fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Postępowanie podatkowe

Klauzula obejścia prawa nie może wejść w trakcie roku

123RF
Klauzula obejścia prawa nie może wejść w trakcie roku – uważają eksperci. To niebezpieczny precedens.

Klauzula, która ma zapobiegać nadużywaniu prawa podatkowego, jeszcze nie obowiązuje, a już pojawia się kolejny zarzut. Zdaniem ekspertów w większości przypadków fiskus musi wstrzymać się z jej stosowaniem do nowego roku.

Diabeł tkwi w szczegółach

Oficjalnie klauzula przeciwko unikaniu opodatkowania wejdzie w życie 15 lipca. Jej skutki w dużej mierze będą odnosić się do podatków dochodowych.

– PIT i CIT to daniny rozliczane rocznie, a zgodnie z orzecznictwem Trybunału Konstytucyjnego zmian w nich nie można dokonywać w trakcie roku podatkowego – wyjaśnia Michał Roszkowski, radca prawny, doradca podatkowy, partner w Accreo. Zauważa, że ten problem – obok drugiego, najpoważniejszego zarzutu o wprowadzenie klauzuli z mocą wsteczną – był sygnalizowany i niestety przemilczany na etapie uchwalania przepisów.

O tym, że przepisy wprowadzające klauzulę mają charakter materialny, przekonany jest też Marek Kolibski, radca prawny, doradca podatkowy, partner w KNDP Kolibski, Nikończyk, Dec & Partnerzy. Na potwierdzenie przytacza uzasadnienie projektu. Stwierdzono w nim, że normy przeciwko unikaniu opodatkowania to prawo materialne, bo prowadzą do powstania lub modyfikacji wysokości zobowiązania podatkowego.

– Klauzule, szczególne przeciwko unikaniu opodatkowania zawarte w ustawie CIT, zawsze wchodziły od 1 stycznia. Tym bardziej więc generalna zasada z ordynacji podatkowej, która modyfikuje szeroki wachlarz praw i obowiązków podatników, powinna wejść w życie w nowym roku – uważa Marek Kolibski.

Złe wróżby

W ocenie Artura Nowaka, radcy prawnego, partnera w kancelarii DZP Domański Zakrzewski Palinka, wszystko dlatego, że ustawodawca nie wprowadza zmian bezpośrednio w ustawach o PIT i o CIT. Może się więc wydawać, że to tylko zmiana procedury, którą można zaskoczyć podatników w trakcie roku. A tak nie jest, choć nowe przepisy w części odnoszą się również do procedury podatkowej.

– Klauzula to nie tylko procedura. To instrument, który już za kilka dni pozwoli fiskusowi kwestionować skutki podatkowe setek tysięcy operacji, głównie na gruncie PIT i CIT. To niewątpliwie zmiana na niekorzyść podatników i powinna obowiązywać od nowego roku – podkreśla Roszkowski.

Marek Kolibski zwraca też uwagę na praktyczny aspekt sprawy. Gdyby klauzula rzeczywiście wchodziła w życie w aktualnym roku podatkowym, to jak liczyć limit korzyści w kwocie 100 tys. zł rocznie?

Eksperci się obawiają, że dla firm zacznie się wolnoamerykanka. Michał Roszkowski przypomina, że przy wcześniejszych próbach wyposażenia fiskusa w broń przeciwko unikaniu opodatkowania urzędnicy przez krótki czas skorzystali z niej ponad 300 razy. W Kanadzie na 15 lat była zastosowana kilkanaście razy.

Czas pokaże, czy nowa broń fiskusa będzie tylko straszakiem czy sposobem na zatkanie dziury budżetowej. W ocenie Artura Nowaka spowoduje, że precedens zyska na znaczeniu. A to przy obecnych niespójnościach i niejasnościach źle wróży podatnikom.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki, a.tarka@rp.pl

Korzyść od 100 tys. zł w górę

Unikanie opodatkowania to czynność dokonana przede wszystkim w celu osiągnięcia korzyści podatkowej, sprzecznej w danych okolicznościach z przedmiotem i celem przepisu ustawy podatkowej. Nie skutkuje osiągnięciem korzyści podatkowej, jeżeli sposób działania był sztuczny.

Ustawodawca wprowadza limit korzyści. Klauzula nie będzie stosowana, jeżeli korzyść podatkowa (ich suma) osiągnięta z tytułu czynności nie przekroczy w okresie rozliczeniowym 100 tys. zł. Przy daninach rozliczanych nieokresowo limit odnosi się do korzyści z tytułu czynności. Przed klauzulą będzie chronić opinia zabezpieczająca wydawana na wniosek. Opłata od wniosku to 20 tys. zł.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA