fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Konsumenci

Niezjedzony makowiec nie trafi z powrotem do sklepu

123RF
Nie dogadałeś się z rodziną i każdy przyniósł na święta za dużo słodkości? Teraz już nikt nie może patrzeć na kolejną szarlotkę, sernik lub makowiec? Niestety trzeba pamiętać, że takiego towaru nie oddamy, nawet jeżeli został kupiony przez Internet.

W sklepach internetowych można kupić właściwie wszystko. Od książek i płyt, przez buty, spodnie i bilety na imprezy masowe, po produkty spożywcze. W większości przypadków, konsument, który kupuje produkty w e-sklepach może skorzystać z prawa odstąpienia od umowy. Jeżeli więc uzna, że dany towar nie jest mu tak naprawdę potrzebny, spodziewał się czegoś innego lub po prostu się rozmyśli, ma prawo wysłać oświadczenie o odstąpieniu od umowy. Dla jego skuteczności wystarczy, że zrobi to w ciągu 14 dni od odebrania produktu (sam zwrot towaru może nastąpić nawet później).

Takie prawo daje ustawa o prawach konsumenta (DzU z 2014r., poz. 827). Dotyczy ono umów zawieranych na odległość (np. przez Internet) lub poza lokalem przedsiębiorstwa (np. w domu klienta). Prawo odstąpienia od umowy jest zasadą. Warto jednak pamiętać, że są od niej odstępstwa. Jeden z takich wyjątków jest wskazany w art. 38 pkt. 4. Zgodnie z nim prawo odstąpienia od umowy zawartej poza lokalem przedsiębiorstwa lub na odległość nie przysługuje konsumentowi w odniesieniu do umowy, w której przedmiotem świadczenia jest rzecz ulegająca szybkiemu zepsuciu lub mająca krótki termin przydatności do użycia.

Nie powinno być więc wątpliwości, że jeżeli będziemy chcieli zamówić przez Internet pierogi, kapustę z grzybami lub pyszne ciasto, a po odebraniu towaru zorientujemy się, że zamówiliśmy wszystkiego za dużo, to będzie już za późno. W takich przypadkach prawo odstąpienia nie przysługuje. Pozostaje tylko wykorzystać własną zamrażarkę i makowiec zostawić na ferie zimowe lub inną okazję.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA