fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatek dochodowy

Czy pracownik płaci podatek w przypadku korzystania z służbowego telefonu lub laptopa

AdobeStock
Pracownik nie płaci podatku, nawet jeśli z firmowej komórki czasem zadzwoni lub wyśle e-mail do znajomych.

Służbowe telefony, laptopy czy tablety to norma w wielu firmach. Co istotne, pracownik nie musi płacić podatku od każdego prywatnego użycia sprzętu. Skarbówka zgadza się, że nie ma przychodu, nawet jeśli ze służbowej komórki czasem zadzwoni do kolegi lub sprawdzi na laptopie prywatną pocztę. To dlatego, że nie można określić wartości takiego nieodpłatnego świadczenia.

Kiedy jest korzyść

Tak korzystne dla firm i ich pracowników rozstrzygnięcie potwierdza najnowsza interpretacja podatkowa.

Z pytaniem zwróciła się spółka z branży IT, która udostępnia pracownikom sprzęt niezbędny do wykonywania obowiązków, w tym tablety oraz telefony komórkowe. Pracownik nie ponosi żadnych kosztów, jeśli zadeklaruje, że będzie go używał tylko do pracy. Pracodawca nie ma zaś wiedzy, by sprzęt był wykorzystywany co innych celów. Nie ma też możliwości, by to sprawdzić.

Spółka zapytała, czy ewentualne incydentalne użycie elektroniki do celów prywatnych będzie przychodem pracownika, od którego należy zapłacić podatek.

Skarbówka zgodziła się, że nie. Przypomniała, że co prawda – zgodnie z art. 12 ust. 1 ustawy o PIT – przychodem ze stosunku pracy jest wartość nieodpłatnych świadczeń. Podatnik otrzymuje coś za darmo, więc ma korzyść. Jednak zgodnie z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 8 lipca 2014 r. (sygn. K 7/13) świadczenia w naturze i inne nieodpłatne świadczenia – w przeciwieństwie do pieniędzy – są przychodem pod warunkiem, że zostały „otrzymane". Nie wystarczy samo postawienie ich do dyspozycji podatnika, a więc możliwość wykorzystania.

Tymczasem jeśli pracownik telefonuje w prywatnej sprawie, nie jest możliwe ustalenie (na podstawie billingu) kosztów przeprowadzonych rozmów. Umowa z operatorem nie określa bowiem ceny jednej minuty rozmowy. A podzielenie ryczałtowej kwoty abonamentu przez liczbę wykazanych w billingu rozmów prowadziłoby do różnicowania sytuacji pracowników. To samo dotyczy również incydentalnego wykorzystywania tabletu do celów prywatnych.

Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej uznał na tej podstawie, że po stronie pracownika nie powstanie przychód opodatkowany PIT.

Co w sytuacji, gdy pracownik nie ma innego telefonu? Może zadeklarować, że będzie wykorzystywał go również do rozmów prywatnych. Ponosi wówczas część opłat. Zgodnie z polityką firmy jest to połowa najniższego abonamentu. Skarbówka potwierdza, że to wystarczy, by używać telefonu bez przeszkód i uniknąć podatku.

Rozsądne rozwiązanie

Eksperci chwalą takie stanowisko.

– To właściwe rozstrzygnięcie, zgodne z praktyką przyjętą przez firmy, orzeczeniem TK, a także zdrowym rozsądkiem. Rozliczenie użycia służbowego sprzętu na cele prywatne wymagałoby od przedsiębiorców ogromnego nakładu pracy, zupełnie nieadekwatnego do ewentualnych zysków dla budżetu – mówi Przemysław Pruszyński, doradca podatkowy, ekspert Konfederacji Lewiatan.

Jego zdaniem podobne rozstrzygnięcie powinno zostać przyjęte dla wykorzystywania samochodów służbowych na cele prywatne. Przypomina, że ułatwieniem rozliczeń miał być wprowadzony na początku 2015 r. ryczałt wynoszący – w zależności od pojemności silnika – 250 lub 400 zł miesięcznie.

– Ryczałt miał być alternatywą dla żmudnych wyliczeń. Fiskus jednak uważa, że nie obejmuje on paliwa, co przeczy uproszczeniu – mówi.

Prawnik Marcin Malinowski zwraca uwagę, że interpretacja chroni podatnika pod warunkiem, że opisany w niej stan faktyczny jest zgodny z rzeczywistością. Taki brak zgodności może wykazać późniejsza ewentualna kontrola podatkowa.

– Zawsze warto przypominać pracodawcom o konieczności prowadzenia rzetelnej dokumentacji – mówi.

Wymienia, że firmy powinny przyjąć jednolitą politykę rozliczenia nieodpłatnych świadczeń i gromadzić m.in. oświadczenia pracowników dotyczące sposobu wykorzystania służbowego sprzętu.

Nr interpretacji 0114-KDIP3-2.4011. 307.2018.2.AK1

OPINIA

Izabela Andrzejewska–Czernek, radca prawny

To słuszna interpretacja, zgodna z prawem i zdrowym rozsądkiem. Skarbówka powołała się na wyrok TK ( K 7/13) rozstrzygający, że „istotą podatków dochodowych jest opodatkowanie skonkretyzowanego przysporzenia, a nie potencjalnej możliwości jego uzyskania". Jeżeli zatem nie jest możliwe wskazanie konkretnych świadczeń, zwalnia to przedsiębiorców z obowiązku śledzenia, w jakim stopniu dany przedmiot został użyty do celów służbowych i prywatnych. Tymczasem jeszcze kilka lat temu były tu spory. Orzecznictwo i interpretacje prowadziły do kuriozalnych sytuacji, w których pracodawcy musieli sprawdzać billingi rozmów telefonicznych, aby ustalić, czy i w jakim zakresie można przypisać pracownikowi przychód. Należy więc przyklasnąć zmianie stanowiska.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA