Choć Złotego Lwa na międzynarodowym Biennale sztuki współczesnej w Wenecji zdobył pawilon australijski, to prawdziwymi zwycięzcami tegorocznej edycji imprezy okazali się Ukraińcy.
Nawet Watykan miał w Wenecji swój pawilon. Na fasadzie budynku z ekspozycją Maurizia Cattelana (tego samego, który niegdyś „przygniótł” Jana Pawła II meteorytem w warszawskiej Zachęcie) stworzył obraz brudnych stóp, które „wiele przeszły”
Podłoga wyłożona poduszkami z ptasich piór. Każdy, wchodząc, zapada się w nich jak w chmurach. A przez białe ściany biegnie na wysokości wzroku widza neonowy cytat. To słowa wyjęte z „Małego Księcia” Antoine’a de Saint-Exupéry’ego: „Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu…”. W drugiej sali – wielki ekran niczym lustro, które pozwala zobaczyć siebie w nierzeczywistym wymiarze. Jak w jakimś śnie. Coś w sam raz dla instagramowego pokolenia. Zresztą wszyscy tu robią zdjęcia.
Pozostało jeszcze 97% artykułu
Zabookuj najlepsze treści na wakacje!
Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.
Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.