fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ścieżki kariery

Panie coraz częściej zostają szefami

Adobe Stock
Do 16,9 proc. zwiększył się w 2018 r. na świecie średni udział kobiet w zarządach i radach nadzorczych dużych spółek. Dwa lata wcześniej wynosił on 15 proc. Polska jest poniżej średniej.

Sektory FMCG (dóbr konsumenckich) farmaceutyczny i medyczny oraz finansowy – to trzy branże, w których w skali świata i w skali Europy udział kobiet we władzach jest największy. Liderem na świecie jest FMCG: prawie jedna piąta członków zarządów i rad nadzorczych (w wielu krajach są one połączone) to kobiety. Z kolei w Europie więcej pań jest we władzach spółek z branży medyczno-farmaceutycznej (ponad 28 proc.) – wynika z tegorocznej, szóstej już edycji raportu „Women in the Boardroom: A Global Perspective", przygotowanego przez firmę doradczą Deloitte.

Według niego Polska nie ma się czym chwalić; chociaż i u nas udział kobiet w zarządach i radach nadzorczych spółek notowanych na warszawskiej GPW wzrósł w ciągu ostatnich dwóch lat. Latem tego roku panie stanowiły tam 15,8 proc. członków rad nadzorczych (wobec 15,2 proc. w 2017 r.) i 13 proc. składu zarządów. Jednak tylko 6 proc. spółek miało prezesa kobietę.

O różnorodność we władzach, która przekłada się nie tylko na lepsze wyniki finansowe, lecz także na poprawę poziomu innowacyjności, powinny dbać szczególnie duże firmy. One – zgodnie z unijną dyrektywą – muszą raportować swoją politykę w tej dziedzinie. Efekty widać w radach nadzorczych; w największych spółkach z indeksu WIG20 kobiety mają 23-proc. udział w nadzorze. Gorzej jest w zarządach; na czele stoją tam sami panowie, a tylko 12,6 proc. członków zarządów to kobiety.

– Nasze badanie potwierdza, że bariery utrudniające osiągnięcie różnorodności w organizacjach nie zniknęły. Schematy kulturowe, podświadome uprzedzenia, brak traktowania różnorodności jako celu biznesowego, to kilka podstawowych zadań wymagających konkretnych działań. To oznacza potrzebę traktowania różnorodności jako celu strategicznego, wpisania jej do zadań zarządów i pilnowania jej wpływu na ocenę szefów – twierdzi Iwona Georgijew, partner w Deloitte, liderka Diversity & Inclusion w Deloitte w Europie Środkowej.

Światową czołówkę państw z największym udziałem kobiet we władzach tworzą Norwegia (41 proc.) i Francja (37 proc.). Jak przypomina Dorota Snarska-Kuman, partner Deloitte i liderka programu rozwoju rad nadzorczych w Deloitte, w Norwegii i Francji obowiązują kwoty gwarantujące kobietom 40 proc. miejsc w radach nadzorczych spółek publicznych. W Belgii zaś wymagany jest udział każdej płci w zarządach firm na poziomie co najmniej jednej trzeciej.

W Polsce kwot nie ma, lecz od 2016 r. obowiązek prowadzenia polityki różnorodności we władzach wynika z „Dobrych praktyk spółek notowanych na GPW". Ale przestrzega go zaledwie jedna czwarta spółek.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA