fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo w firmie

Exit tax: pośpiech zaszkodzi biznesowi i inwestycjom

Adobe Stock
Mniej pośpiechu, więcej konkretów – to postulaty organizacji biznesowych co do planów wprowadzenia nowej daniny od wyjścia z Polski.

Zapowiedzi ustanowienia podatku zwanego z angielska exit tax wciąż wzbudzają emocje, zwłaszcza wśród przedsiębiorców. Choć Ministerstwo Finansów nie potwierdza daty wprowadzenia nowej daniny, to nie wyklucza też wprowadzenia go już od przyszłego roku. I właśnie ten pośpiech wzbudza najwięcej krytycznych komentarzy, zwłaszcza że MF wciąż nie ogłosiło konkretnego projektu.

– Taka niepewność nie sprzyja budowaniu stabilności biznesu i może być kolejnym czynnikiem zniechęcającym zagraniczne firmy do inwestowania w Polsce – zauważa Marek Kowalski, przewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich. Dodaje, że ekspansja zagraniczna polskich firm, dotychczas pomyślnie się rozwijająca, także może zostać wyhamowana. – Stanie się tak, jeśli nowy podatek miałby obciążyć polski kapitał przeznaczony do zainwestowania za granicą – przewiduje Kowalski. Podkreśla, że na razie nie znamy ani stawki, ani zasad obliczania nowego podatku, ani nawet terminu wejścia w życie tych regulacji.

Co zaś powinno się znaleźć w nowych przepisach? Zdaniem Andrzeja Nikończyka, szefa Rady Podatkowej Konfederacji Lewiatan, najważniejsze byłyby trzy elementy: mechanizm obliczania podatku, moment jego zapłaty i  wskazanie kraju, w którym należałoby go zapłacić po przeprowadzce.

– Z europejskiej dyrektywy nie wynika, że po przeprowadzce biznesu za granicę trzeba oddawać w formie podatku część swojego majątku. Chodzi raczej o opodatkowanie niezrealizowanych zysków z zainwestowanego wcześniej kapitału – wyjaśnia Nikończyk. Przywołana przez niego dyrektywa 2016/1164 dotyczy bowiem głównie zwalczania procederu unikania opodatkowania z wykorzystaniem zmiany tzw. rezydencji podatkowej albo przenoszenia działalności między krajami UE.

O tym, że regulacje dotyczące „podatku od wyjścia" trzeba wprowadzać rozważnie, jest też przekonany Michał Borowski, ekspert Business Centre Club ds. podatków. Zwraca on uwagę, że już dziś istnieją w prawie podatkowym liczne regulacje zapobiegające wypływowi zysków i kapitału za granicę.

– Chodzi tu o przepisy o cenach transferowych, o zagranicznych spółkach kontrolowanych, a także o klauzulę obejścia prawa. Administracja podatkowa coraz skuteczniej je egzekwuje – zauważa Borowski. Dodaje, że biznes bardzo niemile odebrałby sygnał o tym, że władze chcą obciążyć podatkiem manewr wyjścia z Polski. – Tworzyłoby to nielubianą przez biznes atmosferę niestabilności, zwłaszcza że przez ostatnie 30 lat nasze władze zachęcały do inwestowania w Polsce, a kapitał zagraniczny odegrał pozytywną rolę w rozwoju gospodarki – podkreśla ekspert BCC.

Przedstawiciele organizacji biznesowych zgodnie przyznają, że kluczową sprawą jest dziś publikacja projektu stosownej ustawy albo przynajmniej założeń tych regulacji, by je przedyskutować i nie wprowadzać podatku z dnia na dzień.

– Pospieszne wprowadzanie tych przepisów może wypaczyć ten cel i przynieść więcej szkody niż pożytku. W szczególności może to wpłynąć na decyzję o wyprowadzeniu kapitału z Polski przez tych, którzy takie wyjście już wcześniej rozważali – przewiduje Andrzej Nikończyk. Jego zdaniem tacy inwestorzy zrobią to „na wszelki wypadek", kierowani niepewnością biznesową.

O termin i szczegóły wprowadzenia nowego podatku pytał Ministerstwo Finansów poseł Ryszard Petru w niedawnej interpelacji. W odpowiedzi resort jedynie ogólnie zarysował swoją koncepcję. Nie ujawniono konkretnego poziomu opodatkowania ani też zasad obliczana podatku. Resort finansów przypomina jednak, że dziś podatek od wyjścia stosowany jest już m.in. w Niemczech, Holandii, Danii, Francji, Hiszpanii, Irlandii, Luksemburgu, Portugalii, Szwecji i we Włoszech. MF zauważa, że choć przewidziany w dyrektywie termin implementacji przepisów upływa z końcem 2019 r., państwa członkowskie mogą to zrobić wcześniej. ©?

Co przewiduje dyrektywa 2016/1164

Tytuł: dyrektywa ustanawiająca przepisy mające na celu przeciwdziałanie praktykom unikania opodatkowania, które mają bezpośredni wpływ na funkcjonowanie rynku wewnętrznego.

Potoczna nazwa: ATAD (ang. Anti-Tax Avoidance Directive).

Główny cel: zapobieżenie wyprowadzaniu kapitału z kraju członkowskiego, głównie do rajów podatkowych.

Podatnicy: osoby prawne i osoby fizyczne.

Przedmiot opodatkowania: niezrealizowane zyski z kapitału zainwestowanego w kraju; innymi słowy: hipotetyczne dochody kapitałowe, jakie zmieniający rezydencję podatnik uzyskałby ze swojego majątku.

Wyjątek: sytuacja, w której majątek firmy pozostanie w jurysdykcji krajowej i będzie związany z działalnością położonego w tym kraju stałego zakładu podatnika.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA