fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Najemcy w galeriach handlowych liczą na kolejną pomoc

pusta galeria handlowa
Fotorzepa, Jerzy Dudek
Prawnicy uważają, że najemcy zamkniętych sklepów w centrach handlowych nie muszą płacić czynszu. To nie wystarczy.

Wiele sklepów w galeriach handlowych zostało zamkniętych po raz drugi. Za pierwszym razem najemcy mogli liczyć na pomoc z tarczy antykryzysowej 2.0, nie płacąc m.in. czynszu. Zdaniem prawników teraz również mogą skorzystać z tych rozwiązań.

Nikt nie ograniczył czasu obowiązywania

Tarcza 2.0 przewidywała wygaśnięcie wzajemnych zobowiązań stron umowy najmu, dzierżawy lub innej podobnej umowy, przez którą dochodzi do oddania do używania powierzchni handlowej (umowy) w galerii o powierzchni powyżej 2 tys. mkw. (art. 15ze).

Czytaj też: Co może najemca, gdy bankrutuje galeria handlowa

– Najemca zamkniętego sklepu mógł złożyć bezwarunkową i wiążącą ofertę woli przedłużenia obowiązywania umowy na dotychczasowych warunkach o okres obowiązywania zakazu przedłużony o sześć miesięcy. Oferta taka składana była w ciągu trzech miesięcy od dnia zniesienia zakazu. Postanowienia te przestawały wiązać oddającego z chwilą bezskutecznego upływu terminu na złożenie oferty – tłumaczy Piotr Pałka, radca prawny, wspólnik z Kancelarii Prawnej Derc Pałka.

Adwokat dr Kamil Szmid, partner w kancelarii KML Legal Szmid Sander, nie ma wątpliwości, że te rozwiązania dotyczą najemców, których teraz dotknął zakaz handlu. Odżywa bowiem art. 15ze z tarczy antykryzysowej 2.0.

– Nie zawiera on ograniczenia czasowego jego obowiązywania. Ustawodawca celowo pozostawił określenie „właściwe przepisy", aby zostawić na przyszłość furtkę do wprowadzenia i znoszenia dalszych zakazów i nakazów. Oznacza to, że od 7 listopada do 29 listopada ponownie art. 15ze ww. ustawy znajduje zastosowanie. Za ten okres wynajmujący w stosunku do najemców objętych zakazem handlu nie ma więc prawa żądać zapłaty czynszu, opłat eksploatacyjnych ani korzystać z zabezpieczeń ustanowionych na wypadek niewykonywania zobowiązań pieniężnych przez najemców, takich jak gwarancje bankowej, kaucje czy dobrowolne poddanie się egzekucji z mocy art. 777 kodeksu postępowania cywilnego – wyjaśnia Kamil Szmid.

– Są jednak wątpliwości, czy zamrożenie możliwości korzystania z zabezpieczeń dotyczy tylko zapłaty za czas od 7 listopada do 29 listopada, czy w ogóle jakikolwiek, jeżeli możliwość skorzystania z zabezpieczenia przypada akurat na ten okres. Nie wiadomo też, czy dotyczy ewentualnego obowiązku złożenia powtórnej oferty przedłużenia umowy najmu. Z brzmienia przepisu nie wynika, aby wolą ustawodawcy było powiązanie ścisłego okresu przedłużenia umowy najmu z okresem, na który zakaz został ustanowiony –uważa mec. Szmid.

Apel: otwórzcie sklepy

Polska Rada Centr Handlowych (PRCH) apeluje natomiast o pilne wprowadzenie mechanizmów pomocowych.

– Bez dodatkowego wsparcia i wynajmujący, i najemcy staną przed ryzykiem niewypłacalności, co może spowodować nieodwracalne skutki w sektorze nieruchomości handlowych – wyjaśnia Agata Samcik z PRCH.

Rada liczy na zapowiadane przez rząd i Polski Fundusz Rozwoju uruchomienie dofinansowania kosztów stałych dla przedsiębiorców z branż najbardziej dotkniętych restrykcjami, w tym obejmujących także zobowiązania wynikające z umów najmu, aby mogły zostać uregulowane.

– Popieramy również zaproponowane w tarczy 6.0 rozwiązania, które wesprą zamkniętych najemców. Chodzi o: postojowe, zwolnienie z ZUS, dopłaty do wynagrodzeń. Liczymy na ich sprawne wdrożenie – podkreśla Agata Samcik.

PRCH apeluje również o jak najszybsze przywrócenie pełnej działalności galerii handlowych. Według tej organizacji podczas pierwszego lockdownu branża centrów handlowych w Polsce tylko w marcu–maju 2020 r. odnotowała spadek obrotów netto o ponad 17,5 mld zł. Ograniczenie handlu tylko w listopadzie to dla branży strata obrotów ok. 8 mld zł. Wydłużenie lockdownu na grudzień to kolejne nawet 12 mld zł utraconych obrotów. Tej straty nie udźwignie wiele firm, nie tylko handlowych, ale także usługowych powiązanych z branżą.

– Sytuacja najemców galerii handlowych oraz wynajmujących przedstawia się bardzo źle. Według mnie nie będzie powrotu do starej normalności. Będzie potężna ilość ofiar restrykcji gospodarczych nałożonych przez rząd. Oferowane obecnie ulgi i pożyczki nie zastąpią przecież przychodów. Zamiast zamykać centra handlowe, rząd mógłby ograniczać liczbę klientów. Równolegle powinien wycofać się z premiowania covid w służbie zdrowia. System ochrony zdrowia przyjmie przecież każde pieniądze i poprosi o więcej – twierdzi Maciej Gawroński, radca prawny oraz partner w Kancelarii Prawnej Gawroński & Partners.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA