fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatki

Mieszkanie lepiej sprzedać w styczniu, ale w grudniu można wziąć zadatek

podatek od sprzedaży mieszkania lub domu
Adobe Stock
Otrzymanie jeszcze w grudniu zaliczki bądź zadatku na poczet zapłaty nie powoduje skutków podatkowych.

Osoba, która pozbywa się domu lub mieszkania, musi podzielić się zyskiem z fiskusem. Jeśli jednak od nabycia nieruchomości minęło już pięć lat (liczone od końca roku, w którym ją kupiliśmy bądź wybudowaliśmy), podatkiem nie musimy się przejmować. Czasami warto więc przesunąć transakcję na następny rok, aby uniknąć fiskalnych obowiązków.

Co w sytuacji, gdy umowę sprzedaży zawrzemy po pięciu latach, ale wcześniej dostaliśmy zaliczkę? O to zapytał nasz czytelnik, który przymierza się do zbycia domu. Nabył go w 2015 r. Ma już kupca i na początku grudnia podpisał z nim umowę przedwstępną. Otrzymał też od niego sporą zaliczkę. Ostateczna umowa zostanie zawarta w przyszłym roku. Wtedy dostanie resztę pieniędzy.

Czytaj też: Ulga mieszkaniowa: więcej czasu na wydanie pieniędzy

Czy w związku z tym, że w przyszłym roku od nabycia domu minie już pięć lat, nie muszę się rozliczać z fiskusem? Czy zaliczka jest opodatkowana? – pyta czytelnik.

Umowa przedwstępna bez przychodu

Mamy dla niego dobre informacje. Po pierwsze, umowa przedwstępna nie wywołuje skutków podatkowych, nie dochodzi bowiem jeszcze do przeniesienia własności. Jeśli do tego przeniesienia dojdzie dopiero w przyszłym roku, minie pięć lat od nabycia domu. Czytelnikowi nie grozi więc PIT od dochodu ze sprzedaży.

Po drugie, nie trzeba płacić podatku od zaliczki. Jest to bowiem tylko wpłata na poczet ceny za nieruchomość.

Fiskus korzystnie

Potwierdzają to interpretacje skarbówki. Przykładowo w sprawie kobiety, która dostała 310 tys. zł zaliczki na podstawie przedwstępnej umowy sprzedaży działki.

Fiskus przyznał, że zawarcie umowy przedwstępnej nie powoduje konsekwencji w PIT. Nie mamy bowiem do czynienia z przeniesieniem własności nieruchomości lub praw, a jedynie ze zobowiązaniem do dokonania takiej czynności w określonym terminie. Nie zmienia tego wcześniejsza zapłata całości czy części ceny. Otrzymanie zaliczki nie wywołuje więc skutków podatkowych. Nie doszło jeszcze bowiem do sprzedaży nieruchomości (interpretacja nr 0114-KDIP3-2.4011.537. 2020.2.JK3).

Także w sprawie mężczyzny, który chce się pozbyć domu, fiskus przyznał, że zaliczka stanowi przychód dopiero w momencie zawarcia ostatecznej umowy sprzedaży. Jeśli zostanie ona podpisana już po upływie pięcioletniego terminu, obowiązek podatkowy w ogóle nie wystąpi (interpretacja nr 0112-KDIL2-2.4011.283. 2020.1.MM).

Podobnie jest z zadatkiem. Jego otrzymanie nie wywołuje skutków podatkowych – potwierdził fiskus w odpowiedzi na pytanie kobiety sprzedającej mieszkanie (interpretacja nr 0113-KDIPT2-2.4011.678. 2020.1.MK).

Opinia dla „Rzeczpospolitej"

Mateusz Sudowski, adwokat w Kancelarii Adwokackiej Jarosława Klimonta

Strony przedwstępnej umowy sprzedaży nieruchomości z reguły ustalają w niej, że kupujący wpłaca sprzedającemu zadatek. Zasady jego rozliczenia określa kodeks cywilny. Zadatek daje większe gwarancje dotrzymania zobowiązania niż zaliczka. Jeśli kupujący zrezygnuje z umowy, sprzedawca zatrzymuje otrzymaną kwotę. W razie niewykonania umowy przez sprzedawcę musi on oddać zadatek w podwójnej wysokości.

Inaczej jest przy zaliczce. Ta, jeśli umowa nie dojdzie do skutku, powinna być po prostu zwrócona. Skutki podatkowe przyjęcia zadatku i zaliczki są natomiast identyczne. Są to wpłaty na poczet ceny nieruchomości i nie będą opodatkowane do momentu jej ostatecznej sprzedaży. Jeśli przeniesienie własności nastąpi po upływie pięcioletniego terminu, obowiązek podatkowy nie powstanie.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA