fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kadry

Związek, który nie policzy członków, straci prawo głosu

Adobe Stock
Aby organizacja związkowa mogła korzystać ze swoich uprawnień, co pół roku musi poinformować pracodawcę o liczbie członków. Jeśli tego nie zrobi, firma może działać tak, jakby związek nie istniał.

Po zmianach od 1 stycznia 2019 r. uprawnienia zakładowej organizacji związkowej przysługują pod warunkiem zrzeszania co najmniej 10 członków będących:

1) pracownikami u pracodawcy objętego działaniem danej organizacji, lub

2) innymi niż pracownicy osobami wykonującymi pracę zarobkową, które świadczą pracę przez co najmniej 6 miesięcy na rzecz pracodawcy objętego działaniem tej organizacji (art. 251 ust. 1 ustawy z 23 maja 1991 r. o związkach zawodowych; tekst jedn. DzU z 2015 r., poz. 1881 ze zm.; dalej: ustawa).

Pełnia praw przysługuje przy tym zarówno organizacji związkowej, która zrzesza wyłącznie pracowników, jak i takiej, której członkami są wyłącznie osoby pracujące na innej podstawie niż umowa o pracę (np. usługobiorcy). W grę może wchodzić też sytuacja, gdy do organizacji związkowej należą obie te grupy.

Dwa warunki

O ile pojęcie pracownika nie budzi wątpliwości, o tyle określenie „osoby wykonującej pracę zarobkową" nie jest już tak jednoznaczne. Ustawa definiuje tę grupę jako osoby świadczące pracę za wynagrodzeniem na innej podstawie niż stosunek pracy, jeżeli:

- nie zatrudniają do tego rodzaju pracy innych osób, niezależnie od podstawy zatrudnienia, oraz

- mają takie prawa i interesy związane z wykonywaniem pracy, które mogą być reprezentowane i bronione przez związek zawodowy.

Mimo że definicja jest szczegółowa, to rodzi więcej wątpliwości, niż wyjaśnia. Można choćby wskazać, że nie ma pewności, jakich praw i interesów mogą, a jakich nie mogą bronić związki zawodowe.

Półroczny staż

Osoby niebędące pracownikami wolno uwzględniać przy ustalaniu liczebności organizacji związkowej wyłącznie wtedy, gdy świadczą pracę na rzecz pracodawcy objętego działaniem tej organizacji przez co najmniej 6 miesięcy. Wymóg ten nie dotyczy pracowników.

Ustawodawca w uzasadnieniu ustawy wskazał, że wymóg 6-miesięcznego stażu „ma na celu zapobiegnięcie sytuacji, w której uprawnienia zakładowej organizacji związkowej przysługiwałyby podmiotom zrzeszającym osoby, które nie pozostają w więzi z pracodawcą", co jest motywowane „koniecznością racjonalizacji przepisów objętych zmianami". W uzasadnieniu ustawy podniesiono też, że dopiero „współpraca z pracodawcą przez okres co najmniej 6 miesięcy powoduje, że między tymi podmiotami tworzy się więź dostatecznie trwała, pozwalająca na uwzględnienie danej osoby w łącznej liczbie członków, od której ustawa uzależnia przyznanie uprawnień zakładowej organizacji związkowej".

Łącznie 180 dni

Ustawodawca nie zdefiniował, jak liczyć 6-miesięczny okres świadczenia pracy na rzecz pracodawcy.

Po pierwsze należy przyjąć, że znajdą tu zastosowanie przepisy kodeksu cywilnego, zgodnie z którymi miesiąc to 30 dni. Po drugie, trzeba mieć na względzie, że okres 6-miesięczny nie musi mieć charakteru ciągłego. Może być poprzedzielany przerwami, w których dana osoba nie jest związana umową z przedsiębiorcą.

Literalne brzmienie przepisów sugeruje, że należy tu uwzględniać wyłącznie faktyczny okres wykonywania pracy. Takie rozwiązanie rodziłoby jednak ryzyko dużego zróżnicowania sytuacji osób zatrudnionych na innej podstawie niż stosunek pracy. W skrajnych przypadkach mogłoby to prowadzić do sytuacji, w której pierwsza części dnia (kiedy aktywnie świadczona jest usługa) byłaby wliczana do okresu świadczenia pracy, a takiego charakteru nie miałby okres w drugiej części dnia (kiedy dane zlecenie zostałoby już wykonane, a do momentu zlecenia kolejnych czynności usługa faktycznie nie byłaby świadczona). Należy odrzucić takie podejście, gdyż prowadzi ono do rozwiązań, które w praktyce nie mogłyby być stosowane. Z tego względu należy przyjąć, że przy ustalaniu, czy został spełniony wymóg 6-miesięcznego okresu świadczenia pracy, uwzględnia się cały okres, w którym obowiązuje umowa pomiędzy spółką o usługobiorcą, niezależnie od tego, czy w ramach tej umowy w danym momencie usługi są faktycznie świadczone.

Ta sama organizacja

Sześciomiesięczny okres świadczenia pracy dotyczy współpracy z konkretnym podmiotem. Zmiana w tym zakresie skutkuje koniecznością liczenia tego okresu od początku.

Wątpliwość powstaje w przypadku, gdy osoba wykonująca pracę zarobkową przenosi się pomiędzy pracodawcami objętymi działalnością tej samej organizacji międzyzakładowej. W mojej ocenie w takim przypadku okres zatrudnienia u pierwszego pracodawcy powinien być zaliczany do 6-miesięcznego stażu liczonego u kolejnego. Przemawia za tym brzmienie art. 251 ust. 1 ustawy, który nie precyzuje, że praca ma być wykonywana tylko na rzecz jednego pracodawcy. Wskazuje jedynie, by ten pracodawca był objęty działalnością organizacji związkowej (w przypadku organizacji międzyzakładowej taką działalnością jest objęty każdy z pracodawców, u którego ona funkcjonuje).

Ponadto wydaje się, że konieczność liczenia okresu od początku u każdego z pracodawców byłaby nadmiernym obciążeniem dla organizacji związkowej. Należy jednak zauważyć, że takie podejście może rodzić liczne trudności w ustaleniu, czy poszczególne osoby spełniły wymóg 6-miesięcznego okresu świadczenia pracy.

Informacja na piśmie

Ustalenia, ile osób liczy związek zawodowy, należy dokonywać na podstawie informacji przekazywanej pracodawcy przez samą organizację. Powinna ona obejmować stan na 30 czerwca i na 31 grudnia (art. 251 ust. 2 ustawy). Pracodawca powinien ją otrzymać co 6 miesięcy – w terminie do 10. dnia miesiąca następującego po 30 czerwca i po 31 grudnia.

Szczególne zasady dotyczą organizacji związkowych, które powstały w trakcie roku. Są one zobowiązane przekazać informacje o liczbie członków w terminie 2 miesięcy od dnia powstania według stanu na dzień przekazania informacji. Powyższe nie wyłącza jednak ogólnego obowiązku przekazania danych o liczebności według stanu na 30 czerwca i 31 grudnia (art. 251 ust. 3 ustawy).

Informacja nie musi zawierać danych imiennych członków związku zawodowego. Wystarczy samo przekazanie stanu liczbowego danej organizacji.

Skutki milczenia

Brak wywiązania się z obowiązku informacyjnego niesie dla związku istotne konsekwencje. Organizacja, która zaniecha przekazania danych o liczebności, traci uprawnienia, choćby w rzeczywistości liczyła więcej niż 10 uprawnionych członków (art. 251 ust. 6 ustawy). Oznacza to, że taka organizacja związkowa nie ma uprawnień do podejmowania działań w zakresie pracowniczych interesów zbiorowych (np. wszczynanie sporu zbiorowego, udział w konsultacjach aktów prawa zakładowego) ani indywidualnych (m.in. konsultowanie zamiaru rozwiązania umowy o pracę z pracodawcę, wyrażanie zgody na zakończenie stosunku pracy ze szczególnie chronionym działaczem związkowym).

Z upływem 10. dnia po zakończeniu półrocza, w którym pracodawca miał uzyskać informację, może więc samodzielnie podejmować wszelkie czynności z zakresu indywidualnego i zbiorowego prawa pracy, tak jakby związek zawodowy nie istniał.

Aby odzyskać uprawnienia, związek musi dopełnić obowiązku informacyjnego. Organizacja może ponownie korzystać ze wszystkich kompetencji od momentu wywiązania się z nałożonych obowiązków przekazania danych. Jednak działania, których pracodawca dopełni do tego czasu bez współdziałania ze związkami, pozostaną skuteczne i prawidłowe, nawet jeśli z przekazanych informacji wynika, że w tym czasie organizacja liczyła więcej niż 10 osób.

— Marcin Wujczyk

Zdaniem autora

dr Marcin Wujczyk, radca prawny Wardyński i Wspólnicy

Wprowadzona procedura ustalenia liczebności organizacji związkowej wychodzi naprzeciw oczekiwaniom zarówno związków zawodowych, jak i pracodawców. W stosunku do tych pierwszych ustawodawca zmniejszył częstotliwość przekazywania informacji o liczebności związku. Obecnie zamiast składać ją co kwartał, trzeba to zrobić raz na pół roku. Pracodawcy z kolei uzyskali wyraźny przepis wskazujący, że brak dokonania obowiązku informacyjnego skutkuje utratą uprawnień związku zawodowego. Z kolei brak możliwości uwzględnienia tego samego pracownika jako członka kilku związków skutkuje wzmocnieniem organizacji i wyeliminowaniem przypadków sztucznego „pompowania" liczebności poszczególnych organizacji.

Problemem może się jednak okazać odmienne traktowanie przez ustawę pracowników i osób świadczących pracę na innej podstawie niż stosunek pracy. Moim zdaniem może to zostać uznane za naruszające konstytucyjną zasadę równości i zasadę swobody zrzeszania się. Nie można więc wykluczyć, że w przyszłości to rozwiązanie zostanie zakwestionowane jako sprzeczne z ustawą zasadniczą.

Ważny stan jednego dnia

Dla posiadania uprawnień organizacji związkowej istotne jest, czy liczyła ona co najmniej 10 osób w dniu wskazanym w informacji przekazanej pracodawcy. Zmiany stanu liczbowego, które nastąpią w ciągu 6-miesięcznego okresu sprawozdawczego, pozostają bez wpływu na te uprawnienia (art. 251 ust. 11 ustawy).

Przynależność do kilku związków

Bywają sytuacje, gdy ta sama osoba należy do kilku związków zawodowych. W takim przypadku ustawodawca zastrzegł, że wolno ją uwzględnić przy ustalaniu liczebności tylko jednego związku zawodowego (art. 251 ust. 5 ustawy). Nie wskazał jednak, jak należy ustalić, do którego związku należy zakwalifikować daną osobę.

Najwłaściwszym rozwiązaniem jest to, by sam członek zadeklarował, przy ustaleniu liczebności którego związku chce zostać uwzględniony. Jeśli nie dokona stosownej deklaracji, należy go pomijać przy ustalaniu liczebności wszystkich organizacji związkowych. Tylko takie rozwiązanie pozwoli uniknąć kolizji z wymaganiami stawianymi przez obowiązujące przepisy.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA