fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatek dochodowy

W spółkach komandytowych trzeba już płacić drugi podatek

Adobe Stock
Zaliczki na poczet zysku wypłacane wspólnikom są opodatkowane na bieżąco – twierdzi skarbówka.

Mamy kolejne złe wiadomości dla spółek komandytowych. Nie dość, że od nowego roku są podwójnie opodatkowane, to na dodatek fiskus restrykcyjnie interpretuje nowe przepisy. I chce, żeby komplementariusze kredytowali Skarb Państwa.

Przypomnijmy, że od 1 stycznia spółka komandytowa stała się podatnikiem CIT.

– Płaci więc już, w formie zaliczek, podatek od swojego dochodu. Pierwsze wpłaty, liczone od dochodu za styczeń, poszły na konto fiskusa w lutym – mówi Tomasz Piekielnik, doradca podatkowy, właściciel Szkoły Podatków.

Czy od razu przychód?

Oprócz tego podatek trzeba też odprowadzić od zysku wspólników.

– Powszechną praktyką, zwłaszcza w firmach rodzinnych, a takich wśród spółek komandytowych mamy wiele, jest wypłacanie zaliczek na poczet zysku już w trakcie roku. Nie wymaga to wielu formalności – tłumaczy Tomasz Piekielnik.

Jak rozliczyć takie zaliczki? Zapytaliśmy Ministerstwo Finansów. Przez miesiąc nie odpowiedziało na pytanie naszej redakcji. Okazało się jednak, że wypracowane stanowisko ma już Krajowa Informacja Skarbowa.

– Spółka komandytowa pełniąca funkcję płatnika musi potrącić podatek i odprowadzić go do urzędu już przy wypłacie zaliczki na poczet zysku. Zarówno gdy wspólnikiem jest osoba fizyczna, jak i prawna – twierdzi.

– Nie można zgodzić się z tym stanowiskiem. I to przynajmniej z dwóch powodów – mówi Tomasz Piekielnik. – Po pierwsze, przychód to definitywne, trwałe przysporzenie. Zaliczka na poczet zysku nie spełnia tych kryteriów. Po drugie, żaden przepis nie nakłada obowiązku potrącania w takiej sytuacji podatku na bieżąco – podkreśla.

Czy przy rozliczaniu zaliczki na poczet zysku można zastosować ulgę? To kolejne pytanie. Przepisy stanowią bowiem, że podatek komplementariusza można obniżyć (proporcjonalnie) o CIT od dochodu spółki.

– Wolno to zrobić dopiero po zakończeniu roku. Wtedy dopiero będzie znana wysokość CIT należnego od dochodu spółki – twierdzi Krajowa Informacja Skarbowa.

Kredytowanie państwa

– Oznacza to, że komplementariusze będą przez rok kredytować fiskusa. Dopiero po ustaleniu rocznego podatku spółki będą mogły skorzystać z ulgi. I odzyskać nadpłatę – podkreśla Grzegorz Szysz, doradca podatkowy, partner w Grant Thornton. Dodaje, że pod wpływem nowych przepisów w wielu spółkach zmieniono status wspólników. Z komandytariuszy na komplementariuszy z dużym udziałem w zysku.

– Niekorzystne stanowisko fiskusa dotknie więc szerokiego grona podatników – mówi Grzegorz Szysz.

Skarbówka zgadza się natomiast na zastosowanie już przy wypłacie zaliczki na poczet zysku zwolnienia dla komandytariuszy.

– Nie płacą oni podatku od 50 proc. swoich przychodów, nie więcej niż 60 tys. zł rocznie z jednej spółki. To zwolnienie ma jednak bardzo trudne do spełnienia warunki i prawie nikt z niego nie skorzysta – podkreśla Grzegorz Szysz.

Nadzieję przedsiębiorcom daje niedawny wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego.

– Dotyczy rozliczeń w spółce komandytowo-akcyjnej, ale zasady są identyczne jak w spółce komandytowej – mówi Grzegorz Szysz.

Sąd stwierdził, że płatnik jest zobowiązany do pobrania podatku tylko wtedy, gdy można skalkulować jego wysokość. Jeśli wypłaca zaliczki na poczet zysku, nie jest jeszcze znana kwota rocznego CIT spółki, czyli jedna ze składowych niezbędnych do wyliczenia zryczałtowanego podatku. Wobec tego płatnik nie ma obowiązku pobierania go na bieżąco. Wypłatę zysku komplementariuszowi rozliczy dopiero po zakończeniu roku, kiedy będzie znana wysokość podatku spółki (sygn. II FSK 2048/18).

Czy ten wyrok się przyjmie wśród urzędników? Eksperci podkreślają, że na razie się na to nie zanosi. Potrzebna jest zmiana przepisów, która doprecyzuje zasady rozliczania zaliczek na poczet zysku. Inaczej kwestia ta będzie przedmiotem długich sporów ze skarbówką.

Nowe zasady rozliczenia obowiązują od 1 stycznia 2021 r. Spółki komandytowe mogą postanowić jednak, że staną się podatnikiem CIT dopiero 1 maja.

Opinia dla „Rzeczpospolitej"

Piotr Maksymiuk, doradca podatkowy w kancelarii Baker McKenzie

Rozliczanie wypłacanych wspólnikom na poczet zysku zaliczek budzi duże wątpliwości. Mamy tu aż trzy warianty. Pierwszy, niekorzystny dla podatników: potrącanie podatku na bieżąco, bez stosowania ulgi dla komplementariuszy. Skutkiem jest czasowe podwójne opodatkowanie i kredytowanie fiskusa. Coroczne odzyskiwanie nadpłaty będzie kosztowne i uciążliwe, także dla administracji skarbowej. Drugi wariant, kompromisowy, zarazem bardzo pracochłonny, to potrącanie podatku na bieżąco, ale z możliwością zastosowania ulgi obliczanej w oparciu o zaliczki na CIT płacone przez spółkę od jej bieżącego dochodu. Trzeci, najwygodniejszy dla przedsiębiorców i mający solidne oparcie w ogólnych zasadach prawa podatkowego, a ponadto przyjęty we wspomnianym wyroku NSA: opodatkowanie zysku dopiero po zakończeniu roku. Miejmy nadzieję, że ten ostatni zwycięży.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA