Jedną z reakcji na rozkręcającą się pandemię koronawirusa miały być tzw. regulacje covidowe. I chodziło nie tylko o wsparcie dla firm czy ułatwienie pracy urzędnikom, ale o ochronę życia i zdrowia Polaków. Ustawodawca sięgnął m.in. po czasowe zawieszenie biegu terminów dla różnych spraw. Szybko okazało się, że skarbówka nie zalicza do nich spraw podatkowych. Teraz przegrywa kolejne spory w sądach administracyjnych, które nie zostawiają suchej nitki na jej zawężającej wykładni przepisów covidowych.

Czytaj więcej

Przez koronawirusa firmy znikają z rejestru VAT

Przypomnijmy, chodzi o art. 15 zzr, który z powodu pandemii zawiesił na kilka tygodni bieg przewidzianych przepisami prawa administracyjnego terminów, m.in. od których zachowania było uzależnione udzielenie ochrony prawnej przed sądem lub organem oraz dokonanie przez stronę czynności kształtujących jej prawa i obowiązki.

Inna gałąź prawa

Fiskus wykoncypował sobie, że nie dotyczył on przepisów podatkowych, bo te, choć wywodzą się z prawa administracyjnego, stanowią odrębną gałąź prawa. Zasłaniał się przy tym stanowiskiem ministra finansów z 1 maja 2020 r., skierowanym w odpowiedzi na wniosek rzecznika małych i średnich przedsiębiorców.

Podatnicy, którym odmówiono zastosowania zawieszenia, nie złożyli broni i mieli rację, bo ich skargi odnoszą skutek.

W wyroku z 15 września 2021 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie (I SA/Kr 831/21) podkreślił, że celem spornej regulacji była ochrona obywateli RP przed negatywnymi skutkami uchybienia terminom w czasie pandemii koronawirusa, w tym terminom o charakterze materialnym. Skoro ze względu na epidemię ochrona zdrowia obywateli jest priorytetem i w tym celu wprowadzane są ograniczenia ich aktywności oraz ograniczenia w działaniu instytucji publicznych, a zamiarem ustawodawcy było przyjęcie regulacji zapewniających skuteczną ochronę prawną, to nie można jej wykładać zawężająco.

W konsekwencji zdaniem WSA ma ona zastosowanie do regulacji zawartych w prawie administracyjnym w szerokim znaczeniu, w tym do prawa podatkowego.

Podobnie uznał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie w wyroku z 23 września 2021 r. (I SA/Sz 593/21). Chodziło z kolei o art. 15 zzzzzn2 ustawy covidowej, która regulowała kwestię postępowania w przypadku uchybienia terminów określonych przepisami prawa administracyjnego. Fiskus także upierał się, że nie dotyczy on terminów określonych w przepisach prawa podatkowego.

Autopromocja
CFO Strategy & Innovation Summit 2021

To już IV edycja kongresu dla liderów świata finansów

WEŹ UDZIAŁ

Pomoc, a nie pułapka

Zdaniem WSA nie sposób jednak uznać, że celem przepisu było objęcie ochroną prawną jedynie niektórych uczestników obrotu prawnego, a pozbawienie jej pozostałych. Prawo podatkowe, choć należy do prawa publicznego i preferuje interes ogółu, powinno bardziej chronić podatnika – uznał sąd.

Ponadto takie działanie byłoby nie do pogodzenia z zasadą racjonalnego działania ustawodawcy. Prawo powinno być stanowione i stosowane tak, by nie stawało się swoistą pułapką dla obywatela.

Robert Dudkowiak radca prawny z kancelarii RDK Kancelaria Radców Prawnych

Stan pandemii koronawirusa obnaża osobliwe używanie przez organy podatkowe przepisów, które mają w tym czasie pomagać podatnikom. Bez względu na treść art. 15zzr ustawy o przeciwdziałaniu Covid-19 stosują one przymus państwowy co do „zawieszonych" obowiązków. Błędnie wykorzystują zawarty w przepisie zwrot „prawo administracyjne" w ten sposób, że nie odnosi się on do prawa podatkowego. Zgadzam się z wykładnią WSA – prawo podatkowe to część prawa administracyjnego. Ponadto egzekucja podatków odbywa się na podstawie ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji. Jej art. 2 § 1 pkt 1 zresztą wprost odnosi się do ordynacji podatkowej, a art. 18 z kolei do nieuregulowanych kwestii – każe stosować przepisy k.p.a. Jedność prawa administracyjnego i podatkowego jawi się zatem jako bezdyskusyjna.