fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nie zapłaci firmie odszkodowania, choć podjął ryzykowną decyzję

Tomasz S. zarządzający portfelem inwestycyjnym spółki został przez nią pozwany o 2,5 mln zł odszkodowania. Spółka stwierdziła, że jedna z inwestycji była dla niej niekorzystna
Tomasz S. w marcu 1999 r. kupił obligacje na rynku międzybankowym, a nie bezpośrednio na Giełdzie Papierów Wartościowych. Jak się później okazało, cena, jaką zapłacił, była o prawie 10 proc. wyższa od giełdowej. Tomasz S. wyjaśniał, że zadecydował o tym niższy koszt transakcji i szybkość jej dokonania.W tamtym czasie, przewidując obniżkę stóp procentowych, sprzedawał papiery wartościowe o zmiennej stopie oprocentowania, a kupował te o stałym oprocentowaniu.Jak stwierdził sąd okręgowy, do którego trafiła sprawa, Tomasz S. nie przekroczył granic pełnomocnictwa udzielonego mu przez spółkę. Nie naruszył też postanowień umowy o pracę, jako że działał w granicach dozwolonego ryzyka gospodarczego.Sąd oddalił więc pozew o odszkodowanie. Stwierdził, że spółka nie przedstawiła dowodów na poniesione straty, poza tym porównania cen obligacji dokonała błędnie, bo wzięła pod uwagę datę rozliczenia, a nie ich zakupu.Spółka złożyła odwołanie ...
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA