fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

ZUS

Tarcza antykryzysowa 2.0: trzeba zawiesić składki na ZUS i poczekać na zwolnienie

Adobe Stock
Parlament nie zdążył na czas z nowelizacją, więc firmy od 10 do 49 osób nie mają jeszcze prawa do ulgi w ZUS za marzec, ale jest sposób, by z niej skorzystać.

Tarcza antykryzysowa 2.0, czyli proponowane przez rząd rozszerzenie wsparcia dla biznesu przewiduje rozciągnięcie możliwości ulgi w składkach ZUS za marzec, kwiecień i maj także na firmy ubezpieczające od 10 do 49 osób. Nowe przepisy przewidują, że taki przedsiębiorca będzie zwolniony z połowy należnych od niego składek.

– Wciąż jednak nie wiadomo, kiedy te przepisy wejdą w życie i w jakiej dokładnie formie. A terminy gonią – zauważa Michał Lisawa, adwokat współzarządzający działem prawa pracy Baker McKenzie.

Problem w tym, że termin zapłaty składek za marzec mija dla nich 15 kwietnia. Jeśli przedsiębiorcy zapłacą te składki w terminie, nie będą mogli prosić o zwolnienie z obowiązku zapłaty połowy z nich. Umorzeniu podlegają wyłącznie składki niezapłacone.

Czytaj też: ZUS nie zwolni ze składek po ich opłaceniu

Potrzebny wniosek do 15 kwietnia

Sposobem wyjścia z tej sytuacji jest złożenie wniosku do ZUS o zawieszenie zapłaty składek na trzy miesiące. To jedna z pierwszych form wsparcia udostępnionych przez ZUS przedsiębiorcom, jeszcze przed wejściem tarczy antykryzysowej 1.0 w życie.

– ZUS realizuje prawo, które obowiązuje. Obecnie przedsiębiorcy mogą skorzystać z odroczenia terminu płatności lub rozłożenia na raty należności ze składek. Ulga dotyczy wszystkich płatników. Dotyczy składek za przedsiębiorcę i pracujące dla niego osoby. Nie ma znaczenia, od kiedy płatnik prowadzi działalność. Nie ma też znaczenia wielkość jego firmy. Z ulgi mogą skorzystać także samozatrudnieni. Dotyczy składek od stycznia 2020 r. – tłumaczy Paweł Żebrowski z centrali ZUS w Warszawie. – Warto przypomnieć, że przedsiębiorcy zwolnieni są przy tym z opłaty prolongacyjnej. Jeśli płatnik złoży wniosek przed terminem płatności składek, nie poniesie żadnych kosztów związanych z ulgą. Jeśli wniosek złoży po terminie opłacania składek, ZUS naliczy odsetki za zwłokę na dzień złożenia wniosku.

– W grę wchodzi wniosek RSO, czyli standardowy wniosek o odroczenie płatności składek, bądź wniosek RDU, czyli nowy wniosek o odroczenie połączone ze zwolnieniem z opłaty prolongacyjnej. Należy go złożyć najpóźniej w ostatnim dniu płatności, czyli do 15 kwietnia – podpowiada mec. Lisawa.

Jego zdaniem takie rozwiązanie wydaje się sensowniejsze niż opłacanie pełnych składek za marzec albo opłacenie ich w połowie w nadziei, że nowe przepisy szybko same rozwiążą problem.

– Po wejściu w życie tarczy 2.0 firma złoży dodatkowo wniosek o zwolnienie z tych samych składek (wniosek RDZ). Wydaje się, że ZUS będzie przyjmował to, co jest korzystniejsze dla firmy, a więc nie będzie dalej rozpatrywał wniosku o odroczenie, lecz jedynie o zwolnienie z tych składek. Nie będzie też potrzeby zawarcia umowy z ZUS dotyczącej odroczenia składek podlegających zwolnieniu.

Zwolnienie ma mieć uzasadnienie

Zgodnie z nowymi przepisami prawo do zwolnienia mają wszyscy przedsiębiorcy spełniający warunek liczby ubezpieczonych zgłaszanych do ubezpieczeń społecznych na 29 lutego (obecnie do 9 osób, po zmianach do 49 osób) i prowadzenia działalności przed 1 lutego. Taki przedsiębiorca nie mógł być w trudnej sytuacji finansowej na koniec 2019 r.

– Warto zwrócić uwagę, że wzór wniosku RDU przewiduje obowiązek wskazania, w jaki sposób epidemia koronawirusa wpłynęła na sytuację finansową firmy, i na brak możliwości opłacenia należności w terminie, chociaż obowiązek spełnienia tych warunków nie wynika bezpośrednio z przepisów – zauważa mec. Lisawa.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA