Najnowsza interpretacja skarbówki uspokoi podatników, którzy musieli zmienić plany z powodu epidemii koronawirusa. Nawet jeśli zrezygnowali z danego przedsięwzięcia, poniesione wydatki pozostają podatkowym kosztem.

Sprawa dotyczyła spółki, która szykowała się do wejścia na Giełdę Papierów Wartościowych.

W związku z przygotowaniem pierwszej oferty publicznej (IPO) spółka poniosła koszty usług doradztwa finansowego i audytorskich, koszty usług doradztwa inwestycyjnego oraz koszty usług prawnych. W budżecie spółki znalazły się również wydatki na agencję PR, kampanię reklamową, a także druk i dystrybucję prospektu emisyjnego i materiałów promocyjnych.

Ze względu na pandemię spółka rozważa wstrzymanie procesu wejścia na giełdę. Nie wyklucza, że powróci do projektu, jednak będzie to zależało od sytuacji gospodarczej. Chciała potwierdzić, że zmiana planów nie oznacza konieczności dopłaty podatku. Uważa, że wydatki poniesione w związku z przygotowaniem pierwszej oferty publicznej bez jednoczesnego podnoszenia kapitału zakładowego będą stanowiły dla niej koszty uzyskania przychodu. Są to koszty inne niż bezpośrednio związane z przychodami, więc spółka ma prawo je zarachować w dacie poniesienia. Nie musi korygować dotychczas poniesionych kosztów.

Czyta także: Koronawirus: podatkowe obowiązki związane z otrzymaną pomocą z tarczy antykryzysowej

Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej zgodził się z takim stanowiskiem. Uznał, że spełnione zostały warunki wymienione w art. 15 ust. 1 ustawy o CIT. Zgodnie z nim kosztami uzyskania przychodów są wydatki poniesione w celu osiągnięcia przychodów, zachowania albo zabezpieczenia ich źródła, z wyjątkiem wymienionych w tzw. katalogu negatywnym, w art. 16 ust. 1 ustawy o CIT.

Pomimo wstrzymania wejścia na giełdę kwalifikacja poniesionych do tego czasu wydatków nie uległa zmianie – są to nadal koszty pośrednio związane z działalnością. Wiedza pozyskana dzięki audytom i analizom daje zarządowi spółki informację o jej kondycji finansowej i pozycji rynkowej. Umożliwia w ten sposób reorganizację działalności. Pozwoli też wykazać potencjalnym kontrahentom wiarygodność finansową spółki i uzyskać lepsze warunki współpracy lub szybciej zawrzeć umowę.

Ponadto informacja o rozpoczętym procesie wejścia na giełdę była podana do informacji publicznej i szeroko komentowana w mediach. Przyczyniło się to do reklamy działalności spółki i zwiększenia rozpoznawalności jej marki.

„Spółka nie musi korygować kosztów podatkowych o wydatki związane z wejściem na giełdę i wyłączać tych wydatków z podatkowych kosztów uzyskania przychodu, zważywszy, że żaden przepis prawa, w tym art. 16 ustawy o CIT, nie przewiduje takiej procedury" – czytamy w interpretacji.

Autopromocja
Historia Uważam Rze

Teraz z darmową dostawą i e‑wydaniem gratis!

ZAMÓW

Nr interpretacji: 0111-KDIB2-1.4010.216.2020.1.AM

Ewelina Popis doradca podatkowy, associate w Kancelarii Ożóg Tomczykowski

W komentowanej interpretacji wątpliwości może budzić fakt, czy w przypadku zaniechania projektu wejścia na Giełdę Papierów Wartościowych przez spółkę koszty poniesione przez nią w celu przygotowania takiego projektu zostały poniesione w celu osiągniecia, zabezpieczenia czy też zachowania źródła przychodów. Jak wskazała sama spółka, efektem przygotowań do wejścia na giełdę są m.in. analizy, audyty, które mogą zostać wykorzystane w działalności, jak również reklama, która zwiększyła rozpoznawalność marki spółki. W takich okolicznościach nie budzi wątpliwości, że organ interpretacyjny właściwe uznał za prawidłowe stanowisko spółki, że w przypadku rezygnacji z wejścia na giełdę spółka nie musi korygować kosztów uzyskania przychodów o poniesione do dnia tej rezygnacji wydatki na przygotowanie projektu.