Firmy zajmujące się hurtowym handlem pracują często na rentownościach liczonych w dziesiątych częściach procentu i płacą już podatek od handlu – zauważa Polska Izba Handlu w opinii o projekcie ws. podatku od przychodów. PIH protestuje przeciw planom rządu, by obłożyć dodatkowym podatkiem wszystkich podatników CIT, którzy osiągają rentowność niższą niż 1 proc.

W ramach tzw. Polskiego Ładu od 1 stycznia miałby obowiązywać dodatkowy podatek obciążający firmy ponoszące straty albo wykazujące niski poziom dochodów. Stawka: 0,4 proc. przychodu. Według argumentacji rządu taki podatek przeciwdziałałby unikaniu opodatkowania przez wielkie korporacje, sztucznie zaniżające dochody. Premier Mateusz Morawiecki zapowiadał, że nowa danina obejmie najwyżej kilka procent podatników CIT.

Czytaj więcej

VAT marża nie dla nowych towarów

Ale z brzmienia projektu nie wynika, by podatek przychodowy objął tylko wielkie korporacje. Nie ma tam bowiem warunków płacenia tego podatku odnoszących się do skali obrotów ani międzynarodowego zasięgu danej firmy.

Według PIH średnia rentowność w branży handlu hurtowego jest obecnie na poziomie ok. 0,7 proc. łącznych przychodów ze sprzedaży hurtowej. – Nie można obłożyć uznaniowym podatkiem hurtowni zaopatrującej w żywność małe sklepy, które dziś walczą o przeżycie – mówi Jan Domański, rzecznik prasowy Grupy Eurocash. Dodaje, że z nowej daniny powinno się wyłączyć sklepy, które już dziś płacą podatek od sprzedaży detalicznej. Przypomnijmy, że płacą go sklepy przekraczające 17 mln zł miesięcznie.

Nowy podatek byłby kolejnym obciążeniem uderzającym w system zaopatrzenia małych sklepów oparty o hurtowników. Podatek zapłacą zatem nawet mali i średni przedsiębiorcy – zwraca uwagę Maciej Ptaszyński, wiceprezes Polskiej Izby Handlu. Wyjaśnia on, że polscy dystrybutorzy i hurtownicy operują na niskich marżach przy dużym wolumenie obrotów. Robią tak, aby umożliwić swoim odbiorcom – małym i średnim firmom – oferowanie produktów w cenach konkurencyjnych do oferowanych przez zagraniczne sieci dyskontów.

Etap legislacyjny: przed II czytaniem w Sejmie