Resort kierowanym przez Magdalenę Maląg zaplanował, że organem publicznym, do którego będą trafiały zgłoszenia o nieprawidłowościach w firmach, ale także jednostkach publicznych, ma być rzecznik praw obywatelskich. Ustawę taką, zgodnie z dyrektywą unijną, Polska powinna przyjąć pod koniec ubiegłego roku.

Resort uznał, że rzecznik to organ, który darzony jest dużym zaufaniem społecznym. Podobnego zdania było dziesięć państw europejskich, które poszły tą samą drogą i implementowały dyrektywę unijną. Z takim podejściem jednak nie zgadza się minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, który – jak mówią informatorzy „Rzeczpospolitej” – uważa, że właściwym organem do troskliwego zajęcia się sprawami sygnalistów powinien być Prokurator Generalny, czyli sam Zbigniew Ziobro.

Czytaj więcej

Nowe przepisy o sygnalistach już po konsultacjach

– Spór jest na tyle trudny, że spowodował wstrzymanie wysłania ustawy o sygnalistach do Sejmu – mówią nasi informatorzy.

Prace nad ustawą miały rozpocząć się w lipcu, o czym informowaliśmy w „Rzeczpospolitej”. Ponieważ resort jest gotowy do procedowania ustawy, podpisano wniosek o przeprowadzenie konferencji uzgodnieniowej pomiędzy ministerstwami, przy udziale kancelarii premiera. We wtorek 12 lipca odbyło się spotkanie, w którym uczestniczyli także przedstawiciele rzecznika praw obywatelskich.

– Bierzemy udział online w konferencji uzgodnieniowej ministerstwa. Tak więc pracujemy nad bieżącym projektem – poinformował radca prawny Mirosław Wróblewski, dyrektor Zespołu Prawa Konstytucyjnego, Międzynarodowego i Europejskiego w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich.

Mają wspólnie wypracować rozwiązanie, które pozwoli rozpocząć procedowanie ustawy w Sejmie.

W międzyczasie, tj. 7 lipca br., na stronie Rządowego Centrum Legislacji opublikowano trzecią już wersję projektu ustawy o ochronie osób zgłaszających naruszenia prawa, tzw. sygnalistów.

Spóźniona już o pół roku ustawa prawdopodobnie trafi do Sejmu w sierpniu. Z informacji, jakie zdobyła „Rz”, wynika, że stanie się tak niezależnie od tego, czy zgodzi się na to resort sprawiedliwości, czy nie. Według danych GUS oraz PARP ustawa obejmie 20 tys. firm zatrudniających łącznie 5 mln osób.