fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Uzasadnienie musi byc logiczne i klarowne, jak jego transkrypcja

123RF
Uzasadnienie musi być logiczne i klarownie, tak samo jego transkrypcja. Inaczej szkodzi orzeczeniu.

To sedno najnowszego wyroku Sądu Najwyższego, który może oznaczać ogromne problemy po ostatniej reformie sądów, tj. zastąpieniu pisemnego uzasadnienia nagraniem ustnego.

Kwestia ta wynikła w sprawie przyjęcia podsądnego bez jego zgody do szpitala psychiatrycznego, ale mogła wyniknąć w każdej innej sprawie cywilnej.

Sąd rejonowy uwzględnił wniosek ośrodka pomocy społecznej jednej z podkrakowskich gmin, a Sąd Okręgowy w Krakowie orzeczenie utrzymał, wskazując w ustnym uzasadnieniu (o statusie pisemnego), że „apelacja musiała być uznana za całkowicie bezzasadną".

W skardze kasacyjnej podsądny zarzucił wydanie orzeczenia na podstawie nieaktualnych faktów i sporządzenie uzasadnienia uniemożliwiającego jego kontrolę. Sąd Najwyższy nie zostawił suchej nitki na uzasadnieniu i nakazał SO ponowne rozpoznanie sprawy.

Chaos w uzasadnieniu

W ocenie SN zapis uzasadnienia pokazuje niespójność wypowiedzi sędziego pozbawionej myśli przewodniej, z licznymi błędami językowymi, wadliwym użyciem znaków przestankowych. Nie jest też jasne, kto i na jakiej podstawie decydował o stawianiu tych znaków, a także czego dotyczą zaznaczone kropkami opuszczenia tekstu. Niejasny jest też udział osoby dokonującej tzw. transkrypcji ?(czyli przełożenie nagrania na papier) w formowaniu tekstu.

SN wskazał, że transkrypcja powinna mieć wszystkie cechy urzędowego dokumentu pisemnego, być poprawna językowo, ale także formatu tekstu (rozmiar czcionki, interlinia), powinna zawierać też akapity, nieodzowne w argumentacji. Inaczej staje się nieczytelna, wręcz niezrozumiała, a może nawet narażać powagę sądów i wymiaru sprawiedliwości na uszczerbek.

Większy problem

Sędzia SN Jacek Gudowski wskazał, że SN zna z innych spraw przypadki transkrypcji uzasadnień, w których występują ośmieszające przeinaczenia wyrazów, mylące niejasności znaczeniowe, luki wyrazowe, a także frazy, a niejednokrotnie zdania lub dialogi pochodzące od osób trzecich, których głos został nagrany w czasie wygłaszania uzasadnienia.

Uzasadnienie istnieje zaś, co SN przesądził trzy lata temu (III CZP 77/11), już w chwili uzgadniania wyroku, więc jego wady mogą się przełożyć na wadę orzeczenia i być podstawą apelacji czy skargi kasacyjnej.

– Zastosowany model nagrywania generuje koszty i dużo pracy, nie przewiduje opracowania uzasadnienia – wskazuje sędzia Aneta Łazarska z SO w Warszawie. – W Niemczech sędzia nagrywa uzasadnienie na dyktafon, sekretarka je przepisuje i sędzia może nanieść poprawki.

Sygn. akt: III CSK 237/15

Andrzej Michałowski - adwokat z Warszawy

Zbyt wielu sędziów albo mechanicznie odczytuje wcześniej przygotowany tekst uzasadnienia, co jest nie do zniesienia, ale pozostaje uzasadnieniem, albo słowotok ilustruje bieżący strumień świadomości sędziego. Wówczas sprawiedliwość nie tylko przekracza granice dobrego smaku, ale po prostu się kończy. Obywatel ma prawo do poznania przesłanek wydania orzeczenia zaprezentowanych w jasny, czytelny sposób i w przystępnej formie. Nie ma natomiast obowiązku domyślania się treści uzasadnień z wadliwej konstrukcji wypowiedzi albo niechlujnej transkrypcji. Takie uzasadnienia to także brak szacunku dla sędziów orzekających w wyższej instancji oraz pełnomocników.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA