fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo dla Ciebie

Zmiana granic Opola: co z językiem mniejszości narodowych?

Województwo opolskie
Fotorzepa, Sławomir Mielnik
Włączenie w granice Opola podopolskich miejscowości pozbawi zamieszkującą je mniejszość niemiecką dotychczasowych uprawnień językowych - ustalił rzecznik praw obywatelskich. Jego zdaniem to argument za zmianą ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych.

1 stycznia 2017 r. zmienią się  granice gmin w województwie opolskim. Rozporządzenie Rady Ministrów z 19 lipca 2016 r. w sprawie ustalenia granic niektórych gmin i miast, nadania niektórym miejscowościom statusu miasta oraz zmiany nazwy gminy obejmuje m.in. włączenie w granice Miasta Opola fragmentów gmin: Dobrzeń Wielki (sołectwo Borki, część sołectwa Brzezie, sołectwo Czarnowąsy, część sołectwa Dobrzeń Mały, sołectwo Krzanowice, sołectwo Świerkle), Komprachcice (sołectwo Chmielowice, sołectwo Żerkowice) i Prószków (sołectwo Winów).

Wszystkie te  gminy są obecnie wpisane do prowadzonych przez ministra spraw wewnętrznych rejestrów gmin, w których mogą być używane dodatkowe nazwy w języku mniejszości (niemieckim) oraz może być używany język pomocniczy (niemiecki). Co za tym idzie, obywatele polscy należący do mniejszości, przy obecnym kształcie granic administracyjnych, mogą korzystać z wynikających z ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym uprawnień. Po przeprowadzeniu zmiany granic, uprawnień tych zostaną pozbawieni, gdyż Miasto Opole – nawet po włączeniu w jego granice obszarów zamieszkałych  przez przedstawicieli mniejszości niemieckiej – nie będzie spełniało ustawowego kryterium 20 proc. osób należących do mniejszości wśród mieszkańców. Z tego, co do zasady, wynika brak możliwości uzyskania wpisu Opola do rejestrów MSWiA, a dla jego mieszkańców narodowości niemieckiej oznacza utratę posiadanych dziś uprawnień.

W ocenie rzecznika przykład Opola wskazuje, że obecnie obowiązujące regulacje ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym wymagają zmiany lub uzupełnienia, nie są bowiem dostosowane do wiążących Rzeczpospolitą Polską norm prawa międzynarodowego, jak choćby Europejskiej Karty języków regionalnych lub mniejszościowych sporządzonej w Strasburgu dnia 5 listopada 1992 r. W raporcie wyjaśniającym do Karty znajduje się zapis, że jeśli jednostki podziału administracyjnego nie mogą być dostosowane do występowania języka regionalnego lub mniejszościowego, muszą przynajmniej pozostać neutralne i ich powstawanie (zmiana) nie może wywierać negatywnego wpływu na język.

Rzecznik zwrócił się z prośbą do prezes Rady Ministrów Beaty Szydło o ustosunkowanie się do tej kwestii.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA