Ministerstwo Sprawiedliwości odpowiedziało „Rzeczpospolitej", że naprawa błędu w Krajowym Rejestrze Zadłużonych jest jego priorytetem, a rozwiązanie problemu jest już testowane. Ale daty naprawy wciąż nie ma.

Dobra procedura się zacięła

Chodzi o zmodyfikowane z dniem 1 grudnia 2021 r. stosowane przez półtora roku uproszczone postępowanie restrukturyzacyjne, nazwane teraz postępowaniem o zatwierdzenie układu. Jest uważane za najlepszą obecnie procedurę restrukturyzacyjną. Była bowiem szybka, a przedsiębiorcy-dłużnikowi umożliwiała samodzielne jej uruchomienie i wstrzymywanie egzekucji długów. Zmiana miała jej covidowy status zmienić na trwały.

Kłopoty raportują doradcy restrukturyzacyjni i radcowie prawni, że trafiają na przeszkody techniczne przy uruchamianiu restrukturyzacyjnego postępowania o zatwierdzenie układu. Wskazują, że można je wszcząć tylko przez Krajowy Rejestr Zadłużonych, ale po zmianach nie sposób znaleźć tam „wniosku o otwarcie postępowania o zatwierdzenie układu".

– Jest wielu przedsiębiorców, którzy przygotowali komplet dokumentów w celu otworzenia takiego postępowania i nie mogą rozpocząć procesu. Tymczasowy brak możliwości otwarcia postępowania może nie byłby niczym nadzwyczajnym, gdyby nie to, że problem ten dotyka niezwykle wrażliwej materii, jaką jest zagrożenie niewypłacalnością. Postępowanie restrukturyzacyjne ma na celu szybką pomoc. Brak możliwości otwarcia takiego postępowania skutkuje m.in. licytacją majątku przedsiębiorcy, a co za tym idzie, brakiem możliwości zarobkowej i dalej uniemożliwieniem spłaty swoich zobowiązań – argumentuje Konrad Radwan, doradca restrukturyzacyjny z Kancelarii Restrukturyzacyjnej KPR.

– Mamy istotne doświadczenie w obszarze restrukturyzacji, ale po nowelizacji, tj. od 1 grudnia tego roku, usiłujemy złożyć kilka wniosków restrukturyzacyjnych. Niestety, system nie działa poprawnie. Pewne pola nie pozwalają przejść dalej. Zgłaszamy uwagi w przewidzianym trybie do Ministerstwa Sprawiedliwości i wierzymy, że niebawem uda się poprawić te braki – mówi adwokat Bartosz Groele z kancelarii Tomasik Groele Adwokaci.

Czytaj więcej

Uproszczone postępowanie o zatwierdzenie układu: jak będzie wyglądać po zmianach

Ryzykowne rozwiązania tymczasowe

W ostatnich dniach na jednej z konferencji dwaj eksperci z Departamentu Informatyzacji i Rejestrów Sądowych w MS mówili, że prace nad tym, aby system był kompletny, potrwają jeszcze kilka miesięcy.

W odpowiedzi na pytania „Rzeczpospolitej" resort sprawiedliwości stwierdził, że rozwiązanie tego problemu ma obecnie najwyższy priorytet. Zmiany są już testowane przez zespół projektowy i zostaną udostępnione w najszybszym możliwym terminie. Wszystko jednak wskazuje, że zarówno przedsiębiorcy, jak i wspierający ich doradcy będą musieli poczekać na to jeszcze kilka tygodni.

Pytanie, czy nie ma jakiegoś awaryjnego rozwiązania na uruchamianie postępowań restrukturyzacyjnych do czasu naprawienia systemu przez resort sprawiedliwości.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

– Jeśli system nie działa, to można by opublikować wniosek tak jak wcześniej w Monitorze Sądowym i Gospodarczym, a później uzupełnić ten fakt w KRZ, gdy ten będzie działał. Niestety, jest to ryzykowne i w dalszej kolejności sądy mogą odmówić przyjęcia wniosku o zatwierdzenie układu w takim przypadku –wskazuje Konrad Radwan, doradca restrukturyzacyjny.

Cezary Zalewski - sędzia, były szef warszawskiego sądu upadłościowo-restrukturyzacyjnego

Brak możliwości uruchomienia najbardziej atrakcyjnej procedury restrukturyzacyjnej może oznaczać katastrofę dla wielu przedsiębiorców, którzy obecnie, będąc zagrożeni niewypłacalnością, bez uzyskania ochrony prawnej upadną. Może oznaczać to również odpowiedzialność Skarbu Państwa związaną z zaniedbaniami na etapie tworzenia i wdrażania narzędzi informatycznych wobec podmiotów, które tylko z powodów technicznych poniosą szkodę, bo np. stracą firmę, którą można było uratować. Tym bardziej że nie przewidziano żadnych awaryjnych ścieżek postępowania, gdy narzędzia informatyczne przewidziane dla danego postępowania nie funkcjonują. Skalę zawodu przedsiębiorców powiększa fakt, że system był tworzony od wielu lat i kosztował wiele milionów złotych.

Robert Drożdż - radca prawny Kancelaria Czapczyński

Elektronizacja postępowań jest jedynym możliwym kierunkiem w dobie internetu. Potrzebę tę wzmacniają niedogodności wywołane pandemią. Problem w tym, że to już kolejna w tym roku elektronizacja wprowadzana przez Ministerstwo Sprawiedliwości, która znów działa fatalnie. Wszak niedawno, bo 1 lipca 2021 r., zelektronizowano postępowanie rejestrowe, które do tej pory nie pozwala np. na wygenerowanie klarownego potwierdzenia złożenia wniosku rejestrowego. Tragiczne wręcz w skutkach było wprowadzenie również w lipcu, nagle, obligatoryjnych doręczeń przez portal informacyjny, co do dziś powoduje problemy niespotykane dotychczas w historii procesu cywilnego, takiej rangi, jak np. problemy z liczeniem terminu do wniesienia apelacji.