fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatek dochodowy

Specjalna strefa ekonomiczna - sporadyczna dostawa nie pozbawia zwolnienia z CIT

Fotolia
Spółka, która czasami dostarcza sama towary wyprodukowane w specjalnej strefie ekonomicznej do kontrahenta, pieniądze za to rozlicza jak przychody z działalności strefowej.

W 2016 r. spółka zapytała fiskusa o wykładnię przepisów o CIT. Konkretnie chodziło o zakres preferencji podatkowych dla działalności strefowej. Podatniczka wyjaśniła, że prowadzi działalność gospodarczą na terenie specjalnej strefy ekonomicznej (SSE). Produkuje tam specjalistyczny sprzęt medyczny oraz produkty farmaceutyczne, a także świadczy usługi pakowania, składania, konfekcjonowania produkowanych wyrobów.

Z wniosku wynikało, że produkcja jest realizowana tylko i wyłącznie na zlecenie konkretnego kontrahenta, tzn. zgodnie z przekazaną specyfikacją oraz zamówieniem kwotowym. Towary nie mogą być sprzedane firmie trzeciej. Zazwyczaj klient samodzielnie odbiera towar.

Jednak spółka wyjaśniła, że czasami zleceniodawca nie może odebrać określonej partii produktów albo potrzebuje dostawy poza ustalonym harmonogramem. Wówczas to ona zajmuje się organizacją transportu i z tego tytułu uzyskuje od kontrahenta dodatkowy przychód.

Dlatego zapytała czy dodatkowe pieniądze związane z transportem wyrobów wytworzonych na terenie SSE jest wolny od CIT, jako przychód z działalności strefowej?

Fiskus odpowiedział, że nie. Stwierdził kategorycznie, że zwolnienie odnosi się do dochodu uzyskanego z działalności gospodarczej prowadzonej na terenie SSE, określonej w zezwoleniu. Natomiast jak tłumaczył fiskus opisane we wniosku usługi transportowe nie zostały wymienione w zezwoleniu.

Spółka zaskarżyła interpretację i wygrała. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu stwierdził, że dokonano wykładni zawężającej pojęcia działalności gospodarczej na terenie specjalnej strefy ekonomicznej. Nie miał wątpliwości, że niektóre czynności faktycznie mogą lub nawet muszą być wykonywane poza terenem SSE (np. prowadzenie rozliczeń księgowych, działania marketingowe, negocjowanie i podpisywanie kontraktów, dostarczanie oferty handlowej lub próbek towarów kontrahentom spoza terenu strefy). Wszystkie one są jednak niewątpliwie kosztem prowadzonej działalności i ostatecznie wpływają na kalkulację ceny produkcji prowadzonej na terenie SSE. Dodatkowo zwyczaje handlowe lub szczególne okoliczności wpływają na to, że w niektórych przypadkach to na producencie ciąży obowiązek dostarczenia  zamówienia do miejsca wskazanego przez zamawiającego.

Ostatecznie racji fiskusowi nie przyznał też Naczelny Sąd Administracyjny. Również nie miał najmniejszych wątpliwości, że w tym pojęciu działalności strefowej mieści się szereg działań, w tym transport towaru do zamawiającego, skoro on sam nie może odebrać produktu.

NSA podkreślił, że spółka dostarcza towary do kontrahenta tylko czasami i gdyby go nie dostarczyła tego towaru, to mogłaby nie wygenerować przychodu. W takiej sytuacji nie ma podstaw do traktowania tych dostaw jako działalności zupełnie oderwanej od podstawowej działalności gospodarczej określonej w pozwoleniu i kwalifikowaniu ich do działalności transportowej.

Jak przypomniał sąd zakwalifikowanie danych czynności do działalności gospodarczej prowadzonej na terenie strefy może nastąpić wówczas, gdy pomiędzy tymi czynnościami a działalnością podstawową istnieje ścisły i nierozerwalny, funkcjonalny związek. Czyli wówczas, gdy stanowią one integralną część działalności strefowej. Istotne jest też, by spełniony został wymóg subsydiarności, w tym wypadku świadczonej usługi do produktu głównego wytworzonego w strefie.

Zdaniem NSA w spornej sprawie wszystkie te warunki zostały spełnione, więc może ona korzystać ze zwolnienia czyli objąć nim przychód uzyskiwany z transportu, który nie jest standardową usługą przez nią świadczoną.

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego  z 17 kwietnia 2019 r.

Sygnatura akt: II FSK 1149/17

Komentarz eksperta

Łukasz Czekański, doradca podatkowy, counsel, szef zespołu podatkowego WKB Wierciński, Kwieciński, Baehr

Komentowany wyrok NSA wpisuje się w korzystną linię orzeczniczą dla przedsiębiorców prowadzących działalność gospodarczą na terenie strefy. W rozpatrywanej sprawie punktem wyjścia jest dokonanie wykładni pojęcia działalności gospodarczej, która w ocenie sądu powinna być rozumiana jako szereg czynności przedsiębiorcy. Oczywistym jest, że w przypadku działalności strefowej tego rodzaju działania powinny odbywać się na terenie strefy, jednakże praktyka biznesowa pokazuje, że niektóre z nich mogą być wykonywane poza terenem strefy, co zasadniczo nie budzi wątpliwości. Oczywiste również jest, co podkreślił wyraźnie sąd, że zaliczenie do działalności strefowej zwolnionej z CIT przychodów związanych z czynnościami dodatkowymi, wymaga istnienia ścisłego, funkcjonalnego i nierozerwalnego związku pomiędzy czynnościami wykonywanymi na terenie strefy i poza strefą, przy czym te ostatnie powinny mieć charakter pomocniczy wobec wykonanych na terenie strefy. W świetle tego, stanowisko zaprezentowany przez NSA zasługuje na całkowitą aprobatę. Analizując stan sprawy nie ma wątpliwości co do tego, że wykonywany przez podatnika transport towarów wytworzonych na terenie strefy na rzecz odbiorców tych towarów poza strefą ma charakter pomocniczy w stosunku do działalności polegającej na ich wytwarzaniu. Bez znaczenia jest przy tym to, że usługi transportowe nie są objęte zezwoleniem, gdyż faktycznie nie stanowią one odrębnej usługi (których podatnik nie świadczy), tylko część składową działalności produkcyjnej na terenie strefy.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA