fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kadry

Zatrudnianie cudzoziemców w Polsce wciąż z problemami

123RF
Polski ustawodawca od kilku lat wprowadza zmiany w prawie, które mają ułatwić angażowanie obcokrajowców. Jednak procedury nadal są za bardzo rozbudowane, a terminy zbyt długie.

Cudzoziemcy są lekiem na rosnące niedobory kadrowe wykwalifikowanych pracowników lub osób gotowych pracować za określoną, sztywną stawkę. Jednak od podjęcia decyzji o chęci zatrudnienia osoby z zagranicy do faktycznego podjęcia przez nią pracy w Polsce, pracodawcę czeka długa i czasochłonna droga administracyjnych formalności. Szczególnie w przypadku, gdy kandydat jest obywatelem tzw. państwa trzeciego – spoza EOG.

Każdy przypadek jest inny i każdy dostarcza innych problemów, których nie sposób wyliczyć. Wskazanie najbardziej powszechnych jest kluczem do rozpoczęcia usprawnienia procedury zatrudniania cudzoziemców w Polsce.

W oczekiwaniu na wizę...

Problem wiz to nie tylko odwieczna zmora Polaków chcących wyjechać w podróż do USA. Ubieganie się o pozwolenie na przekroczenie granicy naszego kraju jest także obowiązkiem obywateli wielu państw, jak choćby obywateli Ukrainy nie posiadających paszportów biometrycznych.

Wizy wydają polskie konsulaty lub inne upoważnione placówki. W zależności od państwa, czas oczekiwania na wydanie tego dokumentu jest bardzo zróżnicowany. Dla przykładu ze strony ambasady polskiej w Londynie dowiadujemy się, że dla posiadaczy pozostałych paszportów czas rozpatrywania wniosku wizowego wynosi około 2 tygodni. Natomiast w polskim konsulacie w New Delhi na wydanie wizy do Polski trzeba czekać nawet kilka miesięcy.

... i legalizację pobytu

Warunkiem podjęcia legalnej pracy w Polsce jest legalna podstawa pobytu. Upewnienie się, czy cudzoziemiec posiada prawo do pobytu w Polsce, jest obowiązkiem chcącego go zatrudnić pracodawcy. W przypadku braku lub wygaśnięcia takiego prawa, konieczne jest wszczęcie procedury legalizującej pobyt przed wojewodą.

I tu pojawia się problem. Rosnąca lawinowo liczba chętnych cudzoziemców do zalegalizowania pobytu spowodowała, że administracja wydziałów ds. cudzoziemców urzędów wojewódzkich nie udźwignęła ciężaru obsługi tak dużej liczby interesantów. Internetowy system, który miał być ułatwieniem i przyspieszeniem procedury, de facto tylko zwolnił z opłaty pocztowej wnioskującego lub zredukował o jeden liczbę wizyt w urzędzie wojewódzkim. Nie ma możliwości przeprowadzenia całej procedury legalizacji pobytu elektronicznie.

W celu weryfikacji dokumentów oraz pobrania odcisków palców cudzoziemiec i tak musi stawić się osobiście w urzędzie, walcząc tym samym o miejsce w kolejce. Ograniczona liczba obsługujących urzędników oraz czytników linii papilarnych wymusza na interesantach ponowną wizytę w instytucji. Wielu z nich kończy się termin poprzedniego zezwolenia, wobec czego ustawiają się w kolejkach, by złożyć te same dokumenty. Polska procedura legalizacji pobytu nie dopuszcza jednak możliwości zwolnienia z ponownego pobrania odcisków palców. Niezłożenie odcisków linii papilarnych do składanego wniosku skutkuje odmową wszczęcia postępowania (art. 99 ust. 1a ustawy o cudzoziemcach).

Zezwolenie na pracę

Kolejnym krokiem w procedurze dążącej do zatrudnienia cudzoziemca jest uzyskanie zezwolenia na pracę. Ten dokument wydaje wojewoda na wniosek podmiotu powierzającego wykonywanie pracy cudzoziemcowi.

Aby częściowo ułatwić legalizację pracy zagranicznego pracownika, ustawodawca dla 6 państw, których obywatele najchętniej poszukują pracy w Polsce – tj. Republiki Armenii, Republiki Białoruś, Republiki Gruzji, Republiki Mołdawii, Federacji Rosyjskiej oraz Ukrainy – wprowadził tzw. procedurą oświadczeniową. To wyjątek zwalniający z obowiązku uzyskania zezwolenia na pracę przez 6 miesięcy w okresie 12 następujących po sobie miesięcy.

Z założenia ta procedura miała się charakteryzować niskimi kosztami także dla cudzoziemców, którzy nie musieli przebywać w Polsce przed podjęciem pracy. Niestety nowelizacja przepisów obowiązujących od 1 stycznia 2018 r. wprowadziła konieczność pobytu cudzoziemca z paszportem biometrycznym lub wizą, żeby oświadczenie o zamiarze zatrudnienia można było zarejestrować.

Problemem staje się również rosnące zainteresowanie polskim rynkiem pracy przez obywateli państw trzecich, a w konsekwencji – zbyt mała liczba państw objętych procedurą oświadczeniową. Nie znajduje też uzasadnienia ograniczenie czasowe legalnej pracy bez konieczności uzyskania zezwolenia tylko do 6 miesięcy.

Wspomniana nowelizacja prawa o zatrudnianiu cudzoziemców pomnożyła również liczbę dokumentów wymaganych przy rejestracji pracownika. Prawdopodobnie jest to skutek przerzucenia ciężaru odpowiedzialności za prawidłowość danych wpisywanych w oświadczeniu o zamiarze powierzenia pracy cudzoziemcowi na urzędników, który do końca 2017 r. spoczywał na pracodawcy.

Test od starosty

Starając się o zezwolenie na pracę dla cudzoziemca, pracodawca musi także pamiętać o dołączeniu do wniosku „informacji starosty o możliwości zaspokojenia potrzeb kadrowych pracodawcy w oparciu o rejestry bezrobotnych i poszukujących pracy lub o negatywnym wyniku rekrutacji organizowanej dla pracodawcy". Efektem złożenia przez pracodawcę w powiatowym urzędzie pracy oferty zatrudnienia na konkretne stanowisko jest wydanie informacji przez starostę o tym, że na danym rynku pracy brak jest odpowiedniej kadry. Ma to związek z zasadą subsydiarności zatrudniania cudzoziemców, a nie – jak mogłoby się wydawać – komplementarności.

Starosta wydaje informację na wniosek podmiotu powierzającego wykonywanie pracy cudzoziemcowi w terminie 14 lub 21 dni – w zależności od tego, czy oferta jest złożona w powiatowym urzędzie pracy, czy nie. To dodatkowo wydłuża czas oczekiwania na wydanie zezwolenia na pracę.

Lista zawodów, które są zwolnione z testu rynku pracy, wciąż jest niewystraczająca w stosunku do narastających potrzeb rynku. ?

>Przypisane do pracodawcy

Istotnym problemem jest przypisanie zezwolenia na pracę do pracodawcy i stanowiska, zamiast do pracownika. To pracodawca, który zamierza zatrudnić cudzoziemca, jest stroną postępowania o udzielenie zezwolenia na pracę i to on składa wniosek o jego wydanie. Jeśli cudzoziemiec zmienia pracodawcę, to całą procedurę o wydanie zezwolenia musi przeprowadzić na nowo.

>Brak wiążących terminów

Przepisy szczegółowe regulujące zatrudnianie cudzoziemców bardzo ostrożnie podchodzą do kwestii wskazywania konkretnego i rzeczywistego czasu na realizację sprawy wnioskodawcy. Wyznaczenie terminu wiąże się bowiem z koniecznością przewidzenia konsekwencji w przypadku nie wywiązania się z niego. W ustawie o cudzoziemcach wyraźnie widać tendencję do poddawania rygorowi prawnemu terminów zawitych dla cudzoziemca, a nie dla organów administracji. Posiłkowo należy więc stosować się do ogólnych terminów procedury administracyjnej. Mimo że przepisy kodeksu postępowania administracyjnego przewidują na załatwienie sprawy wymagającej postępowania wyjaśniającego nie więcej niż miesiąc lub dwa (w sprawie szczególnie skomplikowanej), cudzoziemcy na załatwienie swojej sprawy czekają o wiele dłużej. Brak przygotowania organizacyjnego do przyjmowania rosnącej liczby wniosków powodujący przewlekłość postępowań to nie jedyny zarzut pod kątem urzędów wojewódzkich. Petenci skarżą się również na chaos i dezinformację. Kolejki tworzą się także w punktach udzielających wiadomości o stanie realizacji sprawy.

Katarzyna Bielańska prawnik, specjalista z zakresu prawa pracy w AXELO Prawo i Podatki dla Biznesu

Trudności zdominowane przez procedury i czas oczekiwania na załatwienie sprawy to główne bolączki administracyjne, z jakimi spotka się polski pracodawca, które chce zatrudnić cudzoziemca. Kolejki w urzędach mogłaby znacząco skrócić możliwość złożenia wniosków i dokumentów online oraz kontakt elektroniczny z urzędem. Stosowanie zasady „zezwolenie idzie za pracownikiem" pozwoliłoby z kolei uniknąć powtarzania procedury administracyjnej dla tej samej osoby. ?Konkludując, nie sposób nie odnieść się do naczelnej zasady, że prawo jest dla ludzi i ma im służyć. Jeżeli nie widać efektów w kolejno wprowadzanych nowelizacjach, to być może przyczyn niepowodzenia należy szukać w praktyce, a nie w teorii prawa.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA