Przedsiębiorca zadecyduje, czy płacić za naukę po godzinach

Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
Szkolenie BHP może być jedynym, za które zapłaci szef. Finansowanie innych zależy od jego dobrej woli. Nie musi zwracać ich wartości, a godzin poświęconych na naukę rekompensować wynagrodzeniem
Czasem pracy jest czas, w którym pracownik pozostaje do dyspozycji pracodawcy w zakładzie pracy lub innym miejscu wyznaczonym do wykonywania pracy. Tak stanowi art. 128 § 1 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=FFB447AF045DB1F9E87C4E1AC711857C?id=76037]kodeksu pracy[/link]. Na tle tego przepisu rodzą się wątpliwości dotyczące szkoleń pracowniczych. Czy czas każdego z nich jest wykonywaniem służbowych obowiązków? Niestety nie.[srodtytul]Tylko BHP[/srodtytul]Poza wszelką dyskusją pozostają szkolenia BHP, bo z art. 237[sup]3[/sup] § 3 k.p. wynika wyraźnie, że odbywają się one w czasie pracy i na koszt pracodawcy. To oznacza, że godziny poświęcone na szkolenie należy zaliczyć do czasu pracy, a pracownik zachowuje prawo do wynagrodzenia. Zatrudniony nie straci na nim również wtedy, gdy szkolenie BHP odbywa się poza dniówką roboczą. Mimo że wtedy nie wykonywał tak naprawdę pracy, to trzeba uznać, że tak było, a czas poświęcony na naukę zrekompe...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL