Do 21 lutego przedsiębiorcy muszą zapłacić pierwszą liczoną według Polskiego Ładu zaliczkę na PIT. Czy mogą zastosować ulgę dla klasy średniej? Z wyjaśnień Ministerstwa Finansów wynika, że mogą, jeśli ich styczniowy dochód przekroczył dolny limit ulgi, czyli 68 412 zł.

Przypomnijmy, że odpis dla klasy średniej ma zrekompensować podatnikom niekorzystne zmiany w składce zdrowotnej. Przysługuje pracownikom oraz przedsiębiorcom na skali podatkowej, którzy mają roczne przychody od 68 412 zł do 133 692 zł. U przedsiębiorców można je pomniejszyć o koszty ich uzyskania (z wyłączeniem z tych kosztów składek na ubezpieczenia społeczne), prawo do ulgi jest więc uzależnione od dochodu.

Dochód powyżej dolnego limitu

Czy przedsiębiorcy mogą stosować odpis już w trakcie roku przy liczeniu zaliczek na PIT? Przepisy dotyczące działalności gospodarczej nie określają tego wprost, tak jak u pracowników. Z wyjaśnień Ministerstwa Finansów wynika jednak, że jest to możliwe. Skarbówka zastrzega jednak, że przedsiębiorca po raz pierwszy może skorzystać z ulgi dopiero przy rozliczaniu miesiąca, w którym przekroczył dolny limit dochodów, czyli 68 412 zł.

Czytaj więcej

Polski Ład: MF wskazuje od czego nie będzie składki zdrowotnej

– Trudno z tym polemizować, bo faktycznie taka jest konstrukcja zasad obliczania zaliczek na PIT w biznesie. Ogranicza to jednak zastosowanie nowej preferencji. Załóżmy, że przedsiębiorca ma 70 tys. zł dochodu w styczniu. Może skorzystać z odpisu dla klasy średniej przy liczeniu zaliczki na PIT. Jeśli jednak powtórzy ten dochód w lutym, to już wypada z ulgi, bo przekroczy jej górny limit – tłumaczy Izabela Leśniewska, doradca podatkowy w kancelarii Alo-2.

– Przedsiębiorcy mają inne zasady obliczania ulgi w trakcie roku niż pracownicy, u których pracodawca stosuje ją po przekroczeniu 5701 zł przychodu miesięcznie. Pod warunkiem, że nie jest wyższy niż 11 141 zł – mówi Joanna Narkiewicz-Tarłowska, doradca podatkowy, dyrektor w PwC.

A co zrobić, jeśli przedsiębiorca ma też etat? Może zastosować ulgę, jeśli mieści się w jej limitach – twierdzi Ministerstwo Finansów.

– Przedsiębiorca musi więc sumować przychód z etatu, czyli wynagrodzenie brutto, oraz dochód z działalności, czyli przychód pomniejszony o koszty bez składek na ubezpieczenie społeczne. To dość ekwilibrystyczne działanie – mówi Izabela Leśniewska.

Resort finansów potwierdza też, że korzystanie z odpisu w działalności nie wyklucza stosowania ulgi na etacie.

Za rok może trzeba będzie oddać

Ulga dla klasy średniej może być jednocześnie uwzględniana przez Twojego pracodawcę przy poborze zaliczki od dochodów z Twojej pracy oraz przez Ciebie przy odprowadzaniu zaliczki od dochodów z działalności gospodarczej – czytamy w wyjaśnieniach ministerstwa.

– Jeśli jednak w zeznaniu rocznym okaże się, że podatnik nie mieści się w limitach ulgi, będzie musiał ją zwrócić – przestrzega Joanna Narkiewicz-Tarłowska.

Skarbówka dopuszcza też korzystanie z odpisu przez przedsiębiorców, którzy płacą zaliczki co kwartał. Inaczej jest u tych, którzy wybrali uproszczoną formę ich rozliczania (czyli odprowadzają je w stałej kwocie, na podstawie dochodów z poprzednich lat). Ministerstwo Finansów twierdzi, że w trakcie roku nie mogą stosować ulgi dla klasy średniej. Mają do niej prawo dopiero w zeznaniu rocznym.

– Wtedy może się okazać, że fiskus musi im zwrócić nadpłacony podatek – mówi Joanna Narkiewicz-Tarłowska.

Szykują się zmiany

Przypomnijmy, że nowa preferencja polega na odliczeniu od dochodu określonej kwoty. Oblicza się ją według dwóch wzorów (u przedsiębiorców A oznacza przychody pomniejszone o koszty, czyli dochody). Oto one:

Wzór 1: (A x 6,68 proc. – 4566 zł) ÷ 0,17, dla A wynoszącego co najmniej 68 412 zł i nieprzekraczającego 102 588 zł

Wzór 2: (A x (-7,35 proc.) + 9829 zł) ÷ 0,17, dla A wyższego od 102 588 zł i nieprzekraczającego 133 692 zł.

Rząd zapowiada, że w kolejnych nowelizacjach Polskiego Ładu rozszerzy ulgę dla klasy średniej na zleceniobiorców, emerytów i rencistów.

Spory dochód bez podatku

Zgodnie z Polskim Ładem przedsiębiorcy, którzy są na skali, mają wyższą niż w zeszłym roku kwotę wolną od podatku. Zaliczkę na PIT zapłacą dopiero wtedy, gdy ich dochód przekroczy 30 tys. zł. Podniesiony został też próg w skali. Wyższy, 32-proc. podatek zapłacimy dopiero po przekroczeniu 120 tys. zł dochodu. Wyniesie 15,3 tys. zł plus 32 proc. nadwyżki ponad 120 tys. zł. Jeśli nie przekraczamy limitu PIT wynosi 17 proc. minus kwota zmniejszająca, czyli 5,1 tys. zł. Niestety, nie pomniejszymy już podatku o składkę zdrowotną (w zeszłym roku można było odliczyć jej większą część). Ani w zeznaniu, ani przy obliczaniu zaliczki. Na dodatek u lepiej zarabiających przedsiębiorców składka wzrośnie, będzie bowiem liczona od dochodu z działalności. Przedsiębiorcy nadal mogą odprowadzać zaliczki uproszczone. Polski Ład ich nie likwiduje, modyfikuje jednak trochę (poprzez zmiany w skali) zasady ich obliczania. W ustawie o PIT jest też przepis zwalniający z zapłaty zaliczek, dopóki kwota podatku nie przekracza 1 tys. zł. Dotyczy tych, którzy liczą je od bieżącego dochodu (a nie w formule uproszczonej).