą" wiceminister finansów i wiceszef KAS Paweł Cybulski.

Podstawą stworzenia rejestru jest nowelizacja z 7 kwietnia 2017 r. wprowadzająca zmiany w ustawie o postępowaniu egzekucyjnym w administracji. Sposób i tryb korzystania z rejestru ma określić minister finansów w rozporządzeniu.

Dane do systemu teleinformatycznego będzie wprowadzał wierzyciel, czyli naczelnik urzędu skarbowego lub jednostka samorządu terytorialnego. Będą w nim gromadzone informacje o dłużnikach mających zaległości m.in. z tytułu zobowiązań podatkowych, ceł, należności pieniężnych wynikających z kodeksu karnego skarbowego oraz grzywien nałożonych w drodze mandatu karnego. Znajdą się w nim nie tylko dane dotyczące kwoty długu, ale i odroczenia terminu zapłaty czy rozłożenia jej na raty.

Za zgodą dłużnika

Dane mają być udostępniane każdemu zainteresowanemu oraz dłużnikom.

– Podmiot zainteresowany będzie miał dostęp do informacji zawartych w RNP o takim zobowiązanym, jeżeli oświadczy, że posiada jego pisemne upoważnienie. Upoważnienie będzie ważne nie dłużej niż 60 dni od jego udzielenia – poinformował wiceminister.

Przedsiębiorca będzie więc mógł sprawdzić kontrahenta, jeśli wyrazi on na to zgodę.

– Brak takiej zgody będzie sygnałem, że dany podmiot ma coś do ukrycia. Minusem tego rozwiązania jest fakt, że nie będzie możliwości sprawdzenia potencjalnego kontrahenta przed nawiązaniem z nim kontaktu – zwraca uwagę adwokat Jarosław Ziobrowski, partner w Kancelarii Kurpisz Ziobrowski.

Według wiceministra Cybulskiego uzyskanie z rejestru informacji o dłużnikach będzie bezpłatne.

Same zaś wydruki treści wyświetlonych w ramach dostępu do RNP nie będą posiadały mocy dokumentów urzędowych. Jarosław Ziobrowski zauważa, że inaczej jest w przypadku wydruków z Krajowego Rejestru Sądowego, które mają moc dokumentów urzędowych.

Dodatkowa ochrona

Co ważne, przepisy przewidują zabezpieczenie dla dłużników, którzy odwołują się do sądu od decyzji, postanowienia czy orzeczenia dotyczącego zapłaty danej kwoty. W Rejestrze Należności Publicznoprawnych mogą być ujawnieni dłużnicy z prawomocnie stwierdzonymi zaległościami. Nie będzie to więc dotyczyło podatników, którzy toczą z fiskusem spór przed sądem, dopóki wyrok nie stanie się prawomocny.

Innym zabezpieczeniem interesów dłużnika będzie obowiązek wcześniejszego zawiadomienia go o tym, że jego dane trafią do rejestru. Ujawnienie dłużnika w RNP będzie mogło nastąpić dopiero po upływie 30 dni od doręczenia mu zawiadomienia o zagrożeniu wpisem. Dłużnik będzie miał prawo złożenia sprzeciwu.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: m.pogroszewska@rp.pl

Opinia

Lesław Mazur, radca prawny, doradca podatkowy, wspólnik w Thedy & Partners

Pomysł jest dobry, jednak bez wydania przez ministra rozwoju i finansów rozporządzeń wykonawczych trudno o jednoznaczną ocenę. Niewątpliwie należy pochwalić ustawodawcę, że umożliwił podatnikom obronę swych praw do końca, łącznie z postępowaniem sądowym, zanim dane o nim trafią do rejestru. Brakuje jednak analogicznej regulacji w stosunku do osób, wobec których zastosowano ulgi w spłacie zobowiązań podatkowych, np. rozłożono zaległość na raty. Wydaje mi się, że osób z okresowymi trudnościami płatniczymi, które z przyczyn obiektywnych nie są w stanie czasowo regulować swoich zobowiązań, nie można wrzucać do jednego worka z tymi, którzy świadomie i z premedytacją nie płacą danin publicznych. Nie temu rejestr chyba miał służyć.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA