fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Sukcesja firmy w rodzinie będzie łatwiejsza

Adobe Stock
Należy pozytywnie ocenić działania rządu zmierzające do uregulowania sukcesji osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą – stwierdza najnowszy raport Instytutu Jagiellońskiego.

Podobnie raport, autorstwa Krystiana Kowalewskiego, dobrze ocenia umożliwienie ustanawiania prokurentów, a więc szczególnie umocowanego pełnomocnika, przez przedsiębiorców jednoosobowych, co więcej – ustanowienia go także na wypadek śmierci. Tacy prokurenci kierowaliby firmą do czasy przekazania jej spadkobiercom.

Raport formułuje jednak postulat, by procedurę łagodnej sukcesji na wypadek śmierci ustanowić nie tylko dla małych i średnich firm, ale także dla rodzinnych spółek prawa handlowego, których ustawa o zarządzie sukcesyjnym przedsiębiorstwem osoby fizycznej, uchwalona już przez Sejm i procedowana teraz w Senacie, nie obejmuje.

Rozwiązaniem mogłoby być wprowadzenia do polskiego prawa możliwości tworzenia przez większych przedsiębiorców rodzinnych fundacji prywatnych, do których mogliby wnosić określone składniki majątku, w tym spółki (udziały, akcje).

Teoretycznie już teraz nie ma przeszkód prawnych, by przedsiębiorstwo lub istotne składniki majątkowe wnieść do fundacji utworzonej na podstawie ustawy o fundacjach. Fundacja taka może mieć jednak wyłącznie cele użyteczności publicznej (zwłaszcza charytatywne), a zatem nie może służyć wyłącznie zarządzaniu majątkiem konkretnych osób, w tym wypadku rodziny.

Do wprowadzenia takich zmian wystarczyłaby w zasadzie nowela ustawy o fundacjach. W niej zaś zapis, który umożliwiłby tworzenie w Polsce fundacji prywatnych działających na zasadach określonych przez fundatora, na wzór regulacji holenderskich czy szwedzkich – to konkluzja raportu.

Raport przytacza dane Instytutu Biznesu Rodzinnego aktualne na rok 2016, według których 36 proc. firm w Polsce identyfikuje się jako przedsiębiorstwo rodzinne. W szerszym zaś ujęciu – tj. przy przyjęciu, że za rodzinne firmy będziemy uznawali przedsiębiorstwa, w których większość głosów jest w posiadaniu osób, które założyły (nabyły) firmę, lub ich małżonka, rodziców, dzieci albo bezpośrednich spadkobierców dzieci – za firmę rodziną będzie można uznać aż 92 proc. polskich przedsiębiorstw.

19 proc. z nich wyraża wyraźnie zamiar przeprowadzenia sukcesji, a tylko 5 proc. ma ją za sobą.

Na początku, gdy nowa ustawa wejdzie w życie, co ma nastąpić po trzech miesiącach od ogłoszenia, z łagodniejszej sukcesji będą mogli skorzystać przedsiębiorcy, którzy we własnym imieniu wykonują działalność gospodarczą na podstawie wpisu do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej. Zarządcę sukcesyjnego taki przedsiębiorca będzie mógł powołać za życia, wskazując określoną osobę, którą powinien wpisać do CEIDG. Po śmierci przedsiębiorcy zarządcę będzie mógł powołać: małżonek przedsiębiorcy, który ma udział w firmie, lub spadkobiercy, którzy uzyskali udział w części spadku obejmującej firmę. Do powołania zarządcy wymagana jest zgoda osób, którym łącznie przysługuje więcej niż 85/100 udziału w przedsiębiorstwie.

Zarządca sukcesyjny wykonuje czynności zwykłego zarządu w firmie, ważniejsze – za zgodą wszystkich właścicieli przedsiębiorstwa, a jeśli nie ma ich zgody – za zezwoleniem sądu. Zarząd sukcesyjny wygasa z upływem dwóch lat od dnia śmierci przedsiębiorcy albo kiedy któryś ze spadkobierców nabywa przedsiębiorstwo w całości – wtedy po prostu firma ma właściciela.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA