fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zły moment na taką rewolucję - Tomasz Krawczyk o zmianach w trybie mandatowym

Adobe Stock
Organem wymierzającym sprawiedliwość ma być policjant, inspektor PIP lub strażnik gminny.

Projekt zmian kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia, złożony w ostatnim czasie przez posłów partii rządzącej, wzbudził słuszne emocje. Tryb mandatowy jest w świetle zapisów obecnej Konstytucji RP materią wyjątkowo delikatną. Skoro „każdego uważa się za niewinnego, dopóki jego wina nie zostanie stwierdzona prawomocnym wyrokiem sądu" (art. 42 ust. 3), a władzę sądowniczą sprawują sądy i trybunały (art. 10 ust. 2), nietrudno dostrzec, że z trudem wpisuje się w tak zakreślone ramy idea ustalenia winy i kary na blankiecie wypisanym i wręczanym na ulicy przez funkcjonariusza w jakimś mundurze.

Rzymska zasada

Twórców dotychczasowej konstrukcji cechował tu pragmatyzm. Żadnego państwa nie stać (finansowo, organizacyjnie itp.) na to, aby w tak drobnych uchybieniach prawu, jakimi są wykroczenia, każdorazowo uruchamiać zbiurokratyzowaną machinę, z formalnym zabezpieczaniem dowodów i rozpoznaniem wszystkich spraw przez sądy (już mniejsza o to, czy zawodow...

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA