Zapłać szybciej składkę zdrowotną za grudzień, zdążysz przed Polskim Ładem i zaoszczędzisz na PIT – to hasło było hitem ostatnich dni starego roku. Większość przedsiębiorców nie oparła się pokusie. Co mają teraz zrobić?

– Odliczyć składkę zdrowotną od płaconej w styczniu zaliczki na PIT, nie trzeba czekać z tym do zeznania rocznego – mówi Andrzej Jagiełło, doradca podatkowy w kancelarii Sendero.

Chodzi o zaliczkę za grudzień (bądź ostatni kwartał), którą przedsiębiorcy na skali oraz liniowym PIT muszą odprowadzić do 20 stycznia. Przy jej rozliczaniu można odliczyć składkę zdrowotną od podatku. Po raz ostatni, bo Polski Ład zlikwidował ulgę.

Czytaj więcej

Ostatnia szansa na odliczenie składki zdrowotnej od podatku

Ponad 300 zł zysku

– Jeśli w grudniu zapłaciliśmy dwie składki zdrowotne, czyli normalnie listopadową i przyspieszoną grudniową, przysługuje nam podwójna ulga – tłumaczy Michał Kowalski, adwokat i doradca podatkowy w kancelarii KNDP.

Czyli ile? Składka zdrowotna wynosiła 381,81 zł miesięcznie, z czego 328,78 zł możemy odliczyć od PIT. Jeśli w grudniu zapłaciliśmy dwie składki, pomniejszymy podatek za ten miesiąc o 657,56 zł. Zyskujemy 328,78 zł, bo gdybyśmy składkę za grudzień zapłacili w styczniu, to zgodnie z Polskim Ładem ulgi już nie ma.

– Zaliczka za grudzień może być zatem niższa niż za wcześniejsze miesiące, co będzie widać wyraźnie zwłaszcza u tych przedsiębiorców, którzy mają dochody w stałej wysokości. Po podwójnym odliczeniu może się też okazać, że w ogóle nie trzeba jej przelewać do urzędu skarbowego – mówi Michał Kowalski.

Na pewno mniej (albo w ogóle) zapłacą fiskusowi ci, którzy odprowadzają zaliczki uproszczone, czyli w stałej wysokości.

Czy niższa zaliczka albo jej brak nie wzbudzi zainteresowania urzędników?

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

– Nie ma takiej obawy, przedsiębiorca przecież sam oblicza swoje zobowiązanie, fiskus od razu tego nie weryfikuje. Zresztą i tak ostateczne rozliczenie następuje w zeznaniu rocznym – mówi Andrzej Jagiełło.

Przypomnijmy, że przedsiębiorcy na skali oraz liniowym PIT składają zeznanie roczne od 15 lutego do końca kwietnia. Ci, którzy w zeszłym roku normalnie płacili składki zdrowotne na początku następnego miesiąca, a w grudniu dokonali dodatkowej wpłaty, wykażą w nim większą kwotę odliczenia. W sumie bowiem w 2021 r. odprowadzili trzynaście składek zdrowotnych. Pomniejszają one roczny podatek, który musimy porównać z zaliczkami (od których też je odliczaliśmy).

– W zeznaniu rocznym wszystko się więc wyrówna. Jeśli kwota rocznego podatku jest wyższa od sumy zaliczek, musimy dopłacić fiskusowi różnicę. Jeśli jest odwrotnie, skarbówka odda nadpłatę – wyjaśnia Andrzej Jagiełło.

Pozostaje jeszcze jedna kwestia: czy przy obliczaniu zaliczki za grudzień (bądź ostatni kwartał) można też wykorzystać zapłacone szybciej składki na ubezpieczenia społeczne? Są przekazywane do ZUS razem ze zdrowotną. Z ustawy o PIT wynika, że przedsiębiorca może je zaliczyć do kosztów albo odliczyć od dochodu (Polski Ład tego nie zmienił).

– Rozliczamy je w tym miesiącu, w którym zostały zapłacone. Jeśli więc przelew do ZUS poszedł w grudniu, składki na ubezpieczenia społeczne można uwzględnić, poprzez zaliczenie do kosztów albo odliczenie od dochodu, przy liczeniu zaliczki na PIT za ten miesiąc – tłumaczy Andrzej Jagiełło.

– Oczywiście w takim wypadku nie rozliczymy ich już przy obliczaniu zaliczki za styczeń – przypomina Michał Kowalski.

Podobnie na ryczałcie

Andrzej Jagiełło dodaje, że podobne zasady rozliczania składek obowiązują u ryczałtowców. Im także Polski Ład zabrał odliczenie składki zdrowotnej od podatku. Dlatego ryczałtowcy również przelewali składkę za grudzień jeszcze w starym roku po to, aby skorzystać z odpisu. Mogą ją uwzględnić przy obliczaniu podatku za ostatni miesiąc (kwartał), który należy zapłacić do końca lutego.

Jak będą wyglądały rozliczenia kolejnych składek zdrowotnych? Zupełnie inaczej. Przedsiębiorcy na skali oraz liniowym PIT składkę za styczeń zapłacą jeszcze w stałej kwocie (nie jest na razie znana). Potem będą ją liczyć od dochodu z działalności. U ryczałtowców składka ma zależeć od przychodu. Nikt już nie odliczy jej od podatku.

Zaliczki po nowemu

Ostatnia zaliczka za zeszły rok (za grudzień albo czwarty kwartał) jest jeszcze rozliczana na starych zasadach. Przedsiębiorca stosuje poprzednią skalę podatkową, odlicza zapłaconą w zeszłym roku składkę zdrowotną. Przy obliczaniu zaliczki za styczeń wszystko się zmieni. Nie pomniejszymy już PIT o składkę zdrowotną, ale jest duża szansa, że przez jakiś czas nie będziemy go w ogóle płacić. Zgodnie z Polskim Ładem dochód do 30 tys. zł rocznie jest bowiem nieopodatkowany. Przedsiębiorca będzie musiał płacić zaliczki dopiero po przekroczeniu tej kwoty. I to niekoniecznie od razu. W ustawie o PIT ciągle jest bowiem przepis zwalniający z zapłaty zaliczek, dopóki kwota podatku nie przekracza 1 tys. zł. Czy podobnie jest u liniowców? Im wysoka kwota wolna od PIT nic nie daje. Płacą podatek od dochodu niezależnie od jego wysokości. Ale oni także mogą nie odprowadzać zaliczki, która nie przekracza 1 tys. zł. Zarówno przedsiębiorcy na skali, jak i na liniówce mogą płacić zaliczki w uproszczonej formie, na podstawie dochodów z poprzednich lat.