fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

VAT

Skutki zniesienia VAT-7

123RF
Zniesienie VAT-7 tylko dołoży formalności podatnikom – wskazali eksperci w trakcie konsultacji.

Ministerstwo Finansów już od kilku miesięcy zapowiada ułatwienia dla podatników, polegające na integracji plików JPK_VAT z deklaracjami tego podatku. Uznało, że dzisiejsze deklaracje mają zniknąć. Dostarczana co miesiąc porcja informacji w plikach kontrolnych w zasadzie pokrywa się z tym, co podatnik deklaruje w zeznaniu VAT-7. Przepisy wprowadzające ten nowy system miałyby obowiązywać już od 1 lipca 2019 r.

Jeśli jednak przyjrzeć się szczegółom, może się okazać, że nowe rozwiązania przyniosą jeszcze więcej obowiązków. Nowa „deklaracja" ma zawierać bowiem sporo danych, których w dotychczasowej VAT-7 nie było. Chodzi tu m.in. o podawanie grup towarów, które w danym okresie sprzedawano. Trzeba będzie przy każdej transakcji wyszczególniać też adres kontrahenta, warunki dostaw i terminy płatności. Podatnicy mają też podawać datę sprzedaży, jeśli jest inna niż dzień wystawienia faktury.

Jeśli tak szczegółowe zeznanie będzie zawierało błędy, to urząd skarbowy za każdą nieprawidłowość może nałożyć karę w wysokości 500 zł. I chociaż zawczasu ma wezwać podatnika do usunięcia błędów, to do nałożenia kary nie trzeba będzie przeprowadzać postępowania dowodowego i ustalać winy podatnika.

O ile przepis o pięćsetzłotowej karze zapisano w stosownym projekcie nowelizacji ustawy o VAT, o tyle rozszerzone obowiązki ewidencyjne na razie nie pojawiły się w żadnym projekcie przepisów. Zapisano je w projekcie wzoru... oprogramowania (zwanego schemą), które ma być stosowane dla nowej „deklaracji" VAT. Ministerstwo Finansów poddało tę schemę konsultacjom, a z opinii nadesłanych przez 20 zainteresowanych przedsiębiorstw (m.in. banków, firm telekomunikacyjnych i doradczych) wynika, że wprowadzenie takich obowiązków może być problematyczne, zwłaszcza jeśli miałoby to nastąpić już za trzy miesiące.

W opinii banku Pekao SA czytamy: „Ustalenie oryginalnego terminu płatności dla każdej pozycji, która została zapłacona, podczas gdy odsetki i prowizje mogą być płacone z opóźnieniem, może okazać się zadaniem wręcz niewykonalnym lub wymagającym przebudowy systemów".

Jak zauważa Igor Roman, dyrektor w dziale doradztwa podatkowego firmy Deloitte, konieczność wskazywania grup towarowych czy formy i terminu płatności to dodatkowa praca dla osób odpowiedzialnych w firmach za rozliczenia podatkowe.

– Wprawdzie teraz systemy finansowo-księgowe rejestrują informacje o kategorii czy stawce VAT danej transakcji, ale nie są dostosowane do tak rewolucyjnych zmian w raportowaniu VAT. Może to oznaczać dla firm wydatki na zmianę oprogramowania – twierdzi ekspert.

Igor Roman sugeruje też, że fiskus będzie wymagał od podatników tego, co sam już wie. Jako przykład podaje projektowany wymóg każdorazowego podawania adresu kontrahenta.

– Administracja skarbowa może ustalić te dane na podstawie numeru NIP lub VAT-UE – wskazuje ekspert.

Zamiary te skrytykowało także Rządowe Centrum Legislacji. W opinii z 3 stycznia wskazało, że zakres dostarczanych przez podatników informacji powinien być określony w ustawie i aktach wykonawczych.

RCL sugeruje też, by przewidzieć okres vacatio legis na tyle długi, by przedsiębiorcy zdążyli dostosować do nowych wymogów swoje systemy informatyczne. Konfederacja Lewiatan wskazuje wprost: termin wdrożenia nowych obowiązków należy odsunąć o rok – do 1 lipca 2020 r.

Etap legislacyjny: konsultacje publiczne

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA