ZUS

Rozpatrywanie przez ZUS wniosków o bezzwrotne dotacje

Fotolia.com
Przedsiębiorcy starający się o bezzwrotne dotacje latami czekają na rozpatrzenie sprawy przez ZUS, który po zmianie ustawy już od roku nie przyjmuje nowych wniosków.

Dofinansowania na poprawę warunków pracy w firmach były początkowo wypłacane przez ZUS na podstawie wewnętrznej regulacji, która od 6 lutego 2017 r. znalazła się w ustawie o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych. Zamierzenie ustawodawcy było słuszne. Skoro na dotacje dla przedsiębiorców szły dziesiątki milionów złotych rocznie, trzeba było uregulować te procedury w przepisach. Miało być lepiej, szybciej, więcej, a wyszło dokładnie na odwrót.

Do czasu nowelizacji przepisów do ZUS napłynęło tyle wniosków, że potrzeba kilku lat, aby je rozpatrzyć. Dlatego Zakład zamiast przyznawać dotacje na podstawie nowych przepisów, ciągle zajmuje się wnioskami złożonymi przed nowelizacją.

– Zasadniczy problem z  dotacjami z ZUS na poprawę bezpieczeństwa i higieny pracy polega na tym, że bardzo długo trzeba czekać na rozpatrzenie wniosku – zauważa Elżbieta Rogowska, dyrektor handlowy w PW Krystian, firmie specjalizującej się w produkcji odzieży ochronnej. – Czekaliśmy aż dwa lata na rozpatrzenie wniosku. Na szczęście inwestycja w poprawę bezpieczeństwa, która miała być współfinansowana z pieniędzy ZUS, mogła tyle poczekać. W wielu przypadkach tak długie oczekiwanie na rozpatrzenie wniosku, co wstrzymuje modernizację firmy, niepotrzebnie naraża życie i zdrowie pracowników.

– Wszystkie wnioski, które wpłynęły do ZUS do 6 lutego 2017 r., zostaną ocenione pod względem formalnym. Natomiast do oceny merytorycznej wnioski będą przekazywane sukcesywnie, aż do wyczerpania kwoty przeznaczonej na dofinansowanie w 2018 r. – tłumaczy Radosław Milczarski z Centrali ZUS w Warszawie. – Pracodawcy, których wnioski uzyskają pozytywną ocenę merytoryczną, będą mogli zawrzeć umowę o dofinansowanie. Umowy takie będą zawierane do wysokości posiadanych przez ZUS środków finansowych na 2018 r., tj. 220 mln zł. Wnioskodawcy, którzy nie uzyskają dofinansowania, będą mogli ubiegać się o nie już na nowych zasadach – w trybie konkursowym. Ma on zostać ogłoszony w drugiej połowie tego roku.

A jest o co powalczyć. Wysokość bezzwrotnego dofinansowania, na które mogą liczyć przedsiębiorcy, jest uzależniona od wielkości firmy. Dla mikroprzedsiębiorstw zatrudniających do dziewięciu pracowników dofinansowanie planowanej inwestycji nie może przekroczyć 140 tys. zł i 90 proc. kosztów modernizacji. W małych firmach zatrudniających od dziesięciu do 49 pracowników kwota dofinansowania wynosi aż 210 tys. i 80 proc. inwestycji. W największych firmach, zatrudniających powyżej 250 osób, dofinansowanie może sięgnąć nawet 0,5 mln zł i 20 proc. kosztów modernizacji.

Biorąc pod uwagę, że ZUS rozpatruje średnio tysiąc wniosków rocznie, większość przedsiębiorców odejdzie z kwitkiem. Jeśli będą chcieli uzyskać dofinansowanie, muszą wystartować w zapowiadanym na koniec tego roku konkursie.

Wszystko wskazuje, że będą mieli mało czasu na dostosowanie się do nowej regulacji. Po tym jak ZUS określi na nowo kwoty dopuszczalnych dofinansowań, będzie miesiąc na przygotowanie i złożenie wniosku o przyznanie dotacji. Bez pomocy firm doradczych pewnie się nie obędzie.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL