fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dobra osobiste

Spór Nitrasa z Kuchcińskim przeniósł się na wokandę

Sławomir Nitras
ROL
Pozew posła opozycji przeciw Sejmowi będzie kontynuowany - uznał w poniedziałek stołeczny sąd i odroczył tę precedensową rozprawę.

Znany z ciętego języka poseł PO Sławomir Nitras w dobiegającej końca kadencji Sejmu był wielokrotnie karany przez marszałka Izby Marka Kuchcińskiego, który nie tylko odbierał mu głos na mównicy, ale także obcinał pensję.

- To mobbing - uznał poseł Nitras i jeszcze w 2018 r. pozwał za to do sądu Skarb Państwa w osobach marszałka Sejmu i szefa Kancelarii Sejmu, uznając tego pierwszego za pracodawcę. To precedens, bo choć poseł jest wybrany przez obywateli, to jednak marszałek Sejmu decyduje o poselskim uposażeniu - i w tym sensie jest pracodawcą.

Czytaj też: Pierwszy taki proces: poseł vs Sejm

Proces wystartował w poniedziałek przed Sądem Rejonowym Warszawa-Śródmieście. Pełnomocnik posła, adwokat Arkadiusz Matusiak poparł powództwo, w którym domaga się odszkodowania. A co na to Sejm? Pełnomocniczki strony pozwanej Jolanta Pawlicka i Anita Granatowicz-Majewska, wniosły o odrzucenie pozwu uznając, że jest on niedopuszczalny z uwagi na konstytucyjną i ustawową autonomię parlamentu.

Sędzia Agnieszka Onichimowska złożony wniosek zaprotokołowała, a następnie wyznaczyła kolejny termin rozprawy na 28 stycznia 2020 r., gdy sąd miałby przejść do merytorycznego rozpoznania argumentów powoda i pozwanego - strony zostały wezwane do osobistego stawiennictwa na tej rozprawie.

Czy to oznacza, że sąd oddalił wniosek pozwanych o odrzucenie powództwa? - pytamy w biurze prasowym sądu. - Wniosek nie został jeszcze rozpoznany - odpowiedziała sędzia Sylwia Urbańska, rzeczniczka SO w Warszawie.

Pozew posła Nitrasa przywołuje polskie i unijne przepisy antymobbingowe, które zabraniają dyskryminacji nie tylko ze względu na płeć, pochodzenie, kolor skóry, ale także z uwagi na poglądy polityczne. W opinii powoda, odbieranie głosu po 15 sekundach, albo niezauważanie przez marszałka jego wniosków formalnych, to właśnie dyskryminacja ze względu na poglądy polityczne - bo chodzi przecież o to, co poseł mówi z sejmowej trybuny.

To nie wszystko. Powód uważa, że dodatkową dyskryminacją był faktyczny zakaz wyjazdów zagranicznych - choć Nitras jest członkiem Zgromadzenia Parlamentarnego OBWE. Jak mówił reporterom. Poseł Nitras wyliczył, że dokonane przez marszałka Sejmu potrącenia z jego uposażeń (regulamin Izby przewiduje taką możliwość wobec posła łamiącego zasady, zachowującego się niegodnie i nieprzystająco do urzędu posła na Sejm RP) to łącznie ponad 60 tys. zł.

Teraz poseł Nitras żąda zwrotu tych pieniędzy.

Sygnatura akt: VIC 2433/18

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA