- Przede mną jeszcze jedna sprawa za zniesławienie. Za niesamowite insynuacje Jarosława Kaczyńskiego z poprzedniego posiedzenia komisji śledczej, gdzie opowiadał straszne rzeczy o mnie i o moim tacie — mówił Brejza. - Nie mamy postawionych żadnych zarzutów, nie jesteśmy objęci żadnym aktem oskarżenia. Byliśmy pomówieni w oparciu o kłamstwa ws. pluszowych wiewiórek, dmuchanych zamków i balonów na festynie. W oparciu o kłamstwa, PiS użył cyberbroni do próby zniszczenia swoich przeciwników politycznych — stwierdził europoseł.
Brejza: PiS brnął w kłamstwo za pieniądze Polaków
Jako smutne ocenił Brejza to, że politycy PiS zmarnowali tyle pieniędzy z kieszeni Polaków brnąc w kłamstwo.
- Ile trzeba mieć złej woli, żeby ukraść komuś 80 tys. wiadomości z 12 lat wstecz i posuwać się do fałszowania tej korespondencji, kiedy nic nie znaleźli. To jest takie podsumowanie rządów PiS - dodał.
Czytaj więcej
Po godz. 12:00 prezes PiS Jarosław Kaczyński stanął jako świadek przed komisją ds. Pegasusa. Były premier wygłosił tylko część ślubowania świadka z...
Jak przypomina Polsat News, Jarosław Kaczyński zeznawał jako świadek przed sejmową komisją komisją śledczą ds. Pegasusa w połowie marca. Kilkakrotnie poruszony został wówczas wątek inwigilowania Krzysztofa Brejzy oraz jego ojca Ryszarda w czasie, kiedy w 2019 r. Krzysztof Brejza m.in. kierował sztabem wyborczym Koalicji Obywatelskiej.
Podczas przesłuchania prezes PiS został zapytany o materiały, które zostały wykradzione z telefonu Krzysztofa Brejzy, a następnie pojawiły się w Telewizji Publicznej.
- Chodziło o pokazanie opinii publicznej, że znaczący polityk formacji opozycyjnej dopuszcza się bardzo poważnych, a przy tym odrażających, przestępstw — odpowiedział Kaczyński. - To było pokazanie prawdy o formacji, która ubiegała się o władzę - dodał.
Kaczyński o Brejzach i Pegasusie
Zdaniem Kaczyńskiego inwigilowani Pegasusem byli tylko szpiedzy albo przestępcy.
- Są według mnie poważne przesłanki, że Krzysztof Brezja oraz jego ojciec dopuścili się poważnych przestępstw - stwierdził Kaczyński.
Brejza przypomniał, że już podczas posiedzenia komisji jej członkowie próbowali uświadomić Kaczyńskiemu, że „kłamie i znieważa” jego i jego ojca, ale „Kaczyński brnął w to i kolejny raz powtarzał bzdury wielokrotnie weryfikowane przez sądy, w tym przez sędziów z neo-KRS”.
- W toku dalszych prac komisja wyświetli prawdę o wszystkich kłamstwach i niegodziwościach Kaczyńskiego. Wierzę, że ten oszczerca poniesie odpowiedzialność cywilną, ale też karną za wielokrotne złamanie prawa, którego dopuścił się podczas dzisiejszego posiedzenia komisji - powiedział Brejza.
Czytaj więcej
Europoseł Krzysztof Brejza skierował do Prokuratury Krajowej zawiadomienie dotyczące „przestępstwa użycia szpiegowskiej cyberbroni Pegasus przeciwk...