fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kadry

Warunki pracy ważniejsze niż branża pracodawcy - wyrok SN

AdobeStock
Gdy stopień szkodliwości czy uciążliwości danego rodzaju pracy nie wykazuje żadnych różnic w zależności od branży, w której jest ona wykonywana, to brak jest podstaw do zanegowania świadczenia jej w warunkach szczególnych tylko dlatego, że w załączniku do rozporządzenia została przyporządkowana do innego działu przemysłu (gospodarki).

Takie stanowisko zajął Sąd Najwyższy w wyroku z 27 czerwca 2018 r. (I UK 178/17).

Wnioskodawca domagał się przyznania prawa do emerytury w obniżonym wieku z tytułu pracy wykonywanej w warunkach szczególnych. Uzasadniał, że wykazał co najmniej 15-letni okres takiej pracy na stanowisku traktorzysty w Spółdzielni Kółek Rolniczych (dalej: SKR) w pełnym wymiarze czasu pracy. Jak wynikało z ustalonego stanu faktycznego, w okresie od 4 października 1973 r. do 31 marca 1991 r., od wiosny do jesieni (tj. od 1 marca do 31 października każdego roku) wykonywał on jako traktorzysta na rzecz rolników usługi polowe, a w czasie żniw kierował również kombajnem. Natomiast w okresie zimowym – tj. od 1 listopada do końca lutego każdego roku – rozwoził ciągnikiem różne materiały z wagonów kolejowych, wykonywał usługi transportowe na rzecz rolników. Według wnioskodawcy cały okres pracy w SKR należało zaliczyć do pracy w szczególnych warunkach, o której mowa w dziale VIII, poz. 3 wykazu A do rozporządzenia z 7 lutego 1983 r.

Sąd I instancji oddalił odwołanie ubezpieczonego od decyzji odmawiającej mu prawa do emerytury wskazując, iż nie wykazał on co najmniej 15 lat pracy w szczególnych warunkach. W uzasadnieniu sąd ten wskazał, że wnioskodawca, pracując w SKR jedynie od 1 listopada do końca lutego każdego roku, czyli przez 4 miesiące, wykonywał prace w transporcie, stale i w pełnym wymiarze czasu pracy. Natomiast w pozostałym okresie – od 1 marca do 31 października, tj. przez 8 miesięcy w roku – wykonywał wyłącznie prace polowe. Zatem tych okresów nie można mu zaliczyć do zatrudnienia w szczególnych warunkach, od którego zależy prawo do emerytury w wieku obniżonym na podstawie art. 32 i art. 184 ust. 1 ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.

Sąd II instancji podzielił to stanowisko, oddalając apelację wnioskodawcy. Sąd apelacyjny podkreślił, że wyodrębnianie poszczególnych prac w wykazie A stanowiącym załącznik do rozporządzenia z 7 lutego 1983 r. ma charakter stanowiskowo-branżowy, a praca „kierowców ciągników, kombajnów lub pojazdów gąsienicowych" (poz. 3) została zaliczona do branży transportowej, co wynika z umieszczenia jej w dziale VIII „w transporcie i łączności".

Wnioskodawca w złożonej skardze kasacyjnej zarzucił naruszenie art. 184 w związku z art. 32 ust. 1, 2 i 4 ustawy emerytalnej oraz § 2 ust. 1 i § 4 ust. 1 rozporządzenia z 7 lutego 1983 r. w związku z zapisami działu VIII, poz. 3 i działu X wykazu A stanowiącego załącznik do tego rozporządzenia przez błędną wykładnię i niezaliczenie spornego okresu zatrudnienia na stanowiskach traktorzysty i kombajnisty do prac w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze.

Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną. Wskazał, że istotne znaczenie ma wykładnia przepisu rozporządzenia z 7 lutego 1983 r. wykazu A, dział VIII poz. 3. Zgodnie z nim, do prac w szczególnych warunkach w transporcie i łączności (dział VIII) zalicza się prace kierowców ciągników, kombajnów lub pojazdów gąsienicowych. Według SN wykładnia językowa regulacji zawartej w wykazie A, dział VIII, poz. 3, przy uwzględnieniu przyjętej przez rozporządzenie kwalifikacji branżowo-stanowiskowej oraz systematyki przepisów, nie pozwala na kwalifikowanie a priori pracy kierowców ciągników, kombajnów lub pojazdów gąsienicowych wykonujących pracę w rolnictwie jako pracy w szczególnych warunkach. Stanowiska te zostały bowiem wymienione w dziale VIII wykazu A dotyczącym prac „w transporcie i łączności", a nie w dziale X obejmującym prace „w rolnictwie i przemyśle rolno-spożywczym".

Umieszczenie stanowiska kierowcy ciągnika w dziale VIII „w transporcie i łączności" łączy szkodliwość tej pracy nie z samym faktem prowadzenia tych pojazdów, lecz z faktem prowadzenia ich przy uwzględnieniu specyfiki „technologii" pracy w transporcie i obciążeń psychofizycznych, których nie ma przy wykonywaniu prac na wskazanych stanowiskach w rolnictwie, gdzie dominują prace polowe. Sąd Najwyższy uznał, że praca traktorzysty nie zawsze jest pracą „w transporcie", szczególnie gdy kierujący niczego nie transportuje, lecz wykonuje przy pomocy ciągnika i danej maszyny rolniczej prace polowe. Tym samym z uwagi na inny zakres wykonywanych prac, inna jest ocena ryzyka zawodowego pracownika zatrudnionego na stanowisku kierowcy ciągnika wykonującego prace polowe (traktorzysty) od oceny ryzyka zawodowego kierowcy ciągnika w transporcie. Pojęcia kierowcy ciągnika i traktorzysty nie są zaś synonimami.

komentarz eksperta

Monika Nowicka, prawnik, BCKG adwokaci

Należy podzielić pogląd wyrażony przez Sąd Najwyższy, że uciążliwość i szkodliwość dla zdrowia konkretnej pracy wynika z jej branżowej specyfiki. W przedmiotowym przypadku szkodliwość i uciążliwość dla zdrowia pracy kierowców ciągników, kombajnów lub pojazdów gąsiennicowych wynika z branżowej specyfiki „technologii" pracy w transporcie i obciążeń psychofizycznych, a nie z samego faktu prowadzenia tych pojazdów. Zatem samo umieszczenie w wykazie A dziale VIII pod poz. 3 prac kierowców ciągników, kombajnów lub pojazdów gąsienicowych nie oznacza, że należy uznać za pracę w szczególnych warunkach kierowanie tymi pojazdami przy jakichkolwiek innych zadaniach niż zadania transportowe.

Gdyby praca traktorzysty miała zostać uznana za pracę w szczególnych warunkach, niewątpliwe byłaby ujęta w rozporządzeniu z 7 lutego 1983 r. Wówczas w pierwszej kolejności odpowiedni zapis znalazłby się w dziale X wykazu A, czyli dotyczącym rolnictwa i przemysłu rolno-spożywczego. Natomiast w obowiązującym porządku prawnym praca traktorzysty nie stanowi pracy w szczególnych warunkach.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA