fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

ZUS

SN: ZUS odbierze status pracownika tymczasowego

AdobeStock
Do nawiązania stosunku pracy może dojść przez dopuszczenie pracownika do pracy i płacenie mu wynagrodzenia u pracodawcy użytkownika, a nie w agencji pracy tymczasowej. W razie korzystania przez pracodawcę użytkownika z pracy tego samego pracownika tymczasowego, kierowanego przez różne agencje pracy tymczasowej, przez czas przekraczający ustawowy limit, ZUS ma prawo stwierdzić, że osoba ta podlega ubezpieczeniom społecznym z tytułu zatrudnienia u pracodawcy użytkownika, a nie w agencji pracy tymczasowej.

Tak orzekł Sąd Najwyższy w wyroku z 19 marca 2019 r. (III UK 84/18).

Decyzjami z 31 października 2014 r. ZUS stwierdził, że ubezpieczona nie podlegała obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu, wypadkowemu od 22 czerwca do 21 września 2014 r. jako pracownik u płatnika składek, tj. agencji pracy tymczasowej, tylko u pracodawcy użytkownika.

Wyrokiem z 2 grudnia 2016 r. sąd okręgowy zmienił obie decyzje ZUS. Stwierdził, że ubezpieczona podlegała obowiązkowym ubezpieczeniom w powyższym okresie jako pracownik tymczasowy płatnika składek, tj. agencji pracy tymczasowej. Argumentacja organu rentowego koncentrowała się wokół koncepcji, że umowa o pracę tymczasową – zawarta między ubezpieczoną a agencją pracy tymczasowej – była pozorna. Sąd okręgowy nie podzielił tego stanowiska.

ZUS wniósł apelację od tego wyroku, zaskarżając go w całości. Sąd apelacyjny zwrócił uwagę, że istotną kwestią jest definicja pracy tymczasowej zawarta w art. 2 pkt 3 ustawy o zatrudnianiu pracowników tymczasowych. Zgodnie z nią praca tymczasowa to wykonywanie na rzecz danego pracodawcy użytkownika, przez okres nie dłuższy niż wskazany w ustawie, zadań:

a) o charakterze sezonowym, okresowym, doraźnym, lub

b) których terminowe wykonanie przez pracowników zatrudnionych przez pracodawcę użytkownika nie byłoby możliwe, lub

c) których wykonanie należy do obowiązków nieobecnego pracownika zatrudnionego przez pracodawcę użytkownika.

Sąd II instancji wskazał, że ubezpieczona stale wykonywała obowiązki doradcy ds. usług regulowanych w tym samym miejscu na rzecz tego samego pracodawcy użytkownika. Zatem jej umowa z agencją pracy nosiła cechy pozorności.

Skargi kasacyjne od wyroku sądu apelacyjnego wniosła zarówno agencja pracy tymczasowej, jak i pracodawca użytkownik.

Sąd Najwyższy jednoznacznie potwierdził, że pracodawca użytkownik nie może zatrudniać bez żadnych czasowych limitów tego samego pracownika tymczasowego, jeżeli tylko jest on do niego kierowany przez różne agencje pracy tymczasowej. W art. 20 ust. 1 ustawy o zatrudnianiu pracowników tymczasowych nie zostało określone prawo pracodawcy użytkownika do korzystania z pracy tego samego pracownika tymczasowego bez jakichkolwiek ograniczeń czasowych. Przepis ten ma charakter ochronny dla pracownika tymczasowego. Jego celem jest ograniczenie zatrudnienia tymczasowego w czasie. Taka konfiguracja – zdaniem SN – otwiera możliwość zastosowania przepisów kodeksu pracy jako aktu prawnego o charakterze ogólnym, zawierającego w art. 22 k.p. generalną zasadę zatrudnienia pracowniczego. Ponieważ pracownik tymczasowy świadczy pracę materialnie na rzecz pracodawcy użytkownika, który organizuje faktycznie pracę pracownikowi oraz czerpie główne korzyści z wykonywania tej pracy i sprawuje władztwo kierownicze nad pracownikiem, to w przypadku przekroczenia limitów zatrudnienia tymczasowego pracodawca użytkownik staje się pracodawcą kodeksowym na podstawie art. 22 § 1 k.p. Stosunek pracy z pracownikiem „tymczasowym" został bowiem zawarty konkludentnie, przez dopuszczenie do wykonywania pracy.

dr Łucja Kobroń-Gąsiorowska adwokat, NCKG adwokaci

Komentowany wyrok Sądu Najwyższego otwiera szeroką polemikę na temat ochrony pracowników tymczasowych oraz ich realnej pozycji w „zakładach pracy", tj. miejscu świadczenia pracy na rzecz pracodawcy użytkownika. Zarówno sąd II instancji, jak i Sąd Najwyższy posłużyli się koncepcją tzw. umowy pozornej, co oznacza, że zawarcie umowy pozornej pociąga za sobą jej nieważność. Co istotne, mimo że pracownicy tymczasowi występują w specyficznej konfiguracji – tj. pracownik tymczasowy, agencja pracy tymczasowej oraz pracodawca użytkownik, na rzecz którego pracownik tymczasowy wykonuje pracę – to nie należy zapominać o funkcji ochronnej prawa pracy, do której pracownicy tymczasowi „mają prawo". Interpretacja art. 20 ustawy o zatrudnianiu pracowników tymczasowych (agencja pracy tymczasowej może skierować danego pracownika tymczasowego do wykonywania pracy tymczasowej na rzecz jednego pracodawcy użytkownika przez okres nieprzekraczający łącznie 18 miesięcy w okresie obejmującym 36 kolejnych miesięcy) w ten sposób, że dopuszczalne jest wykonywanie pracy na rzecz pracodawcy użytkownika z przekroczeniem limitu określonego w tym przepisie, jeśli pracownik tymczasowy jest „wysyłany" do tego samego pracodawcy użytkownika przez różne agencje pracy tymczasowej, jest niedopuszczalne i narusza funkcję ochronną prawa pracy. W przypadku uznania, że umowy zawierane przez pracodawcę użytkownika z agencjami tymczasowymi są pozorne, pracodawca użytkownik musi liczyć się z tym, że to on zostanie uznany np. przez ZUS za płatnika składek.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA