fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatek dochodowy

PIT od posiłków na koszt szefa

www.sxc.hu
Firmy mają problemy z rozliczaniem wyjazdów pracowników. Fiskus chce opodatkować zwrot wydatków za wyżywienie, a sądy nie mogą się zdecydować.

Pracownik, który w czasie podróży służbowej wyda na jedzenie więcej niż 30 zł, nie musi płacić podatku. Tak uznał dwa tygodnie temu Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie. Problem w tym, że inne zdanie miał dwa miesiące wcześniej Naczelny Sąd Administracyjny. Takie niejednolite podejście orzecznictwa dezorientuje pracodawców, którzy odpowiadają przecież za rozliczenie świadczeń dla pracowników.

Przypomnijmy, że dieta na wyjazdy służbowe na terenie kraju wynosi 30 zł na dobę. To niewygórowana kwota, nie dziwi więc, że wielu pracodawców decyduje się zwrócić pracownikom tyle, ile faktycznie na jedzenie w czasie firmowej eskapady wydali.

Przepisy pozwalają na zwrot wydatków

Pozwalają na to przepisy w sprawie podróży służbowych. A ustawa o PIT zwalnia z podatku świadczenia do wysokości określonej właśnie w tych przepisach.

Wydawałoby się więc, że nie powinno być wątpliwości przy rozliczaniu kosztów służbowych podróży. Pracodawca wypłaca dietę powyżej 30 zł – potrąca pracownikowi podatek od nadwyżki. Decyduje się na zwrot faktycznie poniesionych wydatków (na podstawie faktur i rachunków, nie mogą bowiem to być dowolne kwoty, koszty muszą być udokumentowane) – zwolniona jest więc cała kwota.

Niekorzystne interpretacje

Fiskus jest jednak innego zdania. Uważa, że trzeba opodatkować zwrócone wydatki na jedzenie, jeśli są wyższe od diety. Zwolniona z PIT jest tylko ta część wypłaty, która nie przekracza 30 zł w kraju (wysokość diety za dobę podróży zagranicznej zależy od tego, do jakiego państwa jedziemy). Tak wynika przykładowo z interpretacji Izby Skarbowej w Katowicach (nr IBPB-2-1/4511-171/15/BD).

Po stronie skarbówki stanął też Naczelny Sąd Administracyjny. Potwierdził, że zwolniona z podatku jest tylko równowartość diety. Podkreślił, że pokrycie pełnych kosztów wyżywienia w czasie wyjazdu w sprawach służbowych jest wydatkiem poniesionym w interesie pracownika, i to właśnie jemu przynosi wymierną korzyść. Musi on bowiem jeść niezależnie od tego, czy odbywa podróż służbową czy też nie (sygn. II FSK 1516/13).

Warszawski WSA po stronie podatników

Nadzieję podatnikom daje natomiast orzecznictwo warszawskiego Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Jego zdaniem, jeśli pracodawca wybrał system rozliczania rzeczywistych wydatków, to nie wystąpi sytuacja, że pracownik dostanie jakieś kwoty pieniędzy, których nie wyda i staną się jego przychodem.

Firma zwraca mu bowiem tylko te koszty, które faktycznie poniósł. Ponadto nie można przypisać jako przychodu pracownika wydatków ponoszonych przez pracodawcę na jego wyżywienie w czasie podróży służbowej, ponieważ wykonuje on zadania dla pracodawcy, a nie własne (sygn. III SA/Wa 3985/14 oraz wcześniejsze orzeczenie tego samego sądu o sygn. III SA/Wa 1111/14).

Opinia

Piotr Świniarski, adwokat

Pracownik, który dostaje zwrot rzeczywistych wydatków za wyżywienie w czasie podróży służbowej, nie uzyskuje korzyści majątkowej. Musi bowiem wykonać polecenie pracodawcy, działa na jego rzecz i w jego imieniu, a przez to ponosi większe koszty, np. spotkania z kontrahentem w restauracji. Pracodawca zwraca pracownikowi te koszty, gdyż są to wydatki poniesione w interesie firmy, a nie zatrudnionego. W takiej sytuacji nie można mówić o przychodzie pracownika. Dlatego zgadzam się z wyrokami Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Uważam jednak, że ze względu na wagę sprawy (problem dotyczy wielu firm) i niejednolite orzecznictwo spór powinien być rozstrzygnięty w uchwale poszerzonego składu Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA